Co czują pacjenci w śpiączce?

10 lip 2014 r.

Fot. Shutterstock

Chociaż osoby w śpiączce mogą być świadome tego, co się wokół nich dzieje, nie zawsze są w stanie wyrazić to swoim ciałem. Badacz z Uniwersytetu Jagiellońskiego chce usprawnić diagnozę osób w śpiączce i zbadać, jak funkcjonują mózgi takich pacjentów.

Dr Marek Binder z Instytutu Psychologii Uniwersytetu Jagiellońskiego chce wypracować nowoczesną, skuteczną procedurę, która pozwoli - dzięki badaniu EEG - dokładnie diagnozować stan pacjentów w śpiączce. Metoda ta pozwoli również oceniać, czy stan pacjenta zmienia się w czasie. Prace trwają już w dwóch toruńskich ośrodkach.

EEG znane jest już od XIX wieku. To metoda tania i łatwo dostępna, a na Zachodzie coraz częściej stosowana w diagnozie osób w śpiączce. Podczas badania umieszcza się na głowie pacjenta małe elektrody - np. umocowane na czepku - które rejestrują aktywność elektryczną mózgu. Dzięki takiemu badaniu - zwłaszcza kiedy z pacjentem w śpiączce nie ma żadnego kontaktu - można dowiedzieć się, czy osoba jest świadoma tego, co się wokół niej dzieje, a więc np. czy słyszy dźwięki z otoczenia, czy czuje dotyk albo czy próbuje wykonywać ruchy, nawet jeśli jej ciało się nie porusza.

Dr Binder wyjaśnia, że w Polsce wśród pacjentów w śpiączce badania z użyciem EEG prowadzi się bardzo rzadko. "Pacjentów diagnozuje się zwykle według tzw. skali Glasgow. Sprawdza się więc, czy pacjent otwiera oczy, czy śledzi wzrokiem ludzi w otoczeniu, czy reaguje jakoś na bodźce bólowe" - opowiada dr Binder. Źródłem informacji o stanie pacjenta są więc reakcje jego ciała. Tymczasem nie zawsze osoba świadoma tego, co się dzieje dookoła, jest się w stanie poruszać.

"Znam opowieści osób wybudzonych ze śpiączki, które wcale nie wiedziały, że są w śpiączce i że nie mają władzy nad własnym ciałem. Na przykład jeden z pacjentów był przekonany, że mówi, krzyczy, chociaż w tym czasie wszyscy wokół niego widzieli w nim człowieka w śpiączce, który nie reagował na żadne bodźce - opowiada naukowiec. - Bo przy ciężkich uszkodzeniach mózgu może się pojawić bariera między świadomością pacjenta a światem zewnętrznym. My chcemy zajrzeć za tę barierę, zobaczyć, jak ten mózg wtedy działa."

Dr Binder wyjaśnia, że "śpiączka" to potoczna nazwa, którą określa się wiele odmiennych stanów. Jednym z nich jest stan wegetatywny. Pacjent nie wykazuje wtedy żadnych objawów tego, że odbiera bodźce z zewnątrz i że istnieje komunikacja z otoczeniem.

Innym stanem jest stan minimalnej świadomości. Pacjent w takim stanie może mieć lepsze dni, kiedy reaguje na otoczenie i wykonuje niektóre polecenia, np. mruga dwa razy, gdy chce powiedzieć "nie", a raz - gdy ma na myśli "tak", śledzi oczami ludzi w sali, jest zdolny do reakcji na to, co się dzieje.

Jest też syndrom zamknięcia, kiedy pacjent ma świadomość tego, co dzieje się w otoczeniu, a w układzie nerwowym uszkodzone są części odpowiedzialne za przewodzenie impulsów nerwowych z mózgu do rdzenia kręgowego. Taki pacjent nie ma więc np. problemów z pamięcią, ani z rozumieniem mowy, ale nie może się komunikować z otoczeniem.

"Oceniając po samych reakcjach pacjenta, łatwo pomylić ze sobą te różne syndromy - wyjaśnia badacz - Badania w Wielkiej Brytanii i w Belgii pokazały, że 40 proc. pacjentów, których stan określono jako wegetatywny, byli tak naprawdę w stanie minimalnej świadomości. A więc pacjenci, których uznano za nieświadomych, tak naprawdę byli świadomi".

Naukowiec z UJ podkreśla, że opieka nad osobami w śpiączce, niezależnie od tego, jak reaguje pacjent, przebiega tak, jakby osoba była świadoma. "Jednak dla rodzin tych pacjentów niezwykle ważne jest, by wiedzieć, że osoba w śpiączce je słyszy i rozumie, co się wokół niej dzieje. Istotne jest też to, by móc stwierdzić, jak stan pacjenta zmienia się w czasie" - przyznaje badacz.

<< < 1 2 > >>

comments powered by Disqus

Nasz serwis używa cookies. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym i że wyrażasz zgodę na ich używanie. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia w swojej przeglądarce. Więcej o plikach cookies w Polityce prywatności

PUBLIC !!