Niemowlęta wiedzą, że rośliny służą do jedzenia

30 sty 2014 r.

Fot. Shutterstock

Już w wieku do sześciu miesięcy dzieci wiedzą, że rośliny stanowią źródło pożywienia, ale tylko jeśli dorosły pokaże im, że można je bezpiecznie jeść - zaobserwowali badacze z Uniwersytetu Yale.

Badanie opublikowane w "Psychological Science" wykazało, że 6- i 18-miesięczne dzieci, które przyglądały się dorosłemu wkładającemu do ust kawałek rośliny lub kawałek wykonanego przez człowieka przedmiotu, preferowały roślinę jako źródło pożywienia.

Jak tłumaczy autorka badania Annie Wertz, rośliny we współczesnym świecie nie odgrywają tak dużej roli jak dawniej, kiedy istotne było, które można jeść, a które mogą zaszkodzić. "Ludzie polegali na roślinach jako źródle pożywienia, ale wiele z nich jest trujących" - przypomniała autorka.

Skąd zatem niemowlęta wiedzą, co jeść, a czego nie? "Decyzje małych dzieci o tym, co jeść, nie są determinowane prostym naśladowaniem zachowania dorosłych" - twierdzi Wertz i współautorka badania Karen Wynn.

Wertz i Wynn postawiły hipotezę, że niemowlęta zamiast naśladować zachowanie, po prostu preferowały specyficzny rodzaj obiektu - w tym wypadku roślinę - ale tylko w momencie, kiedy pierwszy zrobił to dorosły. Przetestowały to podczas czterech eksperymentów.

18-miesięcznym dzieciom pokazywano realistycznie wyglądającą sztuczną roślinę i wykonany przez człowieka przedmiot. Do każdego obiektu przytwierdzone były suszone owoce. Dzieci oglądały, jak dorosły sięgał po owoce z każdego obiektu i wkładał je do ust, jakby je jadł. Potem dzieci pytano, które owoce by zjadły. Dzieci wykazywały wyraźną preferencję dla owoców z rośliny, choć informacja była taka sama w przypadku obu obiektów - dorosły "jadł" owoce.

Kolejny eksperyment pokazał, że na decyzje miał wpływ też sam proces jedzenia. Kiedy dorosły chował owoce za uchem lub tylko przyglądał się zarówno roślinie, jak i drugiemu przedmiotowi, zamiast udawać, że je, niemowlęta wybierały losowo.

Młodsze dzieci, które miały mniej doświadczenia ze stałymi pokarmami, wykazywały także oczekiwania w stosunku do roślin: sześciomiesięczne niemowlęta wpatrywały się w usta dłużej, kiedy akcja jedzenia dotyczyła innych niż rośliny przedmiotów. Sugeruje to, że nie zgadzało się to z ich oczekiwaniami.

"Te eksperymenty wskazują, że dzieci wykorzystują informacje społeczne pozyskane od dorosłych i selektywnie identyfikują rośliny jako źródło pożywienia. Szerzej, sugeruje to, że ludzie - inaczej niż niektóre nieczłekokształtne naczelne - nie traktują wszystkiego, co wędruje do ust, jako pożywienia. Biorą pod uwagę także rodzaj obiektu".

Wertz zauważa, że ten mechanizm społecznego uczenia się współgra z innymi, m.in. awersją do określonych smaków jak gorzkość, która może sygnalizować, że coś jest trujące.

Badaczka jest przekonana, że rodzice małych dzieci mogą skorzystać z nowych wniosków. "Skoro dzieci są nastawione na to, że owoce zerwane z zielonych roślin są jadalne, można próbować je zainteresować nowymi owocami i warzywami, np. zabierając je do gospodarstw, w których mogą je same zebrać" - podkreśla. (PAP)


comments powered by Disqus

Nasz serwis używa cookies. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym i że wyrażasz zgodę na ich używanie. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia w swojej przeglądarce. Więcej o plikach cookies w Polityce prywatności

PUBLIC !!