Wzrosła liczba zachorowań na boreliozę

27 lip 2014 r.

Fot. Shutterstock

W pierwszym półroczu tego roku było ponad 5,3 tys. przypadków boreliozy, w porównaniu do ok. 4,2 tys. przypadków w tym samym okresie ubiegłego roku - wynika z najnowszych danych Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego- Państwowego Zakladu Higieny.

Według statystyk NIZP-PZH od 1 stycznia do 15 lipca 2014 r. było 5348 zachorowań na boreliozę - chorobę bakteryjną przenoszoną przez kleszcze, zaś w tym samym okresie 2013 r. - 4251.

Prof. Andrzej Zieliński z Zakładu Epidemiologii NIZP-PZH podkreślił w rozmowie z PAP, że od lat notowany jest wzrost przypadków boreliozy, co może wiązać się z większą liczbą zakażeń, ale także z większą świadomością na temat tej choroby i wykrywalnością, a także zgłaszalnością tych przypadków.

Jak podkreślił Zieliński, w przypadku boreliozy bardzo ważne jest wczesne rozpoznanie, ponieważ wówczas istnieją duże szanse na jej szybkie wyleczenie. "Wczesne postaci choroby leczy się stosunkowo łatwo, np. poprzez dwutygodniową antybiotykoterapię" - dodał. Rozpoznanie boreliozy w późniejszym stadium może prowadzić do jej rozwoju i zmian w układzie nerwowym, narządach ruchu, sercu. Do objawów schorzenia zalicza się m.in. zapalenie stawów, porażenia nerwów twarzowych, bóle głowy itd.

Dodał, że istotne jest regularne sprawdzanie po wycieczce do lasu czy na łąkę, czy nie mamy na skórze kleszcza, ponieważ kleszcz zakaża boreliozą nie od razu, ale dopiero po ok. 24-48 godzinach żerowania.

Według prof. Zielińskiego nawet jeżeli po ukąszeniu kleszcza, nie wystąpi rumień wędrujący - który jest jednym z głównych objawów zakażenia - warto obserwować wszystkie nietypowe objawy jak np. stan podgorączkowy, bóle mięśni, bóle głowy, które także mogą wskazywać na rozwijanie się choroby. Chorobę można wykryć także przez badanie przeciwciał w surowicy krwi. Zaznaczył, że na takie badanie może skierować lekarz.

Prof. Zieliński podkreślił, że kleszcze żyją w strefie przygruntowej, w miejscach wilgotnych i obfitych w roślinność, a więc na ich ukąszenia jesteśmy narażeni w lasach, łąkach, ale też w domowych ogrodach.

Aby zapobiegać ukąszeniom kleszczy, należy pamiętać o odpowiednim stroju podczas wycieczek. Ubrania powinny szczelnie zakrywać jak największą część naszego ciała, czyli należy wybierać spodnie z długimi nogawkami i ściągaczami, zakryte buty, bluzki i kurtki z długim rękawem i ściągaczami. Warto także stosować środki odstraszające komary - tzw. repelenty w postaci kremów lub aerozoli.

Jeżeli zauważymy na naszym ciele kleszcza, należy jak najszybciej usunąć go za pomocą pęsety. Nie należy kleszcza wykręcać, ani smarować masłem - przestrzega prof. Zieliński.

Nie wszystkie kleszcze są nosicielami bakterii powodujących boreliozę, jednak podczas ukąszenia mogą przenosić do krwi także inne bakterie i wirusy chorobotwórcze, m.in. wirusy wywołujące odkleszczowe zapalenie mózgu. (PAP)


comments powered by Disqus

Nasz serwis używa cookies. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym i że wyrażasz zgodę na ich używanie. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia w swojej przeglądarce. Więcej o plikach cookies w Polityce prywatności

PUBLIC !!