W Gołdapi rozwija się uzdrowisko

30 kwi 2014 r.

Uzdrowisko Gołdap - tężnie. Fot. Facebook, profil Uzdrowisko Gołdap - kraina łowców przygód

W Gołdapi rozwija się uzdrowisko, w którym znalazły się m.in. jedyne w tej części kraju tężnie. Dzięki uzyskaniu statusu uzdrowiska miasto w ostatnich latach zmieniło swój charakter, coraz częściej jest kojarzone z sanatorium.

W gołdapskim uzdrowisku znajdowały się dotąd pijalnia wód oraz grota solna. W środę do użytku oddano długie na 200 metrów i wysokie na 8 metrów tężnie, zbudowane z drewna iglastego, brzozowego i gałązek tarniny. Gałązki polewane są solanką wydobywaną z głębokości 600 metrów. Jedyne w Polsce północo-wschodniej tężnie na zlecenie miasta zbudowała lokalna firma z Gołdapi, a koszt budowy wyniósł 8 mln zł.

"Polecamy wizytę w tężniach m.in. chorym na schorzenia układu oddechowego" - powiedział PAP kierownik uzdrowiska Jarosław Dzienis i dodał, że wodę z sąsiedniej pijani wód, która zawiera 0,63 proc. minerałów chlorkowo-sodowych i fluorkowych powinni pić chorzy na nerki, wątrobę, trzustkę czy cukrzycę. Dane za okres od lipca do grudnia 2013 roku mówią, że pijalnię odwiedziło 27 tys. osób.

Pijania wód i tężnie leżą na obrzeżach Gołdapi, tuż przy jeziorze i lesie. Jest to ustronne i zaciszne miejsce. Burmistrz Gołdapi Marek Miros, otwierając kompleks, wyraził nadzieję, że infrastruktura uzdrowiskowa sprawi, że do miasta będzie przybywało więcej kuracjuszy. Już teraz, jak podkreślił, nawet w czasie tzw. martwych miesięcy - czyli jesienią i zimą - w miejscowym sanatorium przebywa ok. 400 osób dziennie.

"Na tym chcemy budować przyszłość Gołdapi. Na kuracjuszach, turystyce uzdrowiskowej, promowaniu zdrowia" - podkreślił Miros.

Gołdap jest jedynym miastem uzdrowiskowym w woj. warmińsko-mazurskim. Status ten miasto uzyskało 13 lat temu, a pierwszy dom dla kuracjuszy powstał na bazie dawnego ośrodka internowania kobiet w stanie wojennym. Dziś sanatorium, które należy do osoby prywatnej, zatrudnia ponad 200 osób i jest bardzo znaczącym pracodawcą w mieście. Usługi na rzecz kuracjuszy świadczy kilkaset osób, m.in. fryzjerzy, kosmetyczki; klientów zyskują restauracje.

"To, że miasto ma wody, którymi można leczyć ludzi, okazało się w latach 70. XX wieku. Wtedy zrobiono kompleksowe badania na ten temat. Ale wykorzystać ten atut postanowiliśmy dużo później i to była najtrafniejsza decyzja, jaką mogliśmy podjąć. To, jak się Gołdap od tamtej pory zmieniła, to jest nie do opowiedzenia, to zmiana diametralna" - przyznał w rozmowie z PAP wojewoda warmińsko-mazurski Marian Podziewski, który w przeszłości był wiceburmistrzem Gołdapi.

Miros, nawiązując do 10-lecia obecności Polski w UE, powiedział, że miniona dekada w rozwoju Gołdapi "nie była dekadą, a wiekiem" i podkreślał, że wiele inwestycji wiązało się właśnie z lecznictwem sanatoryjnym.

Leżąca przy granicy z Rosją Gołdap kilkanaście lat temu miała 45-proc. bezrobocie. Poupadały tu dziesiątki zakładów produkujących m.in. narzędzia rolnicze i maszyny. Teraz, jak podkreślił Miros, "bezrobocie jest wciąż duże, ale nie aż takie, a miasto przoduje w regionie i kraju w swojej kategorii w wydawaniu unijnych pieniędzy".

Wymieniając inwestycje, które w Gołdapi i okolicach powstały dzięki unijnym funduszom, Miros przywołał m.in. budowę przejścia granicznego i dróg dojazdowych.

O status miasta uzdrowiska w woj. warmińsko-mazurskim zabiegają: Frombork, Miłomłyn, Lidzbark Warmiński i Górowo Iławeckie.

W Polsce tężnie - poza Gołdapią - znajdują się w: Ciechocinku, Inowrocławiu, Rabce-Zdroju, Konstancinie-Jeziornie, Grudziądzu, Busku-Zdroju i Słonce. (PAP)


comments powered by Disqus

Nasz serwis używa cookies. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym i że wyrażasz zgodę na ich używanie. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia w swojej przeglądarce. Więcej o plikach cookies w Polityce prywatności

PUBLIC !!