Antybakteryjne mydła sprzyjają gronkowcom w nosie

9 kwi 2014 r.

Fot. Shutterstock

Antybakteryjny składnik mydeł i innych środków higieny osobistej, triklosan, dostając się do nosa może wspierać rozwój pospolitego patogenu - gronkowca złocistego - podał magazyn "mBio", wydawany przez American Society for Microbiology.

Triklosan, związek chemiczny występujący w szeregu produktów, m.in. mydłach, pastach do zębów, ubraniach i sprzęcie medycznym, zlokalizowano w jamie nosowej 41 proc. uczestników badania. Wśród nich relatywnie więcej miało w nosie gronkowca Staphylococcus aureus, co może prowadzić u niektórych do infekcji, np. u pacjentów poddawanym operacjom. Ponadto gronkowiec łatwo uodparnia się na typowe antybiotyki, tworząc oporne szczepy MRSA.

Autor badania Blaise Boles przypomina, że z triklosanem mamy do czynienia od 40 lat. Inne badania wykazywały jego obecność m.in. w moczu czy mleku, a jego duża koncentracja u ssaków może zaburzać działanie układu endokrynologicznego i czynności serca oraz mięśni szkieletowych.

Jak podkreśla badacz, dodatkowe eksperymenty wykazały, że S. aureus kolonizujący w obecności triklosanu lepiej wiąże się z ludzkimi białkami, a szczury wystawione na działanie tej substancji były bardziej podatne na jego obecność w nosie.

Boles uważa, że w takiej sytuacji należałoby zastanowić się nad tak powszechnym wykorzystywaniem triklosanu w produktach codziennego użytku. Badacz zamierza przeprowadzić szersze badania nad tym, czy triklosan wspiera kolonizowanie przez patogeny także innych części ludzkiego ciała. (PAP)


comments powered by Disqus

Nasz serwis używa cookies. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym i że wyrażasz zgodę na ich używanie. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia w swojej przeglądarce. Więcej o plikach cookies w Polityce prywatności

PUBLIC !!