Tysiąc razy czulszy test antydopingowy

19 mar 2014 r.

Fot. Shutterstock

Opracowany w USA niedrogi test wykrywający substancje zwiększające wydolność ma być od 10 do 1000 razy czulszy od dotychczasowych – poinformowano podczas zjazdu American Chemical Society (ACS) w Dallas.

Obecnie większość badań antydopingowych przeprowadza się techniką spektrometrii masowej. Próbka moczu poddawana jest działaniu wiązki elektronów, która nadaje ładunek cząsteczkom. Naładowane cząsteczki trafiają do spektrometru, który „waży” je za pomocą pola magnetycznego.

Znając dokładną masę cząsteczek steroidów, naukowcy mogą na tej podstawie wykryć ich obecność i oznaczyć stężenie. Ale nie zawsze jest to łatwe.

Niektóre produkty rozpadu substancji dopingujących są małe, lekkie i naładowane ujemnie, co sprawia, że powstający sygnał może nie być dostatecznie silny, aby umożliwiał ich wykrycie.

Chemicy z University of Texas w Arlington opracowali metodę Paired Ion Electrospray Ionisation (PIESI), pozwalającą rejestrować nawet bardzo małe cząsteczki metabolitów. Cząsteczki te są łączone z cząsteczkami środka chemicznego, dzięki czemu stają się większe i łatwiej wykrywane przez detektor.

Podczas prób laboratoryjnych udawało się wykrywać steroidy, alkohol oraz środki stymulujące a także uspokajające w bardzo małych stężeniach – pojedyncze cząsteczki na bilion (nazywany w USA „trillion”). Co ważne, metoda nie jest droga i może być przeprowadzana przy użyciu dotychczas wykorzystywanego sprzętu.

Jeśli nowy sposób kontroli zostanie zatwierdzony do oficjalnego użytku, pozwoli to wydłużyć okres, po jakim można wykryć u sportowca ślady dopingu. W przypadku steroidów i innych długo utrzymujących się w organizmie substancji zdemaskowanie oszustwa możliwe będzie nawet po latach. Dotychczas wielu zawodników tak manipulowało dopingiem, by do czasu kontroli zabronione substancje zdążyły opuścić ich organizmy.

Nowa metoda nie będzie jednak przydatna w przypadku dopingu krwi ani nie wykryje ludzkiego hormonu wzrostu. Jak podaje BBC, dotąd zainteresowali się nią tylko reporterzy – do wynalazców nie zgłosił się nikt ze Światowej Agencji Antydopingowej (WADA), Amerykańskiej Agencji Antydopingowej (USADA) ani Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego (MKOl).(PAP)


comments powered by Disqus

Nasz serwis używa cookies. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym i że wyrażasz zgodę na ich używanie. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia w swojej przeglądarce. Więcej o plikach cookies w Polityce prywatności

PUBLIC !!