Aktorzy udają chorych by pomóc lekarzom

3 kwi 2014 r.

Fot. Shutterstock

Symulujący objawy chorób aktorzy z Hollywood pomagają doskonalić się zawodowo lekarzom, a jednocześnie rozwijają własne umiejętności - informuje serwis BBC.

W Hollywood wielu aktorów musi pracować w restauracjach i podejmować inne dorywcze zajęcia, by zarobić na życie. Niektórzy dorabiają jako symulanci.

Na przykład 61-letni Bob Rumnock, który ma na koncie role telewizyjne i filmowe (grał np. doradcę Białego Domu w filmie „Bardzo dziki Zachód”) uczestniczy w programie pomagającym amerykańskim i zagranicznym lekarzom oraz studentom medycyny w zdawaniu egzaminów i uzyskiwaniu uprawnień medycznych.

Ubrany w szpitalną piżamę, siedzi na oddziale internistycznym i opisuje swoje fikcyjne cierpienia zbierającym wywiad lekarzom „Czuję w klatce piersiowej taki ból, jakby siedział na niej słoń” – mówi, po czym daje się obejrzeć, opukać i osłuchać. Robi wrażenie przestraszonego i zdenerwowanego, często kaszle i – dzięki spryskiwaczowi z wodą – obficie się poci. Opowiada o fikcyjnej przeszłości, przebytych chorobach swoich i rodziców. Po zakończonej wizycie ocenia na komputerze poziom przygotowania zawodowego badającego lekarza.

Koleżanka Boba, Claire, gra chwilami zbyt uroczą panią w wieku powyżej średniego, która zamiast mówić o swoich dolegliwościach woli robić dygresje i opowiadać lekarzom o rosnących cenach dóbr i usług. Dzięki temu studenci oraz nostryfikujący dyplomy lekarze – imigranci mają okazje doskonalić się w sztuce porozumienia z pacjentem – zwłaszcza, gdy angielski nie jest ich rodzimym językiem. (PAP)


comments powered by Disqus

Nasz serwis używa cookies. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym i że wyrażasz zgodę na ich używanie. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia w swojej przeglądarce. Więcej o plikach cookies w Polityce prywatności

PUBLIC !!