Strażnik genomu ma brata złoczyńcę

30 lip 2014 r.

Fot. Shutterstock

Wystarczy niewielka zmiana w budowie białka, które chroni ludzki organizm przed nowotworami aby stało się zdolne wywołać raka i ułatwić tworzenie przerzutów - informuje pismo „PNAS”.

Znane od dziesięcioleci białko p53, często nazywane „strażnikiem genomu” wykrywa zmutowane lub nieprawidłowe komórki i włącza proces prowadzący do ich obumierania – zanim jeszcze przekształcą się w komórki nowotworowe. Ale niewielka zmiana może przekształcić strażnika porządku w siewcę chaosu.

Naukowcy znaleźli powiazania pomiędzy mutacjami genu kodującego p53 a co najmniej połową najczęściej występujących nowotworów. Raffaella Sordella z Cold Spring Harbor Laboratory w Nowym Jorku oraz jej współpracownicy badali aktywność genu i wytwarzanie białka p53 w uszkodzonych komórkach mysiego płuca. Ku swemu zaskoczeniu naukowcy wykryli nieco zmienioną wersję genu. W rezultacie powstawało białko, które nazwano p53-psi. Jego cząsteczka jest nieco mniejsza niż w przypadku p53.

Aby sprawdzić, czym zajmuje się p53-psi, badacze uruchomili jego wytwarzanie w wątrobach, nerkach i płucach myszy, uszkadzając je za pomocą szkodliwych chemikaliów. Białko wydawało się wyzwalać serię reakcji zapalnych, typowych dla procesu gojenia ran następującego po wszelkiego rodzaju uszkodzeniach tkanek (także w przebiegu nowotworów).

Jednak dalsze eksperymenty z koloniami normalnych i nowotworowych ludzkich komórek wykazały, że zamiast niszczyć uszkodzone komórki p53-psi wydaje się pobudzać ich wzrost i podział. Zdaniem prowadzących badania naukowców takie właśnie procesy zachodzą w organizmie osoby z chorobą nowotworową, zaś sam nowotwór można porównać do rany która się nigdy nie goi.

Zespół Sordelli szukał także genu p53-psi w próbkach tkanki pobranych z płuc 233 osób we wczesnym stadium raka płuc. Ekspresję genu stwierdzono niemal wyłącznie u tych pacjentów, u których doszło do nawrotu choroby.

Dalsze eksperymenty na ludzkich komórkach wskazują, że p53-psi działa wyłącznie w mitochondriach, które odpowiadają za wytwarzanie energii w komórce. Wraz z innym białkiem - cyklofiliną D, p53-psi powoduje zmiany prowadzące do przekształcenia się zdrowych komórek nabłonka w komórki podobne do mięśniowych, często obserwowane przez wystąpieniem przerzutów.

Autorzy badań uważają, że działając lekami na gen p53, lub regulowane przezeń procesy można będzie ograniczyć rozprzestrzenianie się nowotworów. Także oddziaływując na cyklofilinę D można by przywracać komórkom ich normalną postać, zapobiegając wzrostowi guza.

Sordella i jej współpracownicy chcą przetestować na zwierzętach potencjalne leki działające na p53-psi oraz cyklofilinę. Dostępne już od pewnego czasu inhibitory cyklofiliny D można by przetestować w badaniach z udziałem ludzi. (PAP)


comments powered by Disqus

Nasz serwis używa cookies. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym i że wyrażasz zgodę na ich używanie. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia w swojej przeglądarce. Więcej o plikach cookies w Polityce prywatności

PUBLIC !!