Do polskiej medycyny trzeba wprowadzić roboty chirurgiczne

17 mar 2014 r.

Robot chirurgiczny da Vinci Si System. Fot. intuitivesurgical.com

Polska medycyna nie powinna już dłużej zwlekać z wprowadzeniem na sale operacyjne robotów, które są przyszłością chirurgii małoinwazyjnej – powiedzieli specjaliści w poniedziałek podczas konferencji prasowej w Warszawie.

Spotkanie zorganizowano w Wojskowym Instytucie Medycznym (WIM), gdzie zaprezentowano najnowocześniejszą wersję robota chirurgicznego da Vinci. W Polsce jak na razie jest tylko jeden taki aparat - w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym we Wrocławiu. Jego zakupem zainteresowany jest również warszawski WIM.

Dyrektor WIM gen. bryg. dr hab. n. med. Grzegorz Gielerak powiedział, że cały świat zmierza w kierunku wyposażenia sal operacyjnych w roboty chirurgiczne. "To kolejny przełom w chirurgii. Najpierw chirurgię klasyczną zaczęły zastępować zabiegi laparoskopowe wykonywane przez niewielkie nacięcia w jamie brzusznej. Teraz wprowadzone są roboty zapewniające jeszcze mniejszą inwazyjność, a zarazem większą precyzję wykonywania operacji" – ocenił Gielerak.

Szef Kliniki Chirurgii Ogólnej, Onkologicznej, Metabolicznej i Torakochirurgii WIM prof. Krzysztof Paśnik podkreślił, że nie ma już odwrotu od chirurgii z wykorzystaniem robotów. Jego zdaniem polska medycyna prędzej czy później będzie musiała się włączyć do tego postępu. Im później jednak to zrobimy, tym bardziej będziemy się wlec w ogonie wdrażania innowacji - uważa.

"Dlatego powinny się znaleźć pieniądze na zakup w Polsce kolejnego robota da Vinci" – podkreślił specjalista. Przyznał jednak, że są to spore wydatki. Robot kosztuje 7-8 mln zł, a po zakończeniu okresu gwarancji trzeba jeszcze liczyć się ze sporym wydatkiem. Wrocławski szpital za serwis swojego urządzenia płaci 800 tys. zł rocznie.

Prof. Wojciech Witkiewicz z Wrocławia powiedział, że dodatkową trudnością, z jaką boryka się jego szpital jest brak refundacji zabiegów wykonywanych przy użyciu robota przez Narodowy Fundusz Zdrowia (NFZ), ponieważ jak na razie takich procedur nie przewidziano w koszyku świadczeń gwarantowanych. Agencja Oceny Technologii Medycznych ma dopiero wydać w tej sprawie opinię w połowie 2014 r.

Specjalista przyznał, że robot jest kosztowny w użyciu. Te same narzędzia chirurgiczne można w nim stosować nie więcej niż dziesięciokrotnie. "Po tym okresie trzeba je wymienić, nawet gdy nam się wydaje, że wciąż nadają się do użycia. Aparat odmawia jednak ich użytkowania, ponieważ precyzja wykonanych nimi zabiegów jest już zbyt mała" – opisał prof. Witkiewicz.

Według niego robot daje jednak wiele korzyści, za które warto zapłacić. "Zresztą, jeśli uwzględnimy wszystkie koszty wykonywanych zabiegów, których w Polsce często się nie uwzględnia, to się okazuje, że zabiegi są w sumie tańsze" – przekonywał specjalista w rozmowie z PAP. Chodzi przede wszystkim o to, że po operacjach z wykorzystaniem robota mniej jest powikłań i zakażeń, zabiegi są mniej krwawe, a pacjenci szybciej opuszczają szpital.

Robot pozwala spenetrować najbardziej niedostępne zakamarki ludzkiej anatomii, szczególnie w miednicy mniejszej, gdzie jest wyjątkowo trudno operować. "To zasługa tego, że zapewnia znacznie lepszy, trójwymiarowy obraz pola operacji w HD" – wyjaśnił prof. Witkiewicz. W laparoskopii jest on jedynie dwuwymiarowy na ekranie monitora, poza tym znacznie trudniej jest operować narzędziami chirurgicznymi.

Da Vinci oferuje znacznie większe możliwości posługiwania się narzędziami, co znacznie zwiększa możliwości chirurga, a zarazem niweluje jego anatomiczne niedoskonałości. Robot odwzorowuje ruchy nadgarstka chirurga, a końcówki narzędzi poruszają się w 7 płaszczyznach, co wcześniej nie było możliwe. Chirurg nie ma czucia, ale ma wrażenie, że jest wewnątrz pola operacyjnego.

Poza tym, robot wygasza drgania ręki operatora, a nawet nagły jego ruch, do którego może dojść, gdy podczas wykonywania zabiegu zostanie w konsoli potrącony. "Reaguje on nawet na ruchy gałek ocznych, jeśli stwierdzi, że chirurg jest już zbyt zmęczony, nie można go w ogóle uruchomić" – powiedział prof. Witkiewicz.

<< < 1 2 > >>

comments powered by Disqus

Nasz serwis używa cookies. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym i że wyrażasz zgodę na ich używanie. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia w swojej przeglądarce. Więcej o plikach cookies w Polityce prywatności

PUBLIC !!