Kardiolodzy: opieka nad pacjentami po zawale wymaga poprawy

17 lis 2013 r.

Fot. Shutterstock

W Polsce tylko 20 proc. pacjentów po zawale serca ma dostęp do rehabilitacji kardiologicznej, tymczasem z badań wynika, że przedłuża ona czas życia tych chorych - przypominają kardiolodzy, proponując zarazem zmiany w systemie opieki nad osobami po zawale.

Specjaliści mówili o tym podczas konferencji "Kardiologia prewencyjna 2013", która w dniach 15-16 listopada odbywa się w Krakowie.

Dyskutowali m.in. nad projektem pt. „Optymalny model kompleksowej rehabilitacji i wtórnej prewencji”. Został on opracowany przez zespół ekspertów Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego kierowany przez prof. Janinę Stępińską i prof. Grzegorza Opolskiego. Projekt stanowi propozycję nowoczesnego, obejmującego obszar całej Polski systemu organizacji i realizacji kompleksowej rehabilitacji kardiologicznej oraz wtórnej prewencji dla pacjentów z chorobami układu sercowo-naczyniowego, w tym po zawale.

Jak przypomniał w rozmowie z PAP prof. Jankowski, przewodniczący Komisji Promocji Zdrowia Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego, choroby układu krążenia są najważniejszą przyczyną zgonów w krajach rozwiniętych, w tym w Polsce. I chociaż w naszym kraju ponad 20 lat obserwuje się spadek umieralności z ich powodu, to wciąż odpowiadają one mniej więcej za połowę zgonów Polaków.

Z danych epidemiologicznych wynika, że ostre zespoły wieńcowe przechodzi w Polsce co roku 120-130 tysięcy osób.

Kardiolodzy podkreślają, że są one w naszym kraju leczone na najwyższym światowym poziomie.

„Z raportu OECD (Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju, która skupia 34 wysoko rozwinięte i demokratyczne państwa - PAP) wynika, że opieka nad pacjentem w ostrej fazie zawału serca w Polsce należy do najlepszych w krajach OECD. Osiągnęliśmy to m.in. dzięki szerokiemu rozwojowi kardiologii inwazyjnej” - wyjaśnił prof. Jankowski.

Zaznaczył zarazem, że system opieki w okresie po wyjściu pacjenta ze szpitala – nie tylko z powodu zawału serca, ale też niewydolności serca, operacji wszczepiania bypassów lub stentów tętnic wieńcowych - nie jest zadowalający. Świadczy o tym fakt, że co jedenasty pacjent po zawale serca umiera w ciągu roku po wypisaniu ze szpitala - wynika z rejestru kardiologicznego.

Zdaniem prof. Jankowskiego jest to w dużym stopniu związane z tym, że obecnie w Polsce nie funkcjonuje nowoczesny system kompleksowej rehabilitacji kardiologicznej i wtórnej prewencji dla tej grupy chorych.

„Rehabilitacja kardiologiczna u chorych po zawale to bardzo ważny etap leczenia. Powinien nastąpić bardzo wcześnie po leczeniu inwazyjnym ostrej fazy zawału. Jest wiele dowodów naukowych wskazujących na to, że rehabilitacja kardiologiczna bardzo poprawia wydolność pacjentów, a także jakość oraz długość ich życia” - powiedział PAP prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego prof. Zbigniew Kalarus.

Zaznaczył, że drugim bardzo ważnym elementem jest edukowanie chorych w trakcie rehabilitacji na temat tego, jak mają żyć z chorobą sercowo-naczyniową, jak kontrolować czynniki ryzyka, takie jak otyłość, palenie papierosów, zbyt wysoki poziom cholesterolu, nadciśnienie tętnicze, zbyt wysoki poziom glukozy we krwi. „Stan po zawale serca wymaga kompleksowego postępowania terapeutycznego już przez całe życie pacjenta. Musi on sobie na przykład zdać sprawę, że już zawsze powinien zażywać leki przepisane mu przez lekarza” - powiedział prof. Kalarus.

Tymczasem, z danych wynika, że tylko 20 proc. pacjentów po zawale ma dostęp do rehabilitacji kardiologicznej w Polsce. Badania dowiodły też, że jedynie co setna osoba z chorobą wieńcową w naszym kraju ma dobrze kontrolowane wszystkie czynniki ryzyka, tzn. nie pali, ma prawidłowe wartości ciśnienia tętniczego, stężenia cholesterolu i glukozy oraz nie jest otyła, zwrócili uwagę kardiolodzy.

Według prof. Jankowskiego wprowadzenie w Polsce rozwiązań zaproponowanych w projekcie pt. „Optymalny model kompleksowej rehabilitacji i wtórnej prewencji” pozwoli znacząco zwiększyć dostępność pacjentów do rehabilitacji kardiologicznej i edukacji, zwłaszcza w regionach, w których obecnie jest ona bardzo niska.

Eksperci obliczyli, że wdrożenie tego projektu w życie może spowodować zmniejszenie liczby zgonów z powodów kardiologicznych w Polsce o blisko 3,4 tys., liczby zawałów serca o blisko 4 tys., a liczby hospitalizacji z powodów kardiologicznych o ponad 30 tysięcy rocznie.

„Dzięki temu zmaksymalizujemy korzyści dla pacjentów, a także korzyści finansowe dla systemu ochrony zdrowia w Polsce” - ocenił prof. Jankowski.

<< < 1 2 > >>

comments powered by Disqus

Nasz serwis używa cookies. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym i że wyrażasz zgodę na ich używanie. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia w swojej przeglądarce. Więcej o plikach cookies w Polityce prywatności

PUBLIC !!