Leki pod kontrolą

11 maj 2014 r.

Firma Proteus Digital Health opracowała system Helius - milimetrowej wielkości krzemowe czujniki umieszczone w pigułkach w połączeniu z zawierającym czujniki plasterkiem umieszczanym na skórze pozwolą kontrolować czy pacjent przyjmuje leki zgodnie z zaleceniami lekarza. Fot. proteus.com

Dzięki czujnikom w pigułkach można będzie kontrolować, czy pacjent przyjmuje leki zgodnie z zaleceniami lekarza – informuje „New Scientist”.

Połowa wszystkich wydawanych w USA leków nie jest przyjmowana w przepisany przez lekarza sposób, ponieważ pacjenci zapominają je wziąć lub przerywają przyjmowanie ze względu na skutki uboczne. Z tego powodu umiera rocznie około 125 tys. osób, zaś koszty – np. pobytów w szpitalu, których można było uniknąć – obliczane są na 100 do 300 miliardów dolarów.

Aby zaradzić temu problemowi, wynaleziono miedzy innymi inteligentne zakrętki na pojemnik z lekiem, odnotowujące, kiedy był otwierany, oraz przypominające aplikacje na telefony komórkowe. W ramach federalnego programu Medicare nagradzane są od niedawna placówki ochrony zdrowia, których podopieczni odnawiają recepty na leki we właściwym czasie, a karane te, których pacjenci tego nie robią.

Nowym pomysłem jest system Helius - milimetrowej wielkości krzemowe czujniki umieszczone w pigułkach w połączeniu z zawierającym czujniki plasterkiem umieszczanym na skórze. System opracowała firma Proteus Digital Health z Redwood City w Kalifornii. Dzięki niemu lekarz lub rodzina pacjenta otrzymuje dane dotyczące zarówno przyjmowania leku, jak i reakcji na niego organizmu (np. poziomu aktywności czy temperatury ciała).

Zasilanie pigułki zapewniają towarzyszące krzemowemu czujnikowi magnez i miedź, z których w kwaśnym środowisku żołądka powstaje bateria galwaniczna. Cała elektronika pigułki jest nieszkodliwa i zostaje w swoim czasie wydalona.

Odbierający sygnał pasterek może być noszony przez tydzień. Odnotowuje indywidualny numer każdego czujnika oraz czas, w którym odebrał informację. Własne czujniki plasterka mierzą temperaturę, tętno, rytm snu czy poziom aktywności. Wszystkie informacje przekazywane są za pomocą technologii Bluetooth do odpowiednio oprogramowanego komputera lub smartfona.

Firma Proteus przeprowadziła już próby z udziałem pacjentów chorujących m.in. na schizofrenię, mukowiscydozę i nadciśnienie. W przypadku grupy pacjentów z gruźlicą dokładność śledzenia wyniosła 95 proc. Pacjenci przyjmowali wynalazek życzliwie. Na razie jednak nie wiadomo, kiedy technologia wejdzie do powszechnego użytku. (PAP)


comments powered by Disqus

Nasz serwis używa cookies. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym i że wyrażasz zgodę na ich używanie. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia w swojej przeglądarce. Więcej o plikach cookies w Polityce prywatności

PUBLIC !!