Lek testowany tylko na małpach uratował życie zakażonych ebolą?

6 sie 2014 r.

Kent Brantly i Nancy Writebol. Fot. za samaritanspurse.org

Jeszcze kilka dni temu dr Brantly myślał, że umrze, zadzwonił pożegnać się z żoną, dziś media donoszą, że jego stan znacznie się poprawia. Wziął eksperymantalny lek.

Dwoje Amerykanów, pracowników organizacji charytatywnej, zakażonych wirusem ebola w Liberii zostało przywiezionych do USA, aby tam poddać ich leczeniu eksperymentalnym lekiem Zmapp. Zmapp nie został jeszcze przebadany na ludziach, ale pozytywnie zadziałał podczas testów na małpach.

Stan zakażonych ebolą się poprawia, informuje CNN, jednak, ponieważ lek nie przeszedł jeszcze testów, trudno z całkowitą pewnością powiedzieć, czy to zasługa eksperymantalnej terapii.  

Amerykanie biorący tajemniczy lek to lekarz (Kent Brantly, 33 lata) i pielęgniarka (Nancy Writebol, 59 lat) pracujący w Liberii, gdzie szaleje epidemia wirusa ebola. 22 lipca Brantly obudził się z gorączką. Obawiając się najgorszego, odizolował się od innych ludzi. Trzy dni później podobne objawy pojawiły się u Writebol. Testy z krwi potwierdziły ponure przypuszczenia.

ZMapp nie został jeszcze zatwierdzony do użytku i nawet nie przeszedł procesu próby klinicznej. Został stworzony przy pomocy GMO (organizmy genetycznie modyfikowane) przez firmę Mapp Biopharmaceutical. Pacjenci z ebolą zostali poinformowani, że lek nie był jeszcze testowany na ludziach. Aby mogli wziąć lek, który nie przeszedł jeszcze badań klinicznych, amerykańska Agencja Żywności i Leków musiała wydać specjalną zgodę na taką okoliczność.

Wg dokumentacji producenta, cztery małpy zakażone wirusem ebola przeżyły po podaniu leku 24 godziny po zakażeniu. Kolejne dwie z czterech małp przeżyły po popdaniu leku w 48 godzinie od zakażenia. Zwierzę, które zostało zakażone i nie podano mu leku, zmarło piątego dnia.

Amerykanie dostali lek w późniejszym terminie, dr Brantly dopiero dziewiatego dnia po zakażeniu. Jednak CNN i inne media juy ogłosiły, że eksperymantalna terapia prawdopodonie uratowała dwojgu ludziom życie.

Naukowcy pokładają wielkie nadzieje w produktach tej generacji.

To pierwsze leczenie osób zakażonych wirusem ebola na terenie USA, choć pierwsze dawki leku chorzy wzięli jeszcze w Liberii.

Wirus ebola (zwany gorączką krwotoczną ebola) przenosi się za pomocą płynów ustrojowych. Objawia się gorączką, osłabieniem, bólami mięśni, głowy i gardła. Pojawiają się wymioty, biegunka, zaburzenia czynności wątroby i nerek oraz wewnętrzne i zewnętrzne krwawienia. Wg różnych źródeł, umiera od 25 do 90 proc. zakażonych. Trwają prace nad szczepionką. Właśnie być może odkryto skuteczny lek.

Za CNN 

Źródło: DobreBadanie.pl, il

comments powered by Disqus

Nasz serwis używa cookies. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym i że wyrażasz zgodę na ich używanie. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia w swojej przeglądarce. Więcej o plikach cookies w Polityce prywatności

PUBLIC !!