NFZ zapłaci szpitalowi w Sosnowcu 3,1 mln zł za nadwykonania

7 lut 2014 r.

Fot. Shutterstock

3,1 mln zł zapłaci Narodowy Fundusz Zdrowia szpitalowi im. św. Barbary w Sosnowcu za wykonane w 2011 r. ponad limit świadczenia ratujące życie i zdrowie pacjentów. W piątek przed Sądem Okręgowym w Katowicach strony zawarły ugodę w tej sprawie.

Sosnowiecka placówka to jeden z największych szpitali w regionie i główne centrum urazowe. Szpital domagał się pierwotnie 5 mln zł - 4,4 mln zł za świadczenia udzielone pacjentom po wypadkach ponad limit określony w umowie z NFZ i 600 tys. zł z tytułu wyceny świadczeń dotyczących leczenia udarów i ostrych zespołów wieńcowych.

NFZ nie zgadzał się na taką kwotę. Podczas negocjacji strony uzgodniły, że satysfakcjonującym kompromisem będzie 3,1 mln zł. W piątek przedstawiły propozycję ugody, którą zaakceptował sąd, kończąc postępowanie.

Reprezentujący Fundusz radca prawny Krzysztof Lasko powiedział dziennikarzom, że według jego mocodawców taka treść ugody jest właściwa, można więc uznać, że są z niej zadowoleni.

Dodał, że choć 3 mln zł to jest znacząca kwota w całym budżecie NFZ, to jednak na koniec roku, gdy rozlicza się świadczenia i wyczerpują się środki finansowe, takie pieniądze mogą oznaczać przekroczenie planu finansowego. „A to oznacza, że wszczyna się postępowanie dyscyplinarne, możliwe jest nawet karne, jak również następują restrykcje w stosunku do całego oddziału” - powiedział.

Pełnomocnik szpitala mec. Mariusz Orliński mówił, że pozostaje niedosyt, bo jednak spora część żądanej kwoty nie zostanie przyznana szpitalowi. "Niemniej mając na uwadze to, że proces toczy się już jakiś czas (...) i biorąc pod uwagę, że nie obyłoby się bez postępowania apelacyjnego, szansa na szybkie zakończenie tej sprawy była nikła. Tymczasem szpital potrzebuje tych pieniędzy, aby jak najszybciej mogły służyć ratowaniu pacjentów” - powiedział.

Jak podał, cały kontrakt szpitala im. św. Barbary z NFZ na 2011 r. wynosił 95 mln zł. Rok temu, gdy sprawa trafiła do sądu, adwokat mówił, że w poprzedzających spór latach kontrakt z NFZ oscylował ok. 100 mln zł i gdyby w 2011 r. była to podobna kwota, sprawy prawdopodobnie by nie było, bo szpital zmieściłby się w limicie. Pytany w piątek o obecną kondycję finansową placówki, adwokat odpowiedział, że „nie jest najgorsza”.

Lasko przyznał, że katowicki oddział ma więcej spraw dotyczących zapłaty za nadwykonania. Większość z nich jest rozstrzyganych w formie ugody, bez kierowania sprawy do sądu. „Odbywa się to z reguły w styczniu, najpóźniej do połowy lutego, bo to jest termin rozliczania umów, związany z obowiązującymi nas przepisami” - wyjaśnił.

W 2012 roku śląskie szpitale toczyły pięć procesów o zapłatę za świadczenia ratujące życie i zdrowie pacjentów wykonane ponad limit określony w kontrakcie. Zgodnie z przepisami za takie świadczenia NFZ zobowiązany jest zapłacić. Nie musi natomiast pokrywać kosztów zabiegów planowych, wykonanych ponad limit określony w kontrakcie z daną placówką.

W 2011 r. przed sądem zakończyło się pięć takich spraw. W dwóch przypadkach sądy oddaliły pozwy szpitali, w trzech podpisano ugody. W ich efekcie NFZ wypłacił placówkom 2,6 mln zł. (PAP)


comments powered by Disqus

Nasz serwis używa cookies. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym i że wyrażasz zgodę na ich używanie. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia w swojej przeglądarce. Więcej o plikach cookies w Polityce prywatności

PUBLIC !!