Bezdymne produkty tytoniowe - dobro czy zło?

30 lis 2014 r.

Fot. Shutterstock

Bezdymne wyroby tytoniowe zostały wprowadzone do obrotu jako zdrowsza alternatywa papierosów. Naukowcy z Uniwersytetu Zachodniej Wirginii (USA) sprawdzają, czy nałogowi palacze faktycznie sięgają po bezdymne wyroby tytoniowe zamiast po papierosy, czy też jako dodatek do nich.

„Jeśli okaże się, że palacze rzeczywiście zastępują omawianymi produktami papierosy, wówczas w interesie nas wszystkich będzie jak najszersze ich upowszechnienie - tłumaczy dr Melissa Blank, kierująca zespołem badaczy. - Jednak jeśli wyroby bezdymne są tylko dodatkiem do zwykłych papierosów, swego rodzaju urozmaiceniem, to dostęp do nich należy raczej ograniczyć, gdyż narażają korzystające z nich osoby na dodatkowe dawki nikotyny i tytoniu, co całkowicie mija się z celem”.

Zespół dr Blank skupia się nie tylko na dobrze znanych i powszechnych alternatywach dla papierosów, jak tabaka czy żucie tytoniu, ale także na całkiem nowych i mało popularnych formach zażywania tytoniu, czyli pastylkach do ssania, torebkach z tytoniem (tzw. snus).

Snus, jak wyjaśnia badaczka, to wynalazek szwedzki. Jest czymś zbliżonym do tabaki, jednak w przeciwieństwie do niej zażywa się go doustnie, pod język. Tam, pod wpływem śliny, rozpoczyna się uwalnianie i wchłanianie dużych stężeń nikotyny. W niektórych krajach (np. w Polsce) produkcja i obrót snusem są nielegalne. W USA używka ta jest dopuszczona do sprzedaży osobom, które z powodów zdrowotnych nie mogą palić papierosów, a są silnie uzależnione.

Aby scharakteryzować wzorce korzystania przez palaczy z wyrobów bezdymnych, naukowcy wyposażyli uczestników eksperymentu w specjalne urządzenia, które pozwalają na rejestrowanie wszystkich przypadków zażywania badanych produktów w ciągu doby.

Urządzenie gromadzi także informacje dotyczące okoliczności każdej takiej sytuacji: pory dnia, miejsca, towarzystwa, w którym użytkownik się znajduje, wykonywanej w danej chwili czynności.

Na miejsce badań wybrano Wirginię Zachodnią, gdyż - według analiz przeprowadzonych w 2012 roku przez amerykańskie Centrum Zwalczania i Zapobiegania Chorobom (CDC) - ponad 28 proc. dorosłych mieszkańców tego stanu przyznaje się do uzależnienia od nikotyny i regularnego korzystania z papierosów i/lub bezdymnych produktów tytoniowych. Jest to liczba zdecydowanie przewyższająca średnią krajową.

Naukowcy wierzą, że wyniki ich badania pomogą FDA (Amerykańskiej Agencji Żywności i Leków) w opracowaniu nowych regulacji, dotyczących obrotu bezdymnymi wyrobami tytoniowymi i dostępu do nich. (PAP)


comments powered by Disqus

Nasz serwis używa cookies. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym i że wyrażasz zgodę na ich używanie. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia w swojej przeglądarce. Więcej o plikach cookies w Polityce prywatności

PUBLIC !!