Pacjentka po przeszczepie twarzy czuje się dobrze, opuściła szpital

20 lut 2014 r.

Fot. Shutterstock

26-letnia pacjentka, której w grudniu lekarze z Centrum Onkologii w Gliwicach przeszczepili twarz, czuje się coraz lepiej i właśnie opuściła szpital. Podczas czwartkowej konferencji prasowej osobiście podziękowała zespołowi medycznemu, bliskim i rodzinie dawcy.

„Mam ładne brwi” - oceniła krótko po zabiegu pani Joanna.

Był to drugi przeszczep twarzy w Polsce. Obydwie operacje przeprowadził zespół pod kierownictwem prof. Adama Maciejewskiego. Dziękował on pani Joannie za zaufanie i wiarę. Słowa podziękowania skierował też do bliskich pacjentki i rodziny dawcy oraz całego zespołu, zaangażowanego w leczenie i rehabilitację.

"Joanna czuje się bardzo dobrze, coraz lepiej. (…) Nie robimy żadnych planów, coś tam Asia mówiła, że chce wrócić na studia, może psychologię. To chyba impuls od pani psycholog, Asi chyba spodobało się pomaganie innym, ale na to wszystko musimy poczekać" – powiedziała matka pacjentki. Panią Joannę czeka jeszcze długotrwała rehabilitacja.

Pacjentka od ponad 20 lat cierpi na nerwiakowłókniakowatość - łagodny nowotwór o podłożu genetycznym, który rozrastając się może jednak zagrażać życiu i jest uznawany za jedno z głównych wskazań do przeprowadzenia przeszczepu twarzy. Pani Joanna była trzecią osobą na świecie, która przeszła przeszczep twarzy z powodu takiej choroby.

Wcześniej przeszła 35 operacji plastycznych w innych ośrodkach. W ostatnim czasie choroba jednak szybko postępowała. Na skutek powiększającej się narośli kobieta miała coraz większe problemy z jedzeniem i mówieniem. Gdyby nie operacja, w przyszłości nie mogłaby samodzielnie nawet oddychać. Dlatego celem lekarzy była nie tylko poprawa wyglądu pacjentki, ale przede wszystkim funkcjonalności. Teraz można mówić o olbrzymiej różnicy.

Jak wyjaśnił prof. Maciejewski, rehabilitacja będzie polegała na ciągłych ćwiczeniach, które mają usprawnić mowę i ułatwić jedzenie, połykanie i żucie. Joanna jest też pod opieką okulisty, ma bowiem poważne problemy ze wzrokiem.

"Nie widzi, dotyka twarzy, dotykała jej tuż po operacji pytając: +Czy faktycznie wyglądam już tak jak wszyscy?+” – powiedziała matka Joanny. Kiedy po operacji jeszcze nie potrafiła mówić, pisała. Najpierw w ten sposób spytała, co zdarzyło się w jej ulubionym serialu „Na Wspólnej”, potem napisała: „Mam ładne brwi”.

Przez pierwsze tygodnie rehabilitacją zajmą się rodzice pacjentki, z pomocą specjalistów z Centrum Onkologii. W dalszej perspektywie rodzina myśli o znalezieniu rehabilitanta, co będzie się wiązało z kosztami - rehabilitacja nie jest objęta procedurami NFZ, a to wydatek nawet kilku tys. zł miesięcznie.

"Liczymy na wsparcie, w Polsce jest bardzo dużo ludzi, którzy chcą pomagać, więc myślę, że nie będzie nam ciężko. Na razie damy z siebie wszystko, później liczymy na ludzi dobrego serca” - podkreśliła matka Joanny.

Jam mówią lekarze, przez pierwsze tygodnie Joanna będzie musiała ograniczyć kontakty tylko do grona bliskich - chodzi o zminimalizowanie ryzyka infekcji. Po paru tygodniach powinna już wychodzić na spacery. Na pewien czas trzeba też będzie przenieść jej psa w inne miejsce. „Przez pierwsze pół roku ten kontakt będzie niemożliwy. Później, kiedy już piesek będzie wykąpany, Asia będzie mogła go pogłaskać” – powiedział ojciec Joanny.

Matka pacjentki podkreśliła, że jeszcze przed operacją córka starała się żyć w miarę normalnie i nie ukrywała twarzy - „bo to oznaczałby poddanie się” - ale wielu nie potrafiło jej zaakceptować. "Były osoby, które mówiły, że niech lepiej Asia siedzi w domu, bo z takim wyglądem do ludzi? To jest największą bolączką, że nie potrafimy akceptować ludzi innych od nas” - mówiła mama. Przypomniała, że mimo olbrzymich problemów ze zdrowiem Joanna ukończyła administrację.

Pierwszy w Polsce przeszczep twarzy przeprowadzono w Centrum Onkologii 15 maja 2013 r. u 33-letniego Grzegorza, który przeżył poważny wypadek w pracy. Był to jednocześnie pierwszy na świecie przeszczep twarzy ratujący życie. Podczas dorocznego zjazdu Amerykańskiego Towarzystwa Chirurgii Rekonstrukcyjnej i Mikronaczyniowej operację tę uznano za najlepszy na świecie zabieg rekonstrukcyjny w 2013 r. Lekarze z Gliwic podkreślali, że ich doświadczenia z pierwszego przeszczepu bardzo pomogły w kolejnym.

<< < 1 2 > >>

comments powered by Disqus

Nasz serwis używa cookies. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym i że wyrażasz zgodę na ich używanie. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia w swojej przeglądarce. Więcej o plikach cookies w Polityce prywatności

PUBLIC !!