W czasie kryzysu zdrowie ludzi szwankuje

9 sty 2014 r.

Fot. Shutterstock

W czasie kryzysu ludzie mają więcej problemów zdrowotnych niż w czasie dobrobytu – tę możliwą do przewidzenia prawidłowość potwierdzają analizy amerykańskich naukowców, które publikuje pismo "American Journal of Preventive Medicine".

Dwaj epidemiolodzy i wieloletni koledzy - John W. Ayers z San Diego State University (Kalifornia) oraz Benjamin Althouse z Santa Fe Institute (Nowy Meksyk) – razem z innymi badaczami zebrali i przeanalizowali trendy dotyczące tematów zdrowotnych wyszukiwanych w Google przez Amerykanów w okresie kryzysu ekonomicznego, tj. od grudnia 2008 r. po cały 2011 r. Wyniki porównano z przewidywaniami opartymi na wcześniejszych trendach, które skorygowano o rosnącą dostępność internetu i powszechniejsze jego wykorzystanie.

Okazało się, że w okresie kryzysu znacznie wzrosła liczba zapytań w wyszukiwarce Google dotyczących dolegliwości zdrowotnych. Ogółem wyszukiwanie wszystkich 343, wyodrębnionych przez badaczy, kwestii zdrowotnych wzrosło o 26 proc. w stosunku do przewidywań. Amerykanie zadali o ok. 205 mln więcej zapytań odnośnie 100 najpopularniejszych problemów z tej listy. Największy wzrost dotyczył objawów wrzodów żołądka (o 228 proc.) oraz bólów głowy (193 proc.).

Gdy naukowcy pogrupowali wyszukiwane problemy w obszerniejsze grupy tematyczne, okazało się, że najbardziej wzrosła częstość wyszukiwania informacji na temat bólów głowy (o 41 proc.), a na dalszych miejscach uplasowały się: przepuklina (37 proc.), bóle w klatce piersiowej (35 proc.) i zaburzenia rytmu serca (32 proc.). Bóle krzyża, żołądka, stawów i zębów również były częściej wyszukiwane niż przewidywano.

Zagadnienia zdrowotne, które były przedmiotem wzmożonych poszukiwań internatów w Google najczęściej nie były groźne dla życia, ale mogły zatrzymać kogoś w łóżku na kilka dnia - oceniają autorzy pracy.

"Choć niemożliwe jest odkrycie motywów takiego nasilonego wyszukiwania, wskazuje ono, że dana osoba jest chora i to na tyle poważnie, by poszukiwać w internecie informacji na ten temat lub jakiegoś rozwiązania” - komentuje Ayers.

Jego zespół opublikował wcześniej artykuł dotyczący tego, że w okresie ostatniego kryzysu gospodarczego w USA nasiliło się wyszukiwanie w internecie informacji dotyczących depresji i stanów lękowych.

Jak ocenia Ayers, skutki zapaści ekonomicznej bez wątpienia odciskają swoje piętno na physis za pośrednictwem psyche. „Utrata pracy czy domu dotknęła niemal każdego, bezpośrednio lub pośrednio. Jednak ludzie, którym udało się tego uniknąć, prawdopodobnie nie pozostali odporni na zdrowotne skutki kryzysu, gdyż wielu myślało: +Mogę być następny w kolejce” - tłumaczy badacz.

Z kolei Althouse zwraca uwagę, że zastosowana przez jego zespół metoda badawcza może pomóc decydentom zajmującym się zdrowiem publicznym rozpoznawać pojawiające się w społeczeństwie epidemie i schorzenia oraz lepiej rozdzielać środki, by poprawić zdrowie ludzi. Ta metoda jest szybsza, tańsza i wydajniejsza niż tradycyjne badania epidemiologiczne - ocenia naukowiec. Pozawala prowadzić nadzór nad zdrowiem populacji na niespotykaną skalę.(PAP)


comments powered by Disqus

Nasz serwis używa cookies. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym i że wyrażasz zgodę na ich używanie. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia w swojej przeglądarce. Więcej o plikach cookies w Polityce prywatności

PUBLIC !!