Arłukowicz: powodem odwołania Pachciarz niewłaściwa weryfikacja nieubezpieczonych

18 gru 2013 r.

Agnieszka Pachciarz, fot. NFZ/Włodzimierz Wasyluk

Minister zdrowia Bartosz Arłukowicz poinformował, że powodem wniosku o odwołanie prezes NFZ Agnieszki Pachciarz było niewłaściwe weryfikowanie nieubezpieczonych po wprowadzeniu systemu eWUŚ. Obowiązki szefa NFZ ma pełnić dotychczasowy wiceprezes Marcin Pakulski.

"Wczoraj złożyłem wniosek do pana premiera Donalda Tuska o odwołanie pani prezes Narodowego Funduszu Zdrowia" - powiedział Arłukowicz w środę na konferencji prasowej.

Jak wyjaśnił, uzasadnieniem jego decyzji była weryfikacja osób nieubezpieczonych przy pomocy systemu eWUŚ. W tej kwestii - w opinii Arłukowicza - NFZ zatrzymał się w połowie drogi. "Nie może być tak, że urzędnicy nie do końca weryfikują osoby, które wyskakują w systemie eWUŚ jako nieubezpieczone, jednocześnie wyciągają natychmiast rękę po pieniądze czy do pacjentów, czy do budżetu państwa" - mówił minister.

Arłukowicz powiedział, że poinformował Pachciarz o swojej decyzji we wtorek wieczorem i przekazał jej dokładnie te same przyczyny, które podał w środę publicznie, "dotyczące rozumienia systemu weryfikacji osób nieubezpieczonych i sposobu, w jaki pracował NFZ w tej sprawie w ciągu ostatniego roku".

"System eWUŚ to jest wielkie osiągnięcie (...), bo pacjent wchodzi do lekarza na podstawie dowodu osobistego, zaś sposób weryfikacji i tempo tej weryfikacji należy do urzędników. I urzędnicy powinni to weryfikować w taki sposób, żeby pacjent nie borykał się z trudnościami udowadniania czy jest ubezpieczony, czy nie" - mówił.

Podkreślił, iż od prezesa NFZ oczekuje, że zweryfikuje on i wyjaśni sytuację wszystkich osób, które system oznacza jako nieubezpieczone, "zanim wyciągnie rękę po pieniądze".

"Współpraca urzędów musi być efektywna. Jeżeli rozmawiamy o systemie eWUŚ, to dowódcą tej weryfikacji będzie zawsze prezes NFZ. Po to stworzyliśmy ten system, żeby pacjent mógł - jeśli z jakiegoś powodu system szwankuje - złożyć oświadczenie, że jest ubezpieczony i każdy lekarz w Polsce ma obowiązek go przyjąć. Tak rozumiem funkcjonowanie tego systemu. (...) Pacjent ma być zaopatrzony przez lekarza i tego oczekuję od NFZ-u, zaś NFZ musi wyjaśniać z innymi instytucjami - z ZUS-em - czy pacjent ma uprawnienia, czy nie ma, a dopiero potem wyciągać z tego jakiekolwiek konsekwencje" - powiedział.

Arłukowicz poinformował, że obowiązki prezesa do czasu powołania nowego szefa NFZ będzie pełnił dotychczasowy wiceprezes Marcin Pakulski. "O tym, kto jest prezesem NFZ, decyzję podejmuje zawsze premier. (...) Ja wnioskowałem, aby pełniącym obowiązki prezesa został pan prezes Pakulski, dotychczasowy wiceprezes ds. medycznych, lekarz, z którym współpracuję właściwie od początku funkcjonowania tej ekipy w NFZ" - powiedział Arłukowicz.

Zgodnie z ustawą o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, premier odwołuje prezesa NFZ na wniosek ministra zdrowia, po zasięgnięciu opinii Rady Funduszu. Również premier powołuje prezesa spośród osób wyłonionych w drodze otwartego i konkurencyjnego naboru.

Arłukowicz pytany, czy jest umówiony na rozmowę z premierem w sprawie zmian kadrowych w NFZ odparł, że "spotyka się z premierem w sposób ciągły". "Ta procedura jest wdrożona. Ja oczekuję spokojnie na decyzję pana premiera w tej sprawie" - powiedział.

Minister podkreślił, że od nowego prezesa NFZ będzie oczekiwał współpracy m.in. w celu ograniczenia kolejek do lekarzy. Dodał, że aby przeprowadzić skuteczne zmiany w NFZ, potrzebuje współpracy ze strony urzędników, którzy "muszą rozumieć kierunek, w którym podążamy". Według Arłukowicza dotychczasowa współpraca z NFZ na tym polu "nie dążyła do tego, żeby wprowadzić realne zmiany".

"Absolutnie nie powiem, że wydłużające się kolejki do specjalistów są winą pani prezes Pachciarz" - zaznaczył. Jego zdaniem na obecną sytuację składa się kilka czynników, m.in. wycena procedur. "Odpowiednie przesunięcia finansowe w ramach środków NFZ, które są ograniczone jak w każdym państwie, sterowanie tymi wycenami i przeprowadzanie tej procedury w sposób ciągły i odczuwalny dla pacjentów, powoduje to, że określone procedury medyczne, do których dziś dostęp jest trudniejszy niż do innych, ich wycena powinna być kreowana w taki sposób, żeby kolejki się zmniejszały" - mówił minister.

<< < 1 2 > >>

comments powered by Disqus

Nasz serwis używa cookies. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym i że wyrażasz zgodę na ich używanie. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia w swojej przeglądarce. Więcej o plikach cookies w Polityce prywatności

PUBLIC !!