Szybkie rozpoczęcie leczenia SM poprawia rokowania

17 mar 2014 r.

Fot. Shutterstock

Rozpoczęcie leczenia interferonami już po pierwszym rzucie stwardnienia rozsianego daje 50-procentową skuteczność, a na etapie pełnoobjawowej choroby – 33 proc. W Polsce leczy się jednak zaledwie kilkanaście proc. chorych.

Górnośląskie Centrum medyczne (GCM) w Katowicach prowadzi akcję informacyjną o możliwości korzystania z terapii refundowanej przez Narodowy Fundusz Zdrowia.

20 i 27 marca chorzy na stwardnienie rozsiane mogą się kontaktować z placówką w godzinach od 16.00 do 19.00 pod numerem telefonu 539 678 962. „Szacuje się, że w Polsce ok. 10-12 proc. osób spełniających kryteria stosuje leki refundowane, w krajach Europy Zachodniej - ok. 30-40 proc.” – poinformował podczas poniedziałkowej konferencji prasowej w Katowicach neurolog Maciej Kuć z GCM.

„Najnowsze badania wykazały, że wczesne rozpoczęcie leczenia wpływa również na przebieg choroby po jego zakończeniu. Włączenie leczenia po pierwszym rzucie choroby daje skuteczność wszystkich leków na poziomie 50 proc. Natomiast skuteczność leków stosowanych u chorych z pełnoobjawowym SM, po drugim rzucie choroby, sięga 33 proc. To oznacza, że bardzo dużo tracimy nie podejmując leczenia w okresie od wystąpienia pierwszych objawów” – dodał.

Wśród przyczyn zbyt małej liczby chorych korzystających z refundowanej terapii wymienił m.in. brak wiedzy o tym, że w 2012 r. złagodzone zostały kryteria kwalifikacji do leczenia.

„W lutym 2012 r. zniesiono m.in. kryterium wieku, obecnie każdy pacjent z rozpoznaną rzutową postacią choroby kwalifikuje się do programu. Blisko 90 proc. pacjentów nie jest leczonych, ponieważ nie działają na nich leki lub nie chcą się leczyć. Według badań w przypadku 25 proc. chorych na SM pierwszą reakcją na rozpoznanie jest odrzucenie diagnozy, co jest o tyle łatwiejsze, że pacjenci jeszcze wtedy dobrze się czują” – mówił Maciej Kuć.

Jak zaznaczył, statystyczny chory na stwardnienie rozsiane, jeśli nie podejmie leczenia, po 5-10 latach porusza się o kulach, a po 8-16 latach zaczyna korzystać z wózka. „Tymczasem dostępne leki o 30 proc. spowalniają postęp niesprawności i częstość występowania zaostrzeń” – mówił neurolog.

Stwardnienie rozsiane jest autoimmunologiczną chorobą ośrodkowego układu nerwowego, dotykającą najczęściej młodych osób. To główny nieurazowy powód postępującej niesprawności ruchowej pacjentów w 3. i 4. dekadzie życia. Rocznie w Polsce diagnozuje się 1800 nowych przypadków, w sumie choruje obecnie ok. 28 tys. osób w kraju.(PAP)

Jak wygląda codzienna walka osób cierpiących na stwardnienie rozsiane? Przeczytaj blog kobiety leczącej się na tę chorobę >>


comments powered by Disqus

Nasz serwis używa cookies. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym i że wyrażasz zgodę na ich używanie. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia w swojej przeglądarce. Więcej o plikach cookies w Polityce prywatności

PUBLIC !!