„Science”: projektowanie dzieci przestaje być fantazją

14 mar 2014 r.

Fot. Shutterstock

„Projektowanie dzieci” przestało być jedynie fantazją naukową i staje się coraz bardziej realne, jednak nie jesteśmy do tego jeszcze przygotowani – ostrzega w najnowszym wydaniu „Science”.

Bioetyk Hastings Center w Nowym Jorku (USA) dr Thomas H. Murray twierdzi, że jeszcze niedawno jedynie spekulowano na temat „dzieci na zamówienie”. Teraz niektóre związane z tym technologie już są dostępne, inne z kolei będzie można wkrótce zastosować. "Jak zatem powinny być one wykorzystywane, czy należy nałożyć na nie jakieś ograniczenia?" – pyta specjalista.

Przykładem jest metoda in vitro, dzięki której poczęte dziecko miałoby dwie matki i troje biologicznych rodziców. Specjaliści zajmujący sztucznym zapłodnieniem chcą ją wykorzystać, by zapobiec przenoszeniu chorób mitochondrialnych podczas wykonywania zabiegów in vitro.

U niektórych kobiet mitochondria są wadliwe. Zakodowanych jest w nich niewielka liczba 37 genów, które mogą jednak zawierać wady genetyczne przenoszone przez matkę na potomstwo. Niektóre z nich powodują ciężkie uszkodzenia płodu, doprowadzające do poronień lub zgonów dzieci zaraz po porodzie.

Metoda ta już w 2015 r. ma być dopuszczona do użycia w Wielkiej Brytanii. Niedawno brytyjskie ministerstwo zdrowia przedstawiło do konsultacji społecznych projekt regulacji prawnych określających, w jaki sposób nową technikę należy wprowadzić.

Od wielu lat stosowana jest tzw. diagnostyka preimplantacyjna (PDG). Służy ona do wykrywaniu niektórych wad genetycznych, takich jak mukowiscydoza, anemia sierpowata czy choroba Huntingtona. Używa się jej, gdy jest wysokie ryzyko urodzenia dziecka z taką wadą, szczególnie wtedy, gdy nosicielem nieprawidłowego genu jest choćby jedna z osób starających się o potomstwo.

Od niedawna dostępna jest metoda NGS (next generation sequencing) umożliwiająca przebadanie całego genom zarodka. Szef kliniki leczenia niepłodności Invicta w Gdańsku prof. Krzysztof Łukaszuk poinformował PAP, że ta technika dostępna jest także w Polsce.

Jego zdaniem, nowa metoda badania DNA jest dokładniejsza i była dotąd stosowana jedynie u ludzi dorosłych. NGS, czyli sekwencjonowanie DNA następnej generacji, jest techniką bardziej czułą pozwalającą wykryć najmniejsze nawet zmiany. Daje również większa gwarancję, że uzyskany wynik badania jest prawidłowy.

W przyszłości nową diagnostykę genetyczną będzie można przeprowadzać wśród par, które dopiero planują potomstwo. Metoda ta pozwala bowiem wykryć poważne wady genetyczne, które mogą ujawnić się w kolejnym pokoleniu.

W przyszłości jednak metoda NGS może być nadużywana, bo można ją wykorzystać również do selekcjonowania zarodków ze względu na wybrane cechy genetyczne, a nie tylko wady genetyczne. Na podstawie samego DNA można już określić kolor włosów oraz oczu, co na razie wykorzystuje się w kryminalistyce do ustalania tożsamości przestępców. Prowadzone są również badania na tym, by na podstawie DNA można było ustalić rozmiary nosa i budowę szczęki oraz wygląd całej twarzy.

Dr H. Murray uważa, że w rozwoju tych technik trzeba rozważyć, na ile są one korzystne, a do jakiego stopnia szkodliwe dla „projektowanego dziecka”. Jego zdaniem wcale nie ma pewności, że cechy, który wybiorą jego rodzice, będą przez niego pozytywnie oceniane.

Specjalista ostrzega również, że nie można całkowicie kontrolować tego, jakie ma być przyszłe potomstwo. Nie należy zbyt wiele oczekiwać, mimo postępu medycyny. Zbyt duże oczekiwanie wobec „dziecka na zamówienie” może wręcz negatywnie zaważyć na jego relacjach z rodzicami.

Nie zgadza się z tym filozof State University of New York Bonnie Steinbock. W wypowiedzi dla „Live Science” stwierdził, że nie ma w tym nic złego, że rodzice pragną, by ich dziecko było zdrowe, sympatyczne i inteligentne. Gorzej byłoby, gdyby to ich w ogóle nie obchodziło, a wychowaniem dziecka zajęła się ulica.

<< < 1 2 > >>

comments powered by Disqus

Nasz serwis używa cookies. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym i że wyrażasz zgodę na ich używanie. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia w swojej przeglądarce. Więcej o plikach cookies w Polityce prywatności

PUBLIC !!