Nowa broń wycelowana w demencję

7 cze 2015 r.

Fot. Shutterstock

Nowatorską koncepcję leczenia osób z demencją rozwija konsorcjum Uniwersytetu Jagiellońskiego Collegium Medicum, Instytutu Farmakologii PAN i Celon Pharma S.A. Partnerzy poszukują przełomowych leków związanych z neuropsychiatrią. Będzie to terapia nieamyloidowa, czyli taka, która nie koncentruje się na beta-amyloidzie, uznawanym dotąd za głównego winowajcę w chorobie Alzheimera.

Na prace w ramach projektu „Nowa nieamyloidowa terapia zaburzeń poznawczych” (NATCo) Narodowe Centrum Badań i Rozwoju (NCBR) przeznaczyło ponad 4 mln złotych. Projekt zakłada opracowanie nowego leku, który będzie poprawiał pamięć i przebieg procesów poznawczych, czyli prokognitywnego. Lek może też działać przeciwdepresyjnie i przeciwlękowo.

Dlaczego „nieamyloidowa”?

Przez ostatnie dwie dekady główna hipoteza badawcza w chorobie Alzheimera koncentrowała się na beta-amyloidzie i na nim skupiło się dużo firm farmaceutycznych i instytutów badawczych. Niestety, nie powiodły się wszystkie programy, które zmierzały do udowodnienia, że to białko jest jedyną przyczyną choroby Alzheimera.

„Nasz pomysł to receptory serotoninowe typu 6 (5-HT6). Mamy coraz więcej danych, że mogą one mieć korzystny wpływ na procesy kognitywne, które są upośledzone w różnego rodzaju demencjach. Według tej koncepcji nie wpływamy wprawdzie na przyczynę choroby, ale w sposób istotny możemy polepszyć stan pacjentów” – wyjaśnił w rozmowie z PAP dr Maciej Wieczorek, prezes spółki Celon Pharma S.A., która uczestniczy w pracach badawczych, a przy tym będzie odpowiedzialna za potencjalną komercjalizację leku.

Receptory 5-HT6 zlokalizowane są głównie w ośrodkowym układzie nerwowym i są jednymi z 14 przedstawicieli receptorów dla serotoniny. Blokada receptorów 5-HT6 prowadzi do zwiększenia przekaźnictwa w układzie cholinergicznym i glutaminergicznym i ułatwia uwalnianie dopaminy i noradrenaliny. Modulacja działania receptorów 5-HT6, w związku z ich lokalizacją i funkcją, może mieć szczególne znaczenie dla chorych cierpiących na różnego rodzaju otępienia i demencje z współwystępującymi tzw. objawami behawioralnymi i psychologicznymi.

Przygotowania do rozpoczęcia projektu NATCo ruszyły na początku 2015 roku. Na początku lutego została podpisana umowa konsorcjum, która oprócz podziału zadań określiła także skład komitetu sterującego projektem, w którym znaleźli się: dr hab. Paweł Zajdel (UJ CM), prof. Andrzej Bojarski (IF PAN) oraz dr Maciej Wieczorek i Mikołaj Matłoka z Celon Pharma S.A. W ustalaniu zasad funkcjonowania konsorcjum i przygotowaniu umowy brało udział Centrum Innowacji, Transferu Technologii i Rozwoju Uniwersytetu Jagiellońskiego (CITTRU).

Partnerzy konsorcjum będą prowadzić badania ukierunkowane na opracowanie kandydata na lek gotowy do badań klinicznych. UJ CM oraz IF PAN odpowiedzialne są za projektowanie związków, prace syntetyczne, i badania biologiczno-farmakologiczne. Rozwój leku to nie tylko opracowanie substancji o wysokim powinowactwie do określonego celu biologicznego (co świadczy o sile działania), to również ocena losu potencjalnego leku w organizmie (farmakokinetyka) oraz ocena bezpieczeństwa. Jedno z zadań obejmuje wpływ związków na funkcjonowanie zwierząt.

Jak tłumaczy dr Wieczorek, są to badania, gdzie na podstawie różnych zachowań szczurów naukowcy starają się ocenić funkcje neuropsychiczne i kognitywne przed i po podaniu badanych substancji. Na podstawie tego, jak zachowuje się zwierzę, np. tego, jak długo pływa w basenie i jak szybko znajduje cel, albo ile razy obwącha swojego partnera w ciągu dnia, czy jak długo skupia swoją uwagę na danym obiekcie, badacze wyciągają wnioski, czy ma depresję, czy zaburzone jest u niego poznawanie, czy jest pobudzone, czy też nie. Dzięki dobrze ustawionym metodycznie badaniom można dużo powiedzieć o działaniu potencjalnego leku i zasymulować, jakie mogą być efekty jego podania pacjentom.

Badacz musi się spieszyć powoli

Badania nad receptorem 5-HT6 nie mają jeszcze charakteru wyścigu między ośrodkami naukowymi na świecie. W przypadku leków neuropsychiatrycznych sukces wymaga pokonania wielu ograniczeń.

„Pierwsze ograniczenie dotyczy badań behawioralnych, które przy całym skomplikowaniu nie są do końca informatywne. Wyciągamy wnioski na podstawie zachowania zwierząt. W przypadku substancji, które mają swój mechanizm działania w mózgu i poprawiają pamięć czy zwiększają kognicję, wszelkie informacje są pośrednie. Drugim istotnym ograniczeniem jest bariera krew-mózg, która utrudnia przedostanie się potencjalnego leku do systemu nerwowego pacjenta. Trzeba przy tym pamiętać, że lek podawany jest doustnie, więc pierwszy filtr jest już w przewodzie pokarmowym” - mówi dr Wieczorek.

<< < 1 2 > >>

comments powered by Disqus

Nasz serwis używa cookies. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym i że wyrażasz zgodę na ich używanie. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia w swojej przeglądarce. Więcej o plikach cookies w Polityce prywatności

PUBLIC !!