Syjamskie bliźniaki skutkiem błędu we wczesnym okresie zarodkowym

3 lut 2014 r.

Fot. Shutterstock

W Polsce głośno ostatnio operacji rozdzielani syjamskich braci z Warszawy. Do narodzin zrośniętych ze sobą tzw. syjamskich bliźniaków dochodzi na skutek błędu w rozwoju embrionalnym, który ma miejsce we wczesnej jego fazie.

W pierwszych dniach od poczęcia zarodek przypomina kulkę zlepioną z komórek przybierających kształt morwy. Na tym etapie nazywany jest on morulą, która przekształca się w płaską tarczę zarodkową. Z niej powstaje nowy organizm, ale czasami ulega ona rozszczepieniu doprowadzając do narodzin identycznych bliźniaków. Zroślaki przychodzą na świat wtedy, gdy podział tarczy zarodkowej zostanie z jakiegoś powodu zatrzymany.

Takich zakłóceń w rozwoju embrionalnym nie powodują leki hormonalne, jak się dość często uważa. Są one podawane kobietom w leczeniu niepłodności, gdyż pobudzają dojrzewanie większej niż zwykle liczby gotowych do zapłodnienia jajeczek. Jest ich wtedy kilka, a czasami nawet kilkanaście. Zwiększę to szanse na uzyskanie ciąży, ale wzrasta również ryzyko, że będzie to ciąża mnoga.

Organizm kobiety często wytwarza więcej jajeczek po odstawieniu pigułek antykoncepcyjnych, co również zwiększa ryzyko powstania ciąży mnogiej. Zwykle nie grozi to urodzeniem bliźniaków syjamskich, gdyż najczęściej pochodzą one z różnych zapłodnionych jajeczek. Może się jednak zdarzyć, że tarcza jednego z zarodków rozszczepi się na dwa embriony i podział ten zostanie zakłócony. Wtedy również mogą urodzić się zroślaki.

W styczniu 2009 r. Nadya Suleman z Teksasu po stymulacji hormonalnej i zabiegu in vitro urodziła ośmioraczki. Na jej życzenie wszczepiono jej sześć zarodków, gdyż obawiała się, że część z nich nie będzie się rozwijać. Wszystkie się przyjęły, na dodatek dwa się podzieliły, ich rozwój przebiegał jednak prawidłowo, szczęśliwie nie rozwinęły się syjamskie bliźniaki. Suleman, nazywana „oktomamą”, urodziła zatem czworo dzieci i dwie pary bliźniaków.

Zakłócenie podziału tarczy zarodkowej może skutkować rozwojem zrośniętych na różne sposoby płodów. Z opisu ponad 600 par złączonych bliźniąt, jakie sporządzono w ostatnich 500 lat wynika, że trzy czwarte z nich było złączonych górną częścią tułowia: klatkami piersiowymi i częścią brzucha. Co piąta para miała wspólne biodra i nogi lub narządy płciowe.

Zaledwie kilka procent syjamskich bliźniaków było połączonych głowami, miało nawet zrośnięte mózgi. Operacje ich rozłączenie są szczególnie trudne i ryzykowne.

Zdarzają się zroślaki, z których tylko jeden jest zdolny do samodzielnego życia, a z drugiego pozostały tylko niektóre fragmenty ciała. Słabszy płód zostaje wchłonięty przez ten, który w trakcie rozwoju był silniejszy. Takie bliźnięta zwykle rodzą się martwe albo dochodzi do ich poronienia, ale zdarza się, że na świat przychodzą dzieci np. z dodatkowymi kończynami.

Chirurdzy z Karaczi (Pakistan) zoperowali chłopca, który urodził się z sześcioma nogami. Cztery z nich usunięto podczas ośmiogodzinnej operacji. Lekarze mieli początkowo trudności z ustaleniem, które nogi należą do chłopca. Aby to wyjaśnić, przeprowadzili badania z użyciem tomografu komputerowego oraz rezonansu magnetycznego.

Z kolei w 2005 r. w Indiach urodziła się dziewczyna z ośmioma kończynami - czterema ramionami i czterema nogami. Zoperowano ją, gdy skończyła 2 lata. Zabieg trwał 24 godziny. (PAP)


comments powered by Disqus

Nasz serwis używa cookies. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym i że wyrażasz zgodę na ich używanie. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia w swojej przeglądarce. Więcej o plikach cookies w Polityce prywatności

PUBLIC !!