W przyszłym roku prace nad polskim rejestrem chorób reumatycznych

5 wrz 2014 r.

Fot. Shutterstock

Z początkiem przyszłego roku rozpoczną się prace nad polskim rejestrem chorób reumatycznych, który pozwoli ocenić skalę zachorowań i skuteczność leczenia chorych różnymi metodami i lekami - poinformowano na Kongresie Polskiego Towarzystwa Reumatologicznego.

XXII Kongres odbywał się od środy do piątku w Katowicach.

"Jak popatrzymy na całą Europę, takie kraje jak Niemcy, Wielka Brytania, Norwegia, Hiszpania, wszędzie tam istnieje rejestr prowadzony przez towarzystwo naukowe" – podkreślił członek zarządu głównego Polskiego Towarzystwa Reumatologicznego, kierownik Kliniki Reumatologii i Chorób Wewnętrznych Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu prof. Piotr Wiland.

Dodał, że prace nad polskim rejestrem rozpoczną się najprawdopodobniej w styczniu 2015 r. Sfinansuje je samo towarzystwo, jego zarząd ma też nadzieję pozyskać granty na ten cel.

Za jeden z priorytetów swojej kadencji uznał powstanie rejestru nowy prezes towarzystwa prof. Eugeniusz Kucharz, który kieruje też Katedrą i Kliniką Chorób Wewnętrznych i Reumatologii Śląskiego Uniwersytetu Medycznego, mieszczącymi się w Górnośląskim Centrum Medycznym w Katowicach.

"Jesteśmy jednym z nielicznych dużych krajów Europy, który nie posiada rejestru chorób reumatycznych" - wskazał. Dodał, że w pewnym zakresie w Polsce funkcjonuje jedynie rejestr chorób reumatycznych dzieci.

"Jedyną drogą oceny skuteczności, bezpieczeństwa, efektywności leczenia są dane zbierane od konkretnych chorych po dopuszczeniu leku do użytkowania – temu służą rejestry. Przynoszą odpowiedź na pytanie, jaki procent pacjentów odpowiada na zastosowaną terapię, w jakim czasie, u jakiego procenta pacjentów trzeba zmienić leczenie na inne. To bardzo cenne źródło informacji, również finansowej. Myślę, że do pełnej oceny terapii chorób przewlekłych - szczególnie lekami, które są drogie albo stosunkowo niedawno wprowadzone - niezbędny jest taki nadzór" – dodał.

W XXII Kongresie Polskiego Towarzystwa Reumatologicznego w Katowicach wzięli udział lekarze z całej Polski i zagranicy. Jak przypomniał Kucharz, do grupy chorób reumatycznych zalicza się od 200 do 300 jednostek chorobowych, często ich przyczyna jest nieznana, a leczenie – jedynie objawowe.

"Posłużę się jednak analogią do białaczek - kiedy kończyłem studia, każda białaczka była śmiertelna w krótkim czasie. W międzyczasie wprowadzono przeszczepy szpiku kostnego, które ratują większość chorych, mimo że dalej nie znamy przyczyny choroby. W przypadku chorób reumatycznych leczenie objawowe również jest bardzo skuteczne. Jako wykładowcy posługujemy się już zdjęciami, żeby pokazać studentom zniekształcenia, do jakich mogą doprowadzić, bo wśród naszych chorych takiego inwalidztwa, takich zniekształceń praktycznie nie ma" – podkreślił.

Dodał, że obecnie główny kierunek w reumatologii wyznacza duży postęp w lekach, które są "dobrze wycelowane w zapalenie". "Zapalne choroby stawów potrafimy w miarę solidnie wygaszać, mimo że dalej nie wiemy, co wywołuje zapalenie" – mówił naukowiec.

Problemem pozostaje – jego zdaniem – odpowiednio wczesne rozpoznanie. "Nie należy tłumaczyć sobie każdej dolegliwości ze strony aparatu ruchu, że to zmiana pogody, czy że się przepracowałem. Oczywiście takie bóle też mogą występować, ale jeśli chory zaobserwuje cechy zapalenia stawu – opuchnięcie, obrzęk, ocieplenie stawu - i nie umie tego wytłumaczyć urazem czy przepracowaniem, to może być objawem choroby, z którą trzeba się zgłosić do lekarza" – powiedział Kucharz. (PAP)


comments powered by Disqus

Nasz serwis używa cookies. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym i że wyrażasz zgodę na ich używanie. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia w swojej przeglądarce. Więcej o plikach cookies w Polityce prywatności

PUBLIC !!