Szybka diagnostyka malarii

1 wrz 2014 r.

Fot. Shutterstock

Szybka, tania i dokładna metoda rozpoznawania malarii może doprowadzić do przełomu w walce z tą chorobą – informuje pismo” Nature Medicine”.

Dotychczasowy sposób – poszukiwanie pasożytów w próbce krwi pod mikroskopem – jest pracochłonny i niepewny. Wymaga doświadczonego technika, dobrego mikroskopu, odpowiednich odczynników oraz rozmazu krwi o właściwej grubości. Nowy, przeprowadzany przez niewielkie i niedrogie (około 2000 dolarów) urządzenie test, do którego wystarczy kropelka krwi o objętości poniżej 10 mikrolitrów daje wyniki w kilka minut kosztem 10 centów. Twórcami testu są specjaliści z Massachusetts Institute of Technology (MIT).

Metoda relaksometrii magnetycznego rezonansu jądrowego (MRR) jest na tyle czuła, że wykrywa zarodźce malarii, gdy jest ich mniej niż 10 w każdym mikrolitrze. Polega na wykrywaniu kryształów hemozoiny tworzących się w ciele objedzonego hemoglobiną pasożyta. Ze względu na obecność żelaza hemozoina w charakterystyczny sposób zachowuje się w polu magnetycznym i zakłóca rezonans atomów wodoru. Im więcej pasożytów, tym silniejsze zakłócenia, dlatego można na bieżąco śledzić postępy leczenia.

Testowany w polowych warunkach południowej Azji prototyp ma wielkość zbliżoną do tableta, a do jego zasilania powinna wystarczyć bateria słoneczna.

Choć przenoszonej przez komary malarii można skutecznie zapobiegać i ją leczyć, wciąż zabija setki tysięcy ludzi (według danych WHO w roku 2012 było to 627 tysięcy, głównie afrykańskich dzieci), zaś liczba zachorowań przekracza 200 milionów. Brak pieniędzy nie pozwala na skuteczne ograniczenie zasięgu choroby. (PAP)


comments powered by Disqus

Nasz serwis używa cookies. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym i że wyrażasz zgodę na ich używanie. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia w swojej przeglądarce. Więcej o plikach cookies w Polityce prywatności

PUBLIC !!