Nowicka i Kofta w Światowym Dniu Walki z Rakiem: badajmy się

4 lut 2014 r.

Fot. Shutterstock

O tym, jak ważna jest profilaktyka zdrowotna i regularne badania mówiły we wtorek, w Światowym Dniu Walki z Rakiem wicemarszałek Sejmu Wanda Nowicka oraz pisarka Krystyna Kofta, która przeszła chorobę nowotworową.

Nowicka wskazała podczas konferencji w Sejmie, że każdego dnia 1050 osób umiera z powodu nowotworów. "Każdy (...) powinien robić wszystko, by przeciwdziałać zjawisku umieralności z powodu nowotworów. Bo o ile nie zawsze możemy wiele zrobić, by zapobiec nowotworom, choć też w niektórych przypadkach możemy, na pewno możemy robić bardzo wiele, by ludzie (...) nie umierali w tak ogromnej liczbie z powodu tej choroby" - powiedziała wicemarszałek Sejmu.

Nowicka podkreślała wagę profilaktyki; zwróciła w tym kontekście uwagę na to, że np. wcześnie wykryty raka jelita grubego jest uleczalny w 90 proc. "Zdrowie jest zbyt poważną sprawą, by zostawiać je w rękach samych lekarzy. My również - kobiety i mężczyźni - musimy pilnować i dbać o swoje zdrowie i profilaktykę; nikt z nas tej odpowiedzialności nie zdejmie" - przekonywała.

Wicemarszałek Sejmu zapowiedziała dwie inicjatywy - zwrócenie się do ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza, by profilaktyką zdrowotną zajmowali się lekarze rodzinni oraz przygotowanie projektu ustawy zakazującej stosowania parabenów w kosmetykach dla dzieci. Jak mówiła, parabeny - czyli substancje konserwujące używane w kosmetyce - należą do środków kancerogennych i w niektórych państwach już wprowadzono ograniczenia dotyczące ich stosowania.

Nowicka krytykowała także funkcjonowanie służby zdrowia w Polsce; jej zdaniem profilaktyka zdrowotna w kraju "leży", na niektóre wizyty trzeba czekać kilka lat.

Na konferencji obecna była również Krystyna Kofta, pisarka. Nowicka podkreśliła, że Kofta przeszła zwycięsko przez chorobę nowotworową i napisała dziennik o swoich doświadczeniach pt. "Lewa, wspomnienie prawej".

Kofta podkreśliła, że od 10 lat zajmuje się profilaktyką. "Głównie dlatego, że sama popełniłam, nazywam to, błędem zaniechania. Mianowicie byłam sekretarzem Różowej Wstążki - akcji promującej profilaktykę raka piersi, ale nigdy sama się nie badałam. I takich kobiet jak ja było wiele" - mówiła.

Podkreślała, że kobiety powinny się badać, bo wówczas "można wychwycić nowotwór, kiedy jest on jeszcze bardzo mały". "Gdybym zrobiła mammografię 8 lat wcześniej, to miałabym maleńki guzek, który można by wyłuskać i nie pozbyłabym się piersi" - powiedziała.

Apelowała też, "by być czujnym, by się badać". "To jest w naszym interesie" - zaznaczyła.(PAP)


comments powered by Disqus

Nasz serwis używa cookies. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym i że wyrażasz zgodę na ich używanie. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia w swojej przeglądarce. Więcej o plikach cookies w Polityce prywatności

PUBLIC !!