Bierne wdychanie dymu z marihuany szkodzi

20 lis 2014 r.

Fot. Shutterstock

Bierne wdychanie dymu pochodzącego z palenia marihuany może uszkadzać tętnice w podobnym stopniu, co ekspozycja na dym tytoniowy – wskazują wstępne wyniki badań, które zaprezentowano na kongresie Amerykańskiego Towarzystwa Kardiologicznego (AHA).

Odbywał się on w Chicago w dniach 15-19 listopada.

Naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Francisco zaobserwowali w badaniach na szczurach, że po pół godzinnej ekspozycji na dym pochodzący z palonej marihuany czynność naczyń krwionośnych gryzoni - oceniana na podstawie ich zdolności do rozszerzania się - pogorszyła się o 70 proc. Nawet, gdy spalana marihuana była pozbawiona tetrahydrokanabinolu (THC), czyli swojego głównego składnika o działaniu psychoaktywnym, funkcjonowanie tętnic wciąż było zaburzone.

Do tworzenia dymu z marihuany (zawierającej THC lub nie) badacze wykorzystali zmodyfikowaną maszynę do palenia papierosów. Przy pomocy USG o wysokiej rozdzielczości oceniano zdolność tętnicy udowej gryzoni do rozszerzania się - przed ekspozycją na dym, a następnie 10 i 40 minut po niej. Podobne doświadczenia powtórzyli w ramach kontroli ze zwykłym powietrzem.

Jak tłumaczą autorzy pracy, pogorszenie czynności tętnic zwiększa ryzyko rozwoju miażdżycy. Odkładanie się w ścianach naczyń blaszki miażdżycowej prowadzi do zwężenia światła naczyń, ograniczenia przepływu krwi i wzrostu ryzyka zawału serca.

„Większość ludzi wie, że bierne wdychanie dymu tytoniowego jest złe dla zdrowia, ale nie zdaje sobie sprawy, że równie szkodliwe działanie może mieć także dym ze spalania marihuany” – komentuje współautor pracy dr Matthew Springer.

Dym papierosowy i dym z marihuany są – wyłączając składniki aktywne - zbliżone do siebie pod względem chemicznym i fizycznym.

Jak podkreślają naukowcy, z ich doświadczeń wynika, że pogorszenie funkcji tętnic pod wpływem biernego wdychania dymu z marihuany nie ma związku z obecnością w nim THC. Podobnie, jak obecność nikotyny w dymie z papierosów nie jest niezbędna do tego, by szkodził on naczyniom krwionośnym.

Choć w poprzednich badaniach wykazano, że czynność tętnic wraca do normy w ciągu 30 minut od zakończenia ekspozycji na dym tytoniowy, to w przypadku dymu pochodzącego ze spalania marihuany nie obserwowano normalizacji pracy naczyń krwionośnych nawet po 40 minutach od ekspozycji.

„Jeśli przebywasz w pomieszczeniu, w którym ludzie palą dużo marihuany, szkodzisz swoim naczyniom krwionośnym. Nie ma powodu, by sądzić, że dym z marihuany jest lepszy niż dym tytoniowy. Powinno się unikać jednego i drugiego” – przekonuje Springer. (PAP)


comments powered by Disqus

Nasz serwis używa cookies. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym i że wyrażasz zgodę na ich używanie. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia w swojej przeglądarce. Więcej o plikach cookies w Polityce prywatności

PUBLIC !!