Kobiety tyją przez stresy z okresu dzieciństwa

24 lip 2015 r.

Fot. Shutterstock

Do tycia dorosłych pań w większym stopniu przyczyniają się stresy z dzieciństwa niż te doświadczane obecnie - odkryli naukowcy z Michigan State University. Artykuł na ten temat zamieszcza pismo „Social Science & Medicine”.

Co ciekawe, ani stresy we wczesnym okresie życia, ani te przeżywane aktualne nie są związane z przyrostem masy ciała u mężczyzn.

„Otrzymane przez nas wyniki to kolejny dowód potwierdzający, że stres, także ten sprzed wielu lat, jest ważnym czynnikiem powodującym długotrwały przyrost masy ciała. Mechanizm, który tym steruje, jest różny u kobiet i u mężczyzn” - mówi prof. Hui Liu, ekspert w dziedzinie zdrowia publicznego i socjologii.

Liu wraz ze współpracownikami przeanalizowała dane zebrane w ramach dużego badania Americans' Changing Lives. Badaniem tym objęto 3617 osób (2259 kobiet i 1358 mężczyzn), a prowadzono je przez 15 lat.

Nasilenie stresów przeżywanych w okresie dzieciństwa (do ukończenia 16. roku życia) określano na podstawie zapamiętanych przeżyć oraz ówczesnej sytuacji rodzinnej uczestników badania. Pod uwagę brano takie czynniki jak: sytuacja ekonomiczna rodziny, rozwód rodziców, choroby psychiczne rodziców lub brak ojca. Przy określaniu poziomu stresu doświadczanego w dorosłości uwzględniano zaś utratę pracy, śmierć bliskiej osoby i stresy związane z rodzicielstwem.

Okazało się, że kobiety, u których w dzieciństwie utrzymywał się wysoki poziom stresu, przybierały na wadze szybciej niż te, które jako dzieci nie stresowały się aż tak często.

„Wpływ na masę ciała mają przeróżne czynniki, z którymi stykamy się przez całe życie. Jednak uważamy, że jednym z ważniejszych są kształtowane w dzieciństwie nawyki. To właśnie w tym okresie ustalają się wzorce, które - jak się okazuje - mają długofalowy wpływ na kształtowanie się masy ciała kobiet na przestrzeni lat” - tłumaczy badaczka.

Jeśli chodzi o mężczyzn, to w omawianym badaniu nie zauważono istotnego związku pomiędzy doświadczanymi stresami a wagą. „Najwyraźniej panie i panowie reagują na stres zupełnie inaczej” - mówi Liu.

„Podczas gdy kobiety jedzą więcej, aby odreagować stresujące sytuacje, czyli potocznie mówiąc +zajadają stres+, mężczyźni wybierają inne strategie radzenia sobie z trudnymi sytuacjami. Często są to: picie alkoholu, wycofanie, itp. A ponieważ rzeczy te nie są bezpośrednio związane z wagą, nie powodują ich tycia - wyjaśnia specjalistka. - Pewne znaczenie w wyjaśnieniu tego zjawiska mogą też mieć biologiczne różnice w skłonności do depresji między obiema płciami. Kobiety są bardziej narażone na depresję, a - jak wiadomo - choroba ta wiąże się z nadmiernym jedzeniem i przyrostem masy ciała”.

Badaczka uważa, że otrzymane wyniki powinny zwrócić uwagę środowisk medycznych i psychologów na potrzebę wdrożenia działań, które będą zmniejszać skutki długotrwałego stresu u dzieci.

„Biorąc pod uwagę, jak ogromne znaczenie ma utrzymanie prawidłowej masy ciała dla zdrowia, sprawności i ogólnej jakości życia człowieka, ważne jest opracowanie skutecznych programów pomocowych dla szczególnie narażonych na stres dzieci (głównie dziewcząt), co pozwoli uniknąć problemów związanych w leczeniem otyłości w ich w późniejszym życiu” - dodaje Liu.


comments powered by Disqus

Nasz serwis używa cookies. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym i że wyrażasz zgodę na ich używanie. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia w swojej przeglądarce. Więcej o plikach cookies w Polityce prywatności

PUBLIC !!