Niedobór tlenu pomaga osobom z uszkodzeniami rdzenia kręgowego

1 gru 2013 r.

Fot. Shutterstock

Dzięki krótkim okresom niedotlenienia (hipoksji) osoby z uszkodzeniami rdzenia kręgowego mogą częściowo odzyskać sprawność – informuje pismo” Neurology”.

W przypadku alpinistów niedobór tlenu związany z rozrzedzonym powietrzem może mieć poważne następstwa, takie jak choroba wysokościowa. Jednak hipoksja ma też swoje dobre strony – na przykład pobudza wytwarzanie nowych naczyń krwionośnych i wymusza zmiany w funkcjonowaniu organizmu korzystne z punktu widzenia sportowców. Dlatego właśnie organizuje się sportowe obozy kondycyjne w wysokich górach. Niekiedy zawodnicy stosują hipoksję w specjalnych komorach lub wdychają przez maskę mieszankę ubogą w tlen.

Jak się okazało, także w przypadku osób z urazami rdzenia krótkie okresy hipoksji mogą przynosić korzyść. W około 59 proc. przypadków uraz rdzenia kręgowego nie prowadzi do jego całkowitego przerwania – część sygnałów nerwowych dociera z mózgu do tkanek położonych poniżej miejsca uszkodzenia, w tym do mięśni kończyn. Wzmocnienie tych połączeń jest kluczem do odzyskania, a przynajmniej poprawy sprawności fizycznej. Jednak nie wystarczy do tego sama tylko fizykoterapia.

Inżynier Randy Trumbower z Emory University w Atlancie (USA) połączył siły z Gordonem Mitchellem z University of Wisconsin w Madison, zajmującym się badaniem bezdechu sennego u myszy. Mitchell odkrył, że okresowe niedotlenienie mózgu związane z zaburzeniami oddechowymi prowadzi do wydzielania serotoniny. Serotonina pobudza z kolei wytwarzanie czynnika wzrostowego, dzięki któremu powstają nowe połączenia pomiędzy odpowiadającymi za oddychanie neuronami w pniu mózgu oraz rdzeniu kręgowym.

Trumbower zastanawiał się, czy pobudzając wydzielanie tego czynnika wzrostu można odmłodzić uszkodzony rdzeń kręgowy. Dlatego rozpoczął eksperymenty nad wpływem hipoksji na ludzi z zaburzeniami neurologicznymi.

Udało się zebrać 19 ochotników z różnego rodzaju uszkodzeniami rdzenia. Wszystkim poruszanie się bez pomocy (na przykład bez balkoniku) sprawiało poważne trudności, ale bez wspomagania byli w stanie wykonać przynajmniej jeden krok.

Połowa badanych przez pięć dni była poddawana hipoksji - po 40 minut dziennie. Polegało to na oddychaniu na przemian mieszaniną zawierająca tylko 9 proc. tlenu przez 90 sekund, a następnie zwykłym powietrzem (21 proc. tlenu) przez kolejne 60 sekund. 9 proc. tlenu odpowiada mniej więcej poziomowi tlenu na wysokości 6000 metrów. W takich warunkach uczestnicy eksperymentu nie odczuwali dyskomfortu.

Po pięciu dniach osoby poddane działaniu hipoksji przebywały odległość 10 metrów średnio o 3,8 sekundy szybciej niż ci, którzy cały czas oddychali zwykłym powietrzem.

Co więcej, ci z uczestników, którzy chodzili przez 30 minut po każdej sesji terapeutycznej, chodzili nie tylko szybciej, ale byli też w stanie zajść dalej od osób, które chodziły przez pół godziny dziennie po oddychaniu zwykłym powietrzem.

Planowane są eksperymenty z udziałem osób z poważniejszymi uszkodzeniami rdzenia, uniemożliwiającymi samodzielne chodzenie. Choć korzystne skutki hipoksji utrzymywały się tylko przez dwa tygodnie, Trumbower ma nadzieję, że dłuższe stosowanie hipoksji doprowadzi do trwałej poprawy. (PAP) pmw/ agt/


comments powered by Disqus

Nasz serwis używa cookies. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym i że wyrażasz zgodę na ich używanie. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia w swojej przeglądarce. Więcej o plikach cookies w Polityce prywatności

PUBLIC !!