800 widzów internetowej transmisji operacji wycięcia nowotworu

27 mar 2014 r.

Fot. Shutterstock

Ok. 800 osób śledziło przez internet przeprowadzoną w czwartek w Poznaniu operację wycięcia nowotworu u 19-letniego pacjenta. Lekarze alarmują, że w ostatnich latach w całym kraju gwałtownie rośnie liczba nowotworów ślinianki przyusznej.

Jak poinformował PAP szef Kliniki Otolaryngologii i Onkologii Laryngologicznej Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu prof. Witold Szyfter, operacja zakończyła się sukcesem.

„U mężczyzny od kilku lat rosła zmiana nowotworowa w okolicy ślinianki przyusznej. Badania, które wykonaliśmy, wykazały, że jest to nowotwór, prawdopodobnie niezłośliwy, wywodzący się z gruczołu ślinowego. Tę operację transmitowaliśmy dlatego, że w Polsce jest gwałtowny przyrost występowania tego typu nowotworów. Nie wiemy, co jest tego przyczyną” - powiedział.

Jak podał, poznański ośrodek odnotował w ciągu minionej dekady ok. czterokrotny wzrost liczby wykrytych nowotworów ślinianki przyusznej.

„Około roku 2000 operowaliśmy ok. 40 osób, teraz – około 200. Na spotkaniach kierowników klinik uniwersyteckich, szefowie innych klinik też podnoszą problem wzrostu liczby operowanych nowotworów tego gruczołu” - powiedział.

Szyfter wyjaśnił, że operacja wymagała wypreparowania nerwu twarzowego, unerwiającego wszystkie mięśnie twarzy.

„Całą sztuką operacji jest usunięcie guza przy zabezpieczeniu nerwu twarzowego. Wypreparowaliśmy pełen nerw twarzowy ze wszystkimi gałązkami. Pacjent ma twarz prostą, ruchomą, nerw twarzowy działa normalnie” – podał Szyfter.

W trakcie transmisji, jej uczestnicy zadali ok. 20 pytań. Szyfter przyznał, że pacjenci, którzy poddawani są transmitowanym w sieci operacjom „są bardzo zadowoleni, że będą na wizji i na fonii”.

„Niejednokrotnie zdarza się, że na uroczystościach rodzinnych prezentują swoją operację jako swoistą atrakcję wieczoru” - powiedział.

Wśród widzów transmisji, poza lekarzami z innych ośrodków są także inni pacjenci. Jak wyjaśnił Szyfter, osoby oczekujące na operację mogą się w ten sposób dowiedzieć, co je czeka na stole operacyjnym.

„Często przy zgłoszeniu się na operację paraliżuje je strach, że lekarze +wykrzywią im twarz+. Nie wiedzą, że umiemy preparować nerw twarzowy, dzieje się tak pomyślnie w 98 proc. przypadków” – podał. (PAP)


comments powered by Disqus

Nasz serwis używa cookies. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym i że wyrażasz zgodę na ich używanie. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia w swojej przeglądarce. Więcej o plikach cookies w Polityce prywatności

PUBLIC !!