Eksperci: zaawansowany czerniak wkrótce chorobą przewlekłą

13 wrz 2013 r.

Fot. Shutterstock

Dzięki ogromnemu postępowi w leczeniu zaawansowany czerniak, groźny nowotwór skóry, będzie wkrótce chorobą przewlekłą – powiedzieli w piątek specjaliści podczas VI Zjazdu Akademii Czerniaka w Warszawie.

Prof. Piotr Rutkowski, kierownik kliniki nowotworów tkanek miękkich, kości i czerniaków z Centrum Onkologii w Warszawie, powiedział, że przez 20 lat przeprowadzono prawie 40 badań nad nowymi lekami na czerniaka, wszystkie jednak wypadły negatywnie. To się jednak zmieniło. „W ostatnich latach możemy mówić o przełomie, a perspektywy są jeszcze bardziej obiecujące” – podkreślił specjalista na spotkaniu z dziennikarzami.

Do niedawna zaawansowany czerniak był wyrokiem śmierci. „Chorzy leczeni tradycyjną chemioterapią średnio mogli przeżyć 9 miesięcy” – podkreśliła dr Ewa Kalinka-Warzocha z Regionalnego Ośrodka Onkologicznego Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. Kopernika w Łodzi.

Szanse chorych zmieniły się w 2011 r., gdy w USA wprowadzono do użycia preparat o nazwie wemurafenib (tzw. inhibitor kinazy serynowo-treoninowej BRAF). Jest on przydatny w leczeniu chorych na nieoperacyjnego lub przerzutowego czerniaka z mutacją genu BRAF (występuje ona u co drugiego pacjenta z zaawansowanym czerniakiem). Kilka miesięcy później, 20 lutego 2012 r., zarejestrowała go Europejska Agencja Leków (EMA).

Według prof. Rutkowskiego po wprowadzeniu tego leku stosowanego w tzw. terapii celowanej, skuteczność leczenia zaawansowanego czerniaka zwiększyła się do tego stopnia, że chorzy byli w stanie przeżyć średnio od 14 do 16 miesięcy.

Lek ten od marca 2013 r. jest dostępny również w Polsce w ramach tzw. programu lekowego finansowanego przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Badania chorych z zawansowanym czerniakiem oraz wykrywające mutację BRAF prowadzone są w pięciu ośrodkach na terenie kraju. Wynik uzyskuje się po około 10 dniach.

Niedawno wprowadzono kolejny lek o nazwie ipilimumab, który jeszcze bardziej wydłużył życie chorych. „W USA, gdzie prowadzone są najdłuższe obserwacje, prawie co czwarty pacjent z zawansowanym czerniakiem żyje 4 lata” – powiedziała dr Kalinka-Warzocha. Onkolodzy mają jednak nadzieję, że niektórzy z nich będą żyli jeszcze dłużej.

Preparat ten działa zupełnie inaczej. Pobudza układ odpornościowy, odblokowując określone limfocyty, które zaczynają niszczyć komórki rakowe. Lek stosowany jest w tzw. immunoterapii.

Ten preparat w Polsce nie jest jeszcze dostępny. W naszym kraju od 2 lat stosowany jest jedynie w badaniach klinicznych. Do tej pory na ponad 80 wniosków do NFZ o sfinansowanie leczenia w ramach tzw. chemioterapii niestandardowej, tylko jednemu choremu przyznano refundację ipilimumabu.

Prof. Rutkowski twierdzi, że wkrótce skuteczność leczenia zaawansowanego czerniaka zwiększy się jeszcze bardziej dzięki wprowadzeniu kolejnych dwóch preparatów w immunoterapii. Działają one na limfocyty, które mają bezpośrednio niszczyć komórki czerniaka.

„Z dotychczasowych badań wynika, że już po 2-3 miesiącach na te nowe leki reaguje co drugi chory. W przypadku jednego z tych preparatów o nazwie niwolumab 83 proc. chorych żyło wciąż po upływie roku. To wyjątkowo dużo” - podkreślił specjalista.

Jego zdaniem za dwa lata, gdy zostaną zarejestrowane obydwa nowe leki ponad 70 proc. chorych z zaawansowanym czerniakiem będzie leczonych przy użyciu immunoterapii. U pozostałych pacjentów będzie stosowana terapia celowana, a u nielicznych - tradycyjna chemioterapia.

Zupełnie zmieni się strategia leczenia, a wraz z nią szanse chorych na dłuższe życie. Jak zapewniali specjaliści, czerniak może wtedy stać się chorobą przewlekłą.

Zbigniew Wojtasiński (PAP) zbw/ krf/ mow/


comments powered by Disqus

Nasz serwis używa cookies. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym i że wyrażasz zgodę na ich używanie. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia w swojej przeglądarce. Więcej o plikach cookies w Polityce prywatności

PUBLIC !!