Mężczyźni zbyt rzadko badają się pod kątem raka prostaty

24 kwi 2014 r.

Fot. Shutterstock

25-30 tys. mężczyzn w Polsce rocznie zapada na raka prostaty. To najczęstszy nowotwór występujący u mężczyzn. Jeśli jest w porę wykryty, rokowania są bardzo dobre. Niestety, mężczyźni zbyt rzadko robią badania - podkreślali uczestnicy konferencji w Centrum Okulistyki i Onkologii w Katowicach.

O tym, jak poprawić te niekorzystne statystyki, dyskutowano w czwartek na konferencji w Uniwersyteckim Centrum Okulistyki i Onkologii w Katowicach.

Katowicka konferencja - to jeden z elementów kampanii edukacyjnej Złoty Standard w Urologii, której celem jest wspieranie pacjentów chorych na raka prostaty oraz podnoszenie wiedzy specjalistów medycznych na temat najnowszych metod leczenia.

„W Polsce notujemy słabą wykrywalność. Mężczyźni o siebie nie dbają, nie robią badań, mamy jedną z najgorszych wykrywalności wczesnych w Europie i najgorsze w związku z tym wyniki leczenia - trzecie od końca w Europie” – powiedział PAP prof. Sergiusz Nawrocki, kierujący oddziałem radioterapii w katowickim szpitalu.

Jak zaznaczył, wczesne wykrycie tego nowotworu jest możliwe dzięki zbadaniu we krwi poziomu pewnego białka – PSA. „W interesie każdego mężczyzny po ukończeniu 50. roku życia powinno być sprawdzanie PSA, w miarę regularne, co 2-3 lata. Podwyższony poziom nie zawsze oznacza raka, ale wtedy trzeba to monitorować, trzeba się zgłosić do lekarza” – podkreślił.

Nielubianym przez pacjentów elementem badań pod kątem raka prostaty jest przeprowadzane przez lekarza badanie per rectum. Według psychiatry i psychologa dr Ewy Wojtyny ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego, specyfika tej choroby i badań to poważna bariera dla mężczyzn. „Badanie dotyczące narządów płciowych jest niezwykle trudne i wstydliwe, a dla osób ze starszego pokolenia to jeszcze większy problem. Przeprowadzaliśmy badania na temat tego, co jest dla nich największą przeszkodą i była to konieczność badania przez odbyt. Dla wielu panów to wyjątkowo krępujące, kojarzy się im z praktykami homoseksualnymi, choć przecież to standardowe i niezbędne badanie medyczne” – wyjaśniła.

Jak podkreślają eksperci, rak prostaty wcześnie wykryty jest w ponad 90 proc. chorobą uleczalną. Z reguły stosuje się leczenie chirurgiczne lub radioterapię, w zaawansowanych przypadkach chemioterapię i leczenie hormonalne.

Jak zaznaczył urolog prof. Andrzej Paradysz ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach, odpowiednio wczesne wykrycie i leczenie pozwala mężczyznom prowadzić dalej normalne życie.

„Jeżeli chory jest rozpoznany wcześnie, a zmiana ograniczona tylko do gruczołu krokowego, to obecne techniki operacyjne pozwalają nam zachować i sprawność seksualną i trzymanie moczu. Gorzej jest u tych chorych, gdzie proces jest zaawansowany miejscowo i ze względów onkologicznych musimy rozszerzyć zakres operacji, usuwając węzły chłonne i okoliczne tkanki. Wtedy te zaburzenia mogą wystąpić” – zaznaczył. (PAP)


comments powered by Disqus

Nasz serwis używa cookies. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym i że wyrażasz zgodę na ich używanie. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia w swojej przeglądarce. Więcej o plikach cookies w Polityce prywatności

PUBLIC !!