Debata w PAP: nowe leki onkologiczne muszą szybciej trafiać do chorych

21 lut 2014 r.

Fot. Shutterstock

Innowacyjne, ale drogie leki na raka zbyt późno trafiają do polskich chorych, m.in. ze względu na zbyt długie negocjacje między resortem zdrowia a producentami leków oraz brak możliwości refundacji nowo zarejestrowanych leków – oceniają eksperci.

Przedstawiciele środowiska lekarzy, genetyków, pacjentów, Narodowego Funduszu Zdrowia (NFZ), Agencji Oceny Technologii Medycznych (AOTM) i farmakoekonomistów dyskutowali o tym podczas piątkowej debaty pt. „Najbardziej oczekiwane terapie w onkologii”, którą zorganizowano w Polskiej Agencji Prasowej.

Prezes Polskiej Koalicji Pacjentów Onkologicznych (PKPO) Jacek Gugulski ocenił, że dostęp polskich chorych na nowotwory do nowoczesnych terapii ogranicza zapis w ustawie refundacyjnej, zgodnie z którym wszystkie leki zarejestrowane po 1 stycznia 2012 r. nie mogą być finansowane pacjentom w ramach tzw. chemioterapii niestandardowej. „Dlatego pacjenci, którzy biorą udział w badaniach klinicznych nad danym lekiem i u których on działa, po zakończeniu tych badań wpadają w +dziurę+. Znam na przykład pacjentki z rakiem płuca, które są w takiej sytuacji” – powiedział Gugulski. Jak wyjaśnił, chorzy muszą wówczas czekać na refundację leku, dopóki nie zostanie stworzony program lekowy.

Ze względu na procedury administracyjne, jakie się z tym wiążą, w tym m.in. negocjacje cenowe między producentem leku a Ministerstwem Zdrowia, a także odkładaniem decyzji resortu o utworzeniu programu, trwa to nieraz kilka lat.

„Tymczasem chorzy na nowotwory nie mają takiego czasu” – zaznaczył Gugulski. Dodał, że wcześnie zastosowany lek mógłby przynieść bardzo dobre efekty terapeutyczne, ale ze względu na znaczne opóźnienie w refundacji nawet jeśli pacjent doczeka leczenia, to może ono już być nieskuteczne.

Gugulski podkreślił, że PKPO proponuje kilka rozwiązań tego problemu. Jednym z nich może być stworzenie specjalnego funduszu - jak to ma miejsce w Anglii (tzw. Cancer Drug Fund – przyp. PAP) – z którego nowe terapie po rejestracji mogłyby być pacjentom finansowane, zanim wejdą do programu lekowego. Inną możliwością jest rozszerzenie stosowania chemioterapii niestandardowej.

Gugulski zaproponował też, by przyjąć w Polsce inny próg efektywności kosztowej dla nowych leków onkologicznych, które są bardzo drogie. Obecnie, aby terapia była uznana za efektywną kosztowo, rok dodatkowego życia pacjenta, skorygowany o jakość, nie powinien być droższy niż trzykrotność PKB na jednego mieszkańca, czyli ok. 110 tys. złotych.

Zgodził się z tym Rafał Jachimowicz z firmy MAHTA, która zajmuje się doradztwem finansowym w systemie ochrony zdrowia. „Problem polega na tym, że dla innowacyjnych i kosztowych terapii próg opłacalności jest bardzo często przekraczany. Dlatego może należałoby wprowadzić w ustawie refundacyjnej zróżnicowanie progu opłacalności” – powiedział ekspert. Zgodnie z jego propozycją dla chorób powszechnych, dla których leki wprowadzane na rynek są znacznie tańsze, próg opłacalności można by obniżyć, a jednocześnie podnieść go dla nowoczesnych terapii stosowanych w niewielkich grupach chorych.

Do takich metod leczenia zalicza się właśnie nowe leki onkologiczne tzw. celowane molekularnie (inaczej spersonalizowane) działające u wybranych pacjentów, których nowotwór posiada konkretną mutację czy zmianę genetyczną.

Przykładem są najnowsze leki dla niewielkiego odsetka pacjentów z rakiem płuca, którzy mają mutację w genie EGFR lub rearanżację genu ALK. W tym drugim przypadku jest to lek dla kilku procent chorych na tzw. gruczolakoraka płuc, z reguły młodych i nigdy niepalących.

„Obecnie negocjacje w sprawie programu lekowego z tym lekiem są w impasie. Ja nie do końca rozumiem dlaczego, ponieważ wprowadzenie go nie spowoduje znacznego zwiększenia bezpośrednich wydatków” - powiedział konsultant krajowy w dziedzinie onkologii klinicznej prof. Maciej Krzakowski.

Zaznaczył, że pacjenci ci obecnie i tak otrzymują jakieś leczenie, przy czym jest ono nieskuteczne, bo nie działa u nich chemioterapia i inne leki celowane molekularnie.

Prof. Krzakowski ocenił też, że przeszkodą, która zmniejsza dostępność do nowoczesnych terapii spersonalizowanych, jest problem z niedostatecznym finansowaniem w Polsce testów molekularnych.

<< < 1 2 > >>

comments powered by Disqus

Nasz serwis używa cookies. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym i że wyrażasz zgodę na ich używanie. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia w swojej przeglądarce. Więcej o plikach cookies w Polityce prywatności

PUBLIC !!