50 lat temu USA rozpoczęły walkę z paleniem, Polska 30 lat później

10 sty 2014 r.

50 lat mija od czasu, gdy 11 stycznia 1964 r. lekarz naczelny USA Luther Terry ogłosił raport, który po raz pierwszy zwrócił uwagę, że palenie tytoniu jest szkodliwe, powoduje raka i skraca życie. W Polsce walka z nikotynizmem zaczęła się 30 lat później.

Od tego czasu zaczęła spadać liczba palaczy. O ile w 1980 r. paliło 11,4 mln Polaków (42,5 proc. ludności), to w 2012 r. już tylko 8,8 mln (27,6 proc.). „Dziś Polacy wypalają 60 mld sztuk papierosów – o 40 proc. mniej niż przed wprowadzeniem ustawy” - podkreśla prof. Zatoński. Odsetek palących mężczyzn zmniejszył się z 70 proc. do około 30 proc., a kobiet z 30 proc. do 20 proc.

Prof. Zatoński uważa, że dziś potrzebne są nowe działania, które pomogą uczynić Polskę wolną od palenia papierosów. Jego zdaniem, to najlepsza inwestycja w promocję zdrowia. Są już pierwsze kraje, które deklarują wolność od dymu tytoniowego. Nowa Zelandia zapowiedziała, że do 2025 r,. chce być wolna od tytoniu. Za takie uznaje się kraje, w których nie więcej niż 5 proc. społeczeństwa jest uzależniona od tytoniu. Hongkong i Singapur zamierzają to osiągnąć w 2020 r.

„Będę dążył do tego, żeby w 2030 r., a najpóźniej w 2040 r. jedynie 5-10 proc. Polaków nadal paliło papierosy” – powiedział PAP prof. Zatoński.

Zbigniew Wojtasiński (PAP)

<< < 1 2 > >>

comments powered by Disqus

Nasz serwis używa cookies. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym i że wyrażasz zgodę na ich używanie. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia w swojej przeglądarce. Więcej o plikach cookies w Polityce prywatności

PUBLIC !!