Dyr. śląskiego NFZ: zastałam oddział w sytuacji paraliżu decyzyjnego

14 lut 2014 r.

Fot. nfz.gov.pl

Zastałam oddział w sytuacji paraliżu decyzyjnego - poinformowała na konferencji w Katowicach p.o. dyrektor śląskiego NFZ Barbara Bulanowska. Przedstawiła plany na najbliższe dni. Jednym z priorytetów jest rozpisanie konkursu na zatrudnienie pracowników.

Dyrektor małopolskiego oddziału NFZ Barbara Bulanowska od kilku dni pełni obowiązki dyrektora śląskiego oddziału NFZ. Poprzedni dyrektor Grzegorz Nowak został odwołany przez pełniącego obowiązki prezesa NFZ Marcina Pakulskiego. W poniedziałek rzecznik NFZ Andrzej Troszyński wyjaśnił, że powodem odwołania Nowaka była negatywna ocena pracy i utrata zaufania. Dodał, że NFZ liczy, iż "pod nowym kierownictwem sytuacja zostanie uporządkowana".

"Przyszłam do oddziału w poniedziałek i zastałam oddział w sytuacji paraliżu decyzyjnego, a więc w sytuacji bardzo kryzysowej. Decyzje personalne związane z odwołaniem kluczowych dyrektorów oraz fakt, że nie tylko dyrektorzy nie są teraz obecni w oddziale, ale np. na zwolnieniach znajdują się także inne kluczowe osoby (...) spowodowało, że zarządzanie tym oddziałem jest dla mnie ogromnie trudne" - mówiła Bulanowska.

W przekazanym w piątek oświadczeniu napisała, że "jednym z elementów zaistniałej sytuacji kryzysowej jest nierozwiązana sprawa szpitala EuroMedic. Jest to bez wątpienia sprawa wieloaspektowa i trudna".

Przedstawiając sytuację oddziału, poinformowała, że "łamano" przepisy dotyczące "otwartych i konkurencyjnych naborów do pracy". "Na każde stanowisko w oddziale należy przeprowadzić konkurs otwarty, konkurencyjny i tylko w ten sposób można zatrudniać osoby. Niestety, w tym oddziale zdarzało się szereg przypadków, które nie były zgodne z obowiązującym prawem. Problem ten dotyczy do 10 osób" - dodała.

Poinformowała też, że podjęła decyzję, iż należy rozpisać konkurs na zatrudnienie prawników. "W wydziale organizacyjnym, który normalnie we wszystkich oddziałach wojewódzkich jest odpowiedzialny za zaplecze organizacyjno-prawne, mam zatrudnionego jednego prawnika" - mówiła. "Jak przeprowadzać konkursy, jak nie ma odpowiednich kadr? W oddziale pracuje również mało lekarzy" - powiedziała.

Jak mówiła śląski oddział NFZ jest większy od małopolskiego, jednak - porównując zatrudnienie w obu tych oddziałach (w małopolskim ok. 390 osób, w śląskim ok. 630) - wskazała, że jest ono "niewspółmiernie większe".

Jej zdaniem najważniejszą sprawą jest szybkie przygotowanie oddziału do konkursów, gdyż w tym roku zostaną przeprowadzone konkursy we wszystkich rodzajach świadczeń.

Sprawa prywatnego szpitala EuroMedic Medical Center w Katowicach toczy się od kilku miesięcy. Pod koniec września ówczesny dyrektor Grzegorz Nowak wypowiedział szpitalowi część umowy w zakresie m.in. kardiologii, chirurgii ogólnej, naczyniowej, kardiochirurgii (nadal obowiązuje umowa na izbę przyjęć i okulistykę). Pierwotnie kontrakt miał wygasnąć z końcem grudnia. Po protestach pracowników, okres wypowiedzenia wydłużono do końca stycznia. Prezes NFZ nie uwzględnił zażalenia EuroMedic na decyzję o wypowiedzeniu umowy na świadczenie usług medycznych. Szpital ponownie się odwołał, wnioskując jednocześnie o przedłużenie okresu wypowiedzenia.

31 stycznia decyzję o przedłużeniu okresu wypowiedzenia do końca lutego podjął pod nieobecność Nowaka ówczesny wicedyrektor ds. medycznych Grzegorz Zagórny. Nowak odwołał Zagórnego w trybie dyscyplinarnym i jako powód podał przekroczenie uprawnień przy podpisaniu kolejnego przedłużenia wypowiedzenia. Skierował do prokuratury zawiadomienie w tej sprawie i uznał, że wobec przekroczenia uprawnień przez wicedyrektora, przedłużenie wypowiedzenia szpitalowi jest nieważne.

Poprzednia rzeczniczka śląskiego oddziału NFZ (obecnie kto inny pełni tą funkcję), informowała, że decyzję o rozwiązaniu umowy ze szpitalem EuroMedic podjęto m.in. na skutek kontroli świadczeniodawcy przeprowadzonej przez CBA. Wykazała ona, że w toku postępowań konkursowych świadczeniodawca podał m.in. nieprawdziwe i niezgodne ze stanem faktycznym informacje, które miały istotny wpływ na zawarcie umowy.

Poprzedni dyrektor śląskiego NFZ odwołał również - z powodu utraty zaufania - wicedyrektor ds. ekonomiczno–finansowych Dorotę Suchy, ale jedną z pierwszych decyzji Bulanowskiej było wycofanie wypowiedzenia umowy. "Uważam, że decyzja o jej odwołaniu była decyzją błędną, złą", "także decyzją szkodliwą dla pracy oddziału" - wyjaśniła Bulanowska w piątek. Zapytana o Zagórnego odpowiedziała, że "sprawa jest bardziej skomplikowana" i musi ją zbadać.

<< < 1 2 > >>

comments powered by Disqus

Nasz serwis używa cookies. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym i że wyrażasz zgodę na ich używanie. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia w swojej przeglądarce. Więcej o plikach cookies w Polityce prywatności

PUBLIC !!