Złote znaczniki zmniejszyły odsetek powikłań w radioterapii raka stercza

1 wrz 2013 r.

Fot. Shutterstock

Mniej krwawień i bólu, rzadziej doskwierające pacjentom biegunki i częstomocz – to zauważalne efekty zastosowania w radioterapii raka stercza znaczników z czystego złota najwyższej próby. Są wszczepiane pacjentom przed rozpoczęciem naświetlań.

Stosowanie tej metody rozpoczęło w 2009 r. jako pierwsza placówka w Polsce Centrum Onkologii – Instytut im. Marii Skłodowskiej – Curie w Gliwicach. Znaczniki pozwalają zwiększyć precyzję naświetlań, a tym samym ograniczyć ostre i późne odczyny popromienne.

„Oszczędzamy tkanki zdrowe wokół narządu dotkniętego chorobą. Stercz jest wciśnięty między przednią ścianę odbytnicy a tylną, dolną ścianę pęcherza. Zastosowanie znaczników pozwoliło zmniejszyć margines błędu konwencjonalnej radioterapii do 7 mm z tyłu i 9 mm w pozostałych kierunkach. Po pierwsze mniej obciążamy więc narządy zdrowe, a po drugie - trafiamy dokładnie w to, co chcemy trafić” – powiedział PAP wicedyrektor szpitala i kierownik Zakładu Radioterapii prof. Leszek Miszczyk.

„Już widać, że odczyny popromienne są mniejsze. Choć późne odczyny mogą być odczuwalne nawet po paru latach od zakończeniu leczenia, to obserwujemy już teraz, że chorych z krwawieniami późnymi z odbytnicy jest mniej. Zysk ze stosowania tej metody na pewno jest” – dodał.

Dotychczas w gliwickim Centrum Onkologii znaczniki wszczepiono już blisko 1500 chorym na raka stercza oraz kilkudziesięciu chorym z innymi rodzajami nowotworów, przede wszystkim wątroby, gdzie również są przydatne.

Jak wyjaśnił prof. Miszczyk, w przypadku raka stercza implantacja odbywa się w warunkach ambulatoryjnych. 2-centymetrowe druciki z czystego złota najwyższej próby, o średnicy 0,3 mm, są wprowadzane przez odbytnicę, przy pomocy głowicy USG i cieniutkiej igły. Zabieg jest niemal bezbolesny – w 10-stopniowej skali odczuwania bólu, gdzie 0 to jego brak, określona przez chorych średnia wyniosła zaledwie 0,7. Zależnie od metody radioterapii, wszczepia się od 1 do 3 znaczników.

„W przypadku aparatu CyberKnife, urządzenie do radioterapii śledzi znacznik w czasie napromieniania, i dokonuje odpowiedniej korekcji położenia stołu, czyli samego pacjenta, oraz korekcji wiązki. Precyzja jest bardzo wysoka” – zaznaczył prof. Miszczyk.

Znaczniki są stosowane, ponieważ położenie naszych narządów wewnętrznych zmienia się, kiedy oddychamy oraz w zależności od wypełnienia żołądka, jelit czy pęcherza. Tymczasem gruczoł krokowy jest położony między odbytnicą a pęcherzem moczowym. Napromienienie tych narządów może prowadzić do ich stanu zapalnego, krwawień, biegunek i bólu. Promieniowanie jonizujące powoduje również powstawanie cienkościennych naczynek krwionośnych w błonie śluzowej, które mogą krwawić, doprowadzając nawet do anemii. Zwłóknienie ścian pęcherza oznacza zmniejszenie jego objętości, a co za tym idzie – konieczność częstych wizyt w toalecie.

Rak stercza, inaczej gruczołu krokowego, to drugi co do częstości występowania nowotwór złośliwy u mężczyzn – mieszkańców woj. śląskiego, po raku płuc. Jego występowanie jest ściśle powiązane z wiekiem – u młodych mężczyzn jest niezwykle rzadki, natomiast cierpi na niego 100 proc. męskiej populacji po 90. roku życia.

Jak poinformował prof. Miszczyk, w średnich i niskich stopniach zaawansowania prawdopodobieństwo wyleczenia wynosi od 50 do ponad 90 proc. (PAP) lun/ bos/ mrt/


comments powered by Disqus

Nasz serwis używa cookies. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym i że wyrażasz zgodę na ich używanie. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia w swojej przeglądarce. Więcej o plikach cookies w Polityce prywatności

PUBLIC !!