Incydentalne kontakty z używkami też prowadzą do nałogu

23 mar 2014 r.

Fot. Shutterstock

Nawet incydentalny kontakt z używkami może prowadzić do uzależnienia - uważa toksykolog prof. Ewa Florek z Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu. Jej zdaniem problem dotyczy ludzi młodych, którzy nie mają świadomości konsekwencji stosowania używek.

Z badań przeprowadzonych w Poznaniu przez urząd miasta i Uniwersytet im. Adama Mickiewicza wynika, że 30 proc. uczniów gimnazjum sięga po alkohol i papierosy. Dane Najwyższej Izby Kontroli wskazują, że ponad 31 proc. uczniów było świadkiem zażywania narkotyków na terenie szkoły lub o tym słyszało.

"Młodzież stosuje używki, bo chce w ten sposób stać się dorosła. Jeśli młody człowiek obraca się w środowisku, które pali, to boi się wykluczenia. Ulega presji swoich kolegów i koleżanek. Duży wpływ ma również zachowanie i wzorce wynoszone z domu. Jeśli rodzice palą, to młodzież wyrasta w otoczeniu skłonnym do tego, aby palić" - powiedziała PAP Florek.

Jej zdaniem, korzystanie z używek zaczyna się od niewinnych incydentów, które często zamieniają się w nałóg. Młodzież nie zdaje sobie sprawy z zagrożenia, z jakim się spotyka.

Powodem, dla którego młodzież sięga po używki, są często problemy osobiste: niepowodzenia w szkole, zerwanie więzi z koleżanką lub kolegą. "W przypadku kolejnych problemów nie wystarczy już jeden papieros, ponieważ organizm wymaga większej dawki tytoniu. Młodzi ludzie nie zdają sobie sprawy, że używki to jedynie chwilowe rozwiązanie problemu, przez które wpada się w kolejne" - przestrzega Florek.

Jak dodała, nie ma pewnego sposobu na uniknięcie uzależnień, a popaść w problemy z uzależnieniem może każdy. Ważne jest jednak, aby umieć odmawiać, jeśli ktoś zaproponuje używkę.

"Uzależnienia dotyczą różnych osób. Tych silnych, które wydają się być odporne na sugestie znajomych, oraz potencjalnie słabszych. U każdej osoby inna jest również granica incydentalnego korzystania z używek, a uzależnienia. Osoba regularnie pijąca może nie być uzależniona, bo jej organizm jest odporny, a inna osoba może wypić kilka piw i stanie się uzależniona od alkoholu. Wiele zależy od uwarunkowań genetycznych" - podkreśliła toksykolog.

Największym problemem osób uzależnionych jest jednak to - jak zaznaczyła Florek - że mimo rezygnacji z używki, te osoby do końca życia będą uzależnione. "Uzależnieni przede wszystkim nie widzą swojego problemu. Wydaje im się, że wszystko jest dobrze. Uzależnienie zawsze zmienia życie i organizm takiej osoby. Może ona być trzeźwa przez kilkanaście lat, a jeden problem spowoduje, że powróci do swoich złych nawyków" - podkreśliła.

W Poznaniu realizowane są dwa projekty, których zadaniem jest zwalczanie uzależnień wśród młodzieży. Pierwszy to "Szkoła Wolna od Narkotyków i Przemocy", który działa od 1997 roku. Wiosną zainaugurowany został kolejny, "Unplugged", który zakłada przeprowadzenie w gimnazjach lekcji poświęconych uzależnieniom oraz ich konsekwencjom. (PAP)


comments powered by Disqus

Nasz serwis używa cookies. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym i że wyrażasz zgodę na ich używanie. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia w swojej przeglądarce. Więcej o plikach cookies w Polityce prywatności

PUBLIC !!