Zarazki "czarnej śmierci" wciąż atakują

28 sty 2014 r.

Fot. Shutterstock

Drobnoustroje, które w przeszłości wywoływały epidemie "czarnej śmierci", nadal atakują ludzi, choć są mniej groźne. Po świecie krąży 155 szczepów tych bakterii – twierdzi kanadyjski badacz na łamach „Lancet Infectious Diseases”.

Genetyk ewolucyjny Hendrik N. Poinar z McMaster University w Ontario ostrzega, że drobnoustroje "czarnej śmierci" nie są tak agresywne jak dawniej, jednak nadal są zdolne do wywoływania zakażeń. W minionym tygodniu zaatakowały 20 mieszkańców jednej z wiosek na Madagaskarze.

Uczony wraz ze swym zespołem odtworzył genom bakterii z resztek mikrobów, które zachowały się w zębach ofiar epidemii tzw. dżumy Justyniana, która zdziesiątkowała ludność Europy i Azji w latach 541–542 n.e. Pochodziły one ze szkieletów odkopanych na cmentarzu na terenie współczesnej Bawarii.

Z badań kanadyjskiego uczonego wynika, że szczepy mikrobów, które rozpętały tę zarazę, zaniknęły. Te, które przetrwały do czasów współczesnych, pochodzą z bakterii późniejszych, które w średniowieczu wywołały epidemię "czarnej śmierci". Na szczęście przeszły one wiele mutacji, które zmniejszyły ich agresywność.

Występujące współcześnie zmutowane bakterie "czarnej śmierci" są wrażliwe na działanie tetracykliny, jednego z antybiotyków stosowanego często w leczeniu trądziku. Prof. Poinar twierdzi jednak, że nie możemy być całkowicie spokojni. Pojawiły się bowiem szczepy wykazujące oporność na niektóre antybiotyki. (PAP)


comments powered by Disqus

Nasz serwis używa cookies. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym i że wyrażasz zgodę na ich używanie. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia w swojej przeglądarce. Więcej o plikach cookies w Polityce prywatności

PUBLIC !!