NIZP-PZH: Potrzeba ok. 30 tys. szczepionek przeciw Eboli

28 paź 2014 r.

Fot. Shutterstock

W skali świata potrzebnych będzie ok. 30 tysięcy szczepionek przeciwko eboli - wyjaśnił ekspert NIZP-PZH prof. Włodzimierz Gut, powołując się na "wyliczenia amerykańskie". Szczepionki byłyby przeznaczone głównie dla lekarzy i pielęgniarek.

Prof. Gut z Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego - Państwowego Zakładu Higieny (NIZP-PZH) wziął we wtorek udział w debacie "Ebola - epidemia wydatków czy wirus paniki?" zorganizowanej w Warszawie przez fundację im. Lesława A. Pagi.

"Każda szczepionka musi najpierw zostać starannie sprawdzona, zanim zostanie dopuszczona do użytku, aby sprawdzić, czy nie działa negatywnie na organizm" - podkreślał prof. Gut przypominając, że prace nad szczepionką nadal trwają. "W przypadku leku, korzyść musi przeważać nad stratami" - zaznaczył.

Jak mówił, według amerykańskich wyliczeń, potrzebnych będzie ok 30 tys. szczepionek przeciw eboli w skali świata.

Z kolei dr Piotr Kajfasz z Kliniki Chorób Odzwierzęcych i Tropikalnych Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego zaznaczył, że "szczepionka przeciwko eboli będzie przeznaczona przede wszystkim dla lekarzy i pielęgniarek - ludzi, którzy będą leczyć chorych, którzy będą wygaszać ogniska choroby".

Prof. Gut zapewniał, że w Polsce funkcjonują wyznaczone szpitale zakaźne, są odpowiednie procedury na wypadek chorób zakaźnych, w tym wirusa eboli. "Tylko zachowanie procedur daje największe gwarancje ochrony przed zagrożeniem" - mówił.

Także według dra Kajfasza procedury w Polsce są dobrze opracowane. "Pozostaje jednak problem świadomości i odpowiedzialności lekarzy pierwszego kontaktu" - ocenił. "Lekarze zakaźnicy doskonale znają procedury, a trzeba edukować lekarzy innych specjalności" - dodał.

Prezes okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie dr Andrzej Sawoni, również ocenił, że proceduralnie jesteśmy zabezpieczeni, a potrzebne są dodatkowe szkolenia dla lekarzy pierwszego kontaktu oraz pielęgniarek.

Według niego, musi istnieć pewna stała gotowość do przyjęcia osoby zakażonej. Jednocześnie przestrzegał, że w przypadkach epidemii różnych chorób i potencjalnego zagrożenia "trzeba myśleć także o tym, że ktoś może chcieć zarobić na stanie zagrożenia". Dlatego jak mówił, finansowanie np. dodatkowych środków ochronnych powinno być w takich wypadkach centralnie i ściśle nadzorowane.

Dr Sawoni ostrzegał przed popadaniem w panikę, a jednocześnie mówił, że nie można lekceważyć zagrożenia, tylko obserwować je kierując się zdrowym rozsądkiem.

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) podała w sobotę, że liczba ofiar śmiertelnych obecnej epidemii eboli wzrosła do 4922. Szacuje się, że zakażonych jest już ponad 10 tys. osób, głównie w państwach Afryki Zachodniej - Gwinei, Liberii i Sierra Leone. Bilans WHO dotyczy okresu do 23 października.

Tylko w tych trzech państwach na ebolę zmarło do tej pory 4912 osób - alarmuje WHO. Odnotowano tam też 10114 przypadków zakażenia wirusem z ogólnej liczby 10141. Organizacja podkreśliła, że przypadki eboli do tej pory stwierdzono w ośmiu państwach.

Przedstawiony w sobotę bilans obejmuje chorych z Nigerii i Senegalu, które ostatnio WHO uznała za miejsca, gdzie epidemia się skończyła. Uwzględniono też pojedyncze przypadki odnotowane w Hiszpanii, Stanach Zjednoczonych i w ostatnich dniach w Mali. Zwrócono jednak uwagę, że w rzeczywistości liczba zakażonych wirusem może być znacznie wyższa, szczególnie w biednych państwach afrykańskich, ponieważ rodziny zamykają chorych w domach i nie zgłaszają się do lekarzy.

Organizacja zwróciła też uwagę, że obecnie 15 państw Afryki jest poważnie zagrożonych wystąpieniem na ich terytorium wirusa.

Według WHO, obecnie trwają badania kliniczne w USA, Wielkiej Brytanii i Mali dwóch najbardziej zaawansowanych potencjalnych szczepionek produkcji GlaxoSmithKline we współpracy z amerykańskim Krajowym Instytutem Zdrowia oraz drugiej, opracowanej przez kanadyjską Agencję Zdrowia Publicznego i firmę NewLinkGenetics. Opracowywanych jest także pięć innych eksperymentalnych szczepionek, których badania kliniczne rozpoczną się najpóźniej w marcu przyszłego roku.

Ebola - którą wykryto w 1976 roku - szerzy się poprzez bezpośredni kontakt z krwią lub innymi płynami ustrojowymi zakażonych ludzi i zwierząt; wirus nie roznosi się drogą kropelkową. (PAP)


comments powered by Disqus

Nasz serwis używa cookies. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym i że wyrażasz zgodę na ich używanie. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia w swojej przeglądarce. Więcej o plikach cookies w Polityce prywatności

PUBLIC !!