Gliwickie Centrum Onkologii sfinalizuje kupno akceleratorów

3 lut 2014 r.

Fot. Shutterstock

Centrum Onkologii w Gliwicach będzie w 2015 r. dysponować trzema nowoczesnymi akceleratorami do radioterapii. Stopniowo zastępują one kilkunastoletnie, wysłużone przyśpieszacze – poinformował w poniedziałek dyrektor placówki prof. Bogusław Maciejewski.

Sprawa zakupu pierwszego urządzenia była przedmiotem kontroli Centralnego Biura Antykorupcyjnego oraz postępowania prokuratury. Żadna z instytucji nie stwierdziła naruszenia prawa, postępowanie umorzono.

Gliwicki szpital - jedna z czołowych placówek onkologicznych w kraju - kupiła pierwszy przyśpieszacz TrueBeam w 2012 r. po cenie ponad dwukrotnie wyższej niż zaoferowana kilka miesięcy później szpitalowi w Olsztynie. Umowa z dostawcą zakładała zakup kolejnych dwóch. Śledztwo wykazało, że różnica w cenie obu urządzeń była uzasadniona ze względu na różnice kursu dolara w chwili zawierania obu transakcji oraz lepsze wyposażenie akceleratora w Gliwicach.

Wcześniej jednak, po publikacjach prasowych na temat różnic między cenami, jakie zapłaciły placówki w Gliwicach i Olsztynie, dyrekcja gliwickiego szpitala zapowiedziała najpierw renegocjacje umowy z dostawcą, by kolejne dwa aparaty kupić taniej. Potem odstąpiła od tej umowy, bez dodatkowych kosztów.

Jak poinformował w poniedziałek PAP dyrektor Maciejewski, trzy przyśpieszacze znajdą się ostatecznie w Gliwicach. Pierwszy już służy pacjentom. Drugi również już zainstalowano, kończy się dwumiesięczny etap testów, wkrótce zacznie służyć chorym. Kosztował 15 mln zł. Zakupiono go we wspólnym przetargu z warszawskim Centrum Onkologii, które również potrzebowało nowego sprzętu. Zakup ostatniego przyśpieszacza dla Gliwic ma być sfinalizowany pod koniec tego, lub z początkiem przyszłego roku.

„Chorym na nowotwory musimy oferować najnowsze i najbardziej precyzyjne metody leczenia. Mówimy tu o dokładności rzędu 1 mm, co może zdecydować o niewystarczającym napromienieniu guza lub napromieniowaniu zdrowych tkanek i powikłaniach” – podkreślił prof. Bogusław Maciejewski.

Zaznaczył, że z pełnym zrozumieniem podszedł do działań CBA i prokuratury. „Przykry był natomiast ton części relacji w mediach. Niektórzy dziennikarze wydali wyrok, że przepłaciłem za aparat, zabrakło w tych relacjach choćby znaku zapytania” – powiedział.

O umorzeniu sprawy zakupu przyśpieszacza poinformował w ubiegłym tygodniu rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gliwicach prok. Michał Szułczyński. Jak wyjaśnił, prokuratura posiłkowała się m.in. opinią biegłego rzeczoznawcy majątkowego. Wyliczona przez niego wartość urządzenia w Gliwicach to 18,5 mln, zaś tego w Olsztynie 8,9 mln zł. Pokrywa się to z cenami, jakie placówki rzeczywiście zapłaciły za akceleratory. (PAP)


comments powered by Disqus

Nasz serwis używa cookies. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym i że wyrażasz zgodę na ich używanie. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia w swojej przeglądarce. Więcej o plikach cookies w Polityce prywatności

PUBLIC !!