Szybkość chodzenia może świadczyć o ryzyku demencji

27 lip 2014 r.

Fot. Shutterstock

Prosty test mierzący szybkość przemieszczania się pomaga ocenić ryzyko rozwoju otępienia w ciągu 12 lat - przekonują naukowcy na łamach pisma "Neurology", wydawanego przez Amerykańską Akademię Neurologii.

Opracowany przez naukowców test pozwala ocenić ryzyko zaburzeń funkcji motorycznych i poznawczych. Polega on na mierzeniu szybkości chodzenia oraz wypełnieniu krótkiego kwestionariusza dotyczącego zdolności poznawczych. Pomaga on wykryć pierwsze oznaki rozwoju demencji.

Badaniami objęto blisko 27 tys. osób po 60. roku życia z pięciu kontynentów. W momencie rozpoczęcia badań żaden z uczestników nie miał zdiagnozowanej demencji. Podczas testu u około 10 proc. badanych stwierdzono bardzo powolny chód (poniżej 60 cm na sekundę), a wypełnione przez nich kwestionariusze wskazywały na problemy związane z funkcjami poznawczymi. Ryzyko rozwoju demencji w ciągu 12 lat było w tej grupie podwyższone niemal dwukrotnie. Wyniki były podobne u kobiet i mężczyzn, jednak częściej ryzyko demencji było wyższe u osób nie posiadających wykształcenia.

Naukowcy zaznaczają, że sama ocena szybkości chodzenia nie jest wystarczająca do oceny ryzyka demencji. Mogą na nią wpłynąć różne czynniki, takie jak zapalenie stawów czy zaburzenia równowagi związane z zapaleniem ucha wewnętrznego. Dlatego niezbędne jest przeanalizowanie dobrze zaprojektowanego kwestionariusza.

"W wielu miejscach ludzie nie mają dostępu do bardziej zaawansowanych badań diagnostycznych, jak analiza biomarkerów, testy kognitywne czy neuroobrazowanie - mówi autor badań dr Joe Verghese z Yeshiva University w Nowym Jorku. - Nasza metoda może pomóc znacznie większej liczbie osób dowiedzieć się czy znajdują się w grupie ryzyka demencji, gdyż nie wymaga ona skomplikowanych testów oraz tego, by były one przeprowadzane przez neurologa. Byłoby to bardzo korzystne nie tylko z punktu widzenia pacjentów i ich rodzin, ale także z punktu widzenia oszczędności wydatków na opiekę zdrowotną".

Autorzy badań zwracają uwagę, że wczesna diagnoza demencji ma kluczowe znaczenie, gdyż daje ona czas na zidentyfikowanie i leczenie podłoża choroby oraz szanse na opóźnienie jej rozwoju lub w niektórych przypadkach nawet na jej zapobiegnięcie. "Coraz więcej mamy dowodów na to, że zdrowie mózgu jest ściśle związane ze zdrowiem układu sercowo-naczyniowego, co oznacza, że modyfikowalne czynniki ryzyka, takie jak nadciśnienie, wysoki poziom cholesterolu, palenie papierosów, otyłość czy cukrzyca, mogą ograniczać dopływ krwi do mózgu i zwiększać ryzyko rozwoju choroby Alzheimera i innych rodzajów demencji" - podkreślają badacze.

Amerykańskie Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorobom (CDC) szacuje, że na chorobę Alzheimera cierpi obecnie około 5,3 mln Amerykanów. Do 2050 roku liczba ta najprawdopodobniej zwiększy się ponad dwukrotnie w wyniku starzenia się populacji.(PAP)


comments powered by Disqus

Nasz serwis używa cookies. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym i że wyrażasz zgodę na ich używanie. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia w swojej przeglądarce. Więcej o plikach cookies w Polityce prywatności

PUBLIC !!