Eksperci: potwierdza się wysoka skuteczność leczenia białaczki szpikowej

12 cze 2015 r.

Fot. Shutterstock

Potwierdzamy wysoką skuteczność leczenia przewlekłej białaczki, w codziennej praktyce lekarzy europejskich jest ona niemal taka sama jak ta, którą wykazywano wcześniej w badaniach klinicznych – powiedziała w piątek w Wiedniu dr Verena Hoffmann z Monachium.

Niemiecka specjalistka przedstawiła pierwsze na ten temat wyniki badań podczas kongresu Europejskiego Towarzystwa Hematologicznego (EHA). Wykorzystano w nich dane dotyczące przebiegu leczenia 2,9 tys. pacjentów w Unii Europejskiej, znajdujące się w bazie European LeukemiaNet (ELN). Mediana wieku tych chorych to 55 lat, 54 proc. badanych stanowili mężczyźni.

Przewlekła białaczka szpikowa od prawie 15 lat jest leczona tzw. inhibitorami kinazy tyrozynowej BCR-ABL. Leki te hamują działanie mutacji nazywanej kinazą tyrozynową BCR-ABL mającej kluczowe znaczenie dla jej powstania i rozwoju. Powodują one apoptozę, czyli śmierć samobójczą komórek białaczkowych. Pod koniec 1999 r. na kongresie hematologów amerykańskich pierwszy tak działający preparat o nazwie imatynib uznano za jedno z największych osiągnięć w leczeniu chorób nowotworowych.

„Kłopot z lekami polega często na tym, że ich skuteczność nie zawsze w pełni potwierdza się w codziennej praktyce lekarskiej” – powiedziała dr Verena Hoffmann z Uniwersytetu Ludwika Maksymiliana w Monachium. Wynika to z tego, że do testów przedrejestracyjnych leków zwykle wykorzystywana jest bardziej wyselekcjonowana grupa chorych.

Według niemieckiej specjalistki, jeśli chodzi o leki nowej generacji stosowane w przewlekłej białaczce szpikowej, to w codziennej praktyce okazały się one niemal tak samo skuteczne. „W badaniach klinicznych po 12 miesiącach leczenia były one nadal przydatne u 98 proc. pacjentów, a po 24 miesiącach – u 95 proc. Miło mi zakomunikować, że w codziennym leczeniu ich efektywność terapeutyczna jest podobna” – podkreśliła dr Hoffmann. Dodała, że jest pod wrażeniem tak dużego podobieństwa w skuteczności leczenia.

Dr Hoffmann powiedziała, że tak dobre efekty związane są z działaniem samego leku, jak i zastosowania go we wczesnej fazie rozwoju choroby. U ponad 90 proc. pacjentów badanych w ramach European LeukemiaNet przewlekłą białaczkę szpikową wykryto w początkowym stadium. 80 proc. z nich było leczonych imatynibem, który jest lekiem w tzw. pierwszej linii leczenia. W razie nawrotu choroby i oporności na terapię do wyboru są jeszcze inne podobnie działające preparaty.

Prof. Tomasz Sacha z katedry i kliniki hematologii Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie powiedział dziennikarzowi PAP, że w Polsce z powodu przewlekłej białaczki szpikowej leczonych jest około 3 tys. chorych. Jedna z pacjentek będąca pod opieką krakowskich hematologów leczona jest od prawie 15 lat. Dla wielu chorych przestała to być choroba śmiertelna, gdyż wiele wskazuje na to, że lekami można będzie ją kontrolować nawet kilkadziesiąt lat.

„U części chorych możliwe jest nawet odstawienie leku, po co najmniej 5 latach jego stosowania” – powiedział prof. Sacha. Dotyczy to jednak tych pacjentów z chorobą niskiego ryzyka, u których uzyskano tzw. głęboką odpowiedź molekularną. O tym jak duża jest odpowiedź organizmu na terapię wykazują specjalistyczne badania laboratoryjne.

„Przed 2 laty ocenialiśmy, że w Polsce było około 200 chorych, u których możliwe było zaprzestanie terapii, teraz może być ich jeszcze więcej. Jest to zatem dość spora grupa pacjentów” – dodał specjalista.

Prof. Sacha podkreśla, że chorzy nie mogą sami decydować o zaprzestaniu leczenia. Nie powinny tego robić nawet lekarze z mniejszym doświadczeniem w prowadzeniu pacjentów z przewlekłą białaczka szpikową. Zawsze jest również ryzyko nawrotu choroby, nawet w przypadku potwierdzonej badaniami głębokiej odpowiedzi molekularnej. U chorych, którym odstawiono lek po 5 latach stosowania sięga ono 30-40 proc., a po 8 latach – 30 proc.

Coraz częściej pojawiają się leki generyczne imatynibu, ponieważ wygasły już prawa patentowe do tego farmaceutyku. Według prof. Sachy, jest dostępnych już 13 takich odpowiedników, jednym z nich jest lek produkowany w Polsce. W krakowskiej klinice hematologicznej prawie 100 pacjentom podawane są odpowiedniki tego leku. „Tylko u trzech chorych musieliśmy ten zamiennik odstawić” – powiedział specjalista.

<< < 1 2 > >>

comments powered by Disqus

Nasz serwis używa cookies. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym i że wyrażasz zgodę na ich używanie. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia w swojej przeglądarce. Więcej o plikach cookies w Polityce prywatności

PUBLIC !!