Zaparcia poopiodowe główną dolegliwością chorych na raka

26 lut 2014 r.

Fot. Shutterstock

Zaparcia są najczęstszą dolegliwością chorych na nowotwory przyjmujących opiodowe leki przeciwbólowe. Cierpi z ich powodu 40 proc. pacjentów będących w początkowej fazie choroby oraz aż 90 proc. tych z zaawansowanym nowotworem – twierdzą specjaliści.

Dr Jarosław Woroń ze Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie przyznaje, że ból jest jedną głównych dolegliwości, z jakimi zmagają się chorzy na nowotworowy. W Polsce ocenia się, że leczenia przeciwbólowego wymaga około 200 tys. pacjentów onkologicznych.

„Wielu chorych otrzymuje opiodowe leki przeciwbólowe, jednak kłopot z tymi lekami polega na tym, że powodują również działania niepożądane” – wyjaśnia dr Woroń. Najczęściej są to wzdęcia, nudności i wymioty, a także zgaga, duszności, zawroty głowy i zaburzenia rytmu serca. Najbardziej dokuczliwe są jednak tzw. zaparcia poopiodowe znacznie obniżające jakość życia chorych.

Dolegliwości te powodowane są tym, że opiodowe leki przeciwbólowe uśmierzają odczuwany przez chorych ból, ale zaburzają pracę jelit. Lekarze nazywają to poopiodowych paraliżem jelit, który utrudnia, a czasami wręcz uniemożliwia przesuwanie w nich niestrawionych resztek pokarmowych. Treść jelitowa się odwadnia i mocno utwardza, co doprowadza do powstawania kamieni kałowych. Może wtedy dojść do niedrożności jelit, a nawet do rozciągnięcia i przerwania ściany jelita przez twardy stolec.

Chory zniesie kilkudniowy brak wypróżnień, jednak gdy stale się to powtarza, a na dodatek zaparcia się przedłużają, traci apetyt, odczuwa nudności, ma bóle i wzdęcia brzucha. Pojawiają się krwawienia z guzków odbytniczych, następuje wypadanie żylaków, a to jeszcze bardziej nasila dolegliwości bólowe.

Według dr Woronia, zaparcia stolca mogą utrudniać leczenie choroby nowotworowej, gdyż zakłócają wchłanianie leków doustnych i powodują zatrzymania moczu. Często jedynym sposobem zlikwidowania zaparcia jest ręczne usunięcie zalegającej masy kału. Jeśli to nie pomoże, konieczna jest pomoc w szpitalu. Stosowane są wlewki doodbytnicze, a gdy i to nie pomaga, niezbędna jest operacja.

Lekarze ostrzegają, że nie zawsze pomagają domowe sposoby, takie jak zmiana diety, polegająca na spożyciu większej ilości błonnika. Przekonała się tym Dorota Makowska, która od 9 lat cierpi na raka piersi. Spożywała więcej warzyw i owoców, jednak zaparcia jeszcze bardziej się nasiliły.

Dr Woroń wyjaśnia, że u ludzi zdrowych błonnik ułatwia wypróżnianie, ale to nie pomaga chorym przyjmującym opiodowe leki przeciwbólowe. Większe spożycie błonnika może nawet jeszcze bardziej nasilać u nich zaparcia, ponieważ z powodu wywołanego tymi lekami paraliżu jelit jedynie zwiększa się masa stolca, który jeszcze bardziej zalega.

Nie pomagają również często stosowane przez chorych leki przeczyszczające, takie jak laktuloza, która zwiększając ilość wody w jelicie grubym, pobudza jego perystaltykę oraz zmiękcza masy kałowe.

Taką kurację próbowała stosować Dorota Kaniewska, która od 1999 r. choruje na raka jelita grubego i prowadzi Warszawski Oddział Polskiego Towarzystwa Stomijnego POL-ILKO. Niestety, jak wspominała na spotkaniu z dziennikarzami, jej to nie pomagało. Nadal miała silne zaparcia i tak samo często trafiała na oddział ratunkowy szpitala z powodu niedrożności jelit.

Dr Woroń dodaje, że nie zawsze pomaga również wprowadzanie płynów do jelita grubego, które mają tę wadę, że mogą wywołać zaburzenia jonowe grożące zakłóceniami rytmu serca.

Z badań National Health and Wellness wynika, że z powodu powikłań co trzeci chory przyjmujący opiodowe leki przeciwbólowe na własną rękę zmniejsza ich dawkę lub w ogóle rezygnuje z dalszego ich stosowania. Efekt tego jest taki, że chorzy znowu cierpią z powodu bólów. Aby je zmniejszyć, część chorych w większych ilościach zażywa wtedy tzw. niesteroidowe leki przeciwbólowe. Jednak te leki również wywołują powikłania, takie jak podrażnienia i krwawienia z przewodu pokarmowego.

Dr Woroń twierdzi, że pewnym rozwiązaniem dla chorych mogą być leki, które zawierają działający przeciwbólowo opiod, a jednocześnie jest w nich składnik zmniejszający dolegliwości przewodu pokarmowego. W Europie taki środek staje się standardem w leczeniu bólu. W Polsce jest on dostępny, ale nie jest jeszcze refundowany. Dorota Kaniewska twierdzi, że zażywa najmniejszą dawkę tego leku, a jej kłopoty z zaparciami znacznie się zmniejszyły.

<< < 1 2 > >>

comments powered by Disqus

Nasz serwis używa cookies. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym i że wyrażasz zgodę na ich używanie. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia w swojej przeglądarce. Więcej o plikach cookies w Polityce prywatności

PUBLIC !!