Prof. Skalski: dwuletni Adaś przełamuje tabu

21 gru 2014 r.

Fot. Shutterstock

Dwuletni Adaś, którego udało się nam wyprowadzić z głębokiej hipotermii, przełamuje tabu. Być może dzięki temu przypadkowi, w podobnej sytuacji, ktoś podejmie próbę ratowania osób jeszcze bardziej wychłodzonych – mówił PAP kierownik Kliniki Kardiochirurgii Dziecięcej w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym prof. Janusz Skalski.

PAP: W jakim stanie jest teraz Adaś?

Prof. Janusz Skalski: Rehabilitacja intelektualna chłopca przebiegła fantastycznie. Chłopiec wspaniale kontaktuje się z rodzicami. Mówi, tak jak mówił, a w nowym otoczeniu zaczyna uczyć się nowych słów, jest coraz bardziej aktywny. Intelektualnie jest bez zarzutu i to najbardziej nas cieszy. Ale przez wiele tygodni, a może miesięcy, będzie musiał dochodzić do pełnej sprawności fizycznej; to jest rzecz normalna po takich przeżyciach.

PAP: Na czym będzie polegać rehabilitacja?

J.S.: Adaś będzie wymagał długiej rehabilitacji ruchowej. Dziecko po takim wychłodzeniu nie może od razu całkowicie się uruchomić.

Kiedy go znaleziono jego temperatura wewnętrzna wynosiła 12,7 st. C, temperatura skóry ok. 5 st. C. Jego serce raz na kilkadziesiąt sekund wykonywało niewielki ruch, to nie było bicie. Mieliśmy do czynienie z tzw. zespołem umierającego serca. Widok, zachowanie i brak odruchów wskazywały, że dziecko nie żyje. Czynności, które podjęliśmy, wynikały z wiary, że w tym przypadku głęboka hipotermia zabezpieczyła narządy wewnętrzne. Skoro był cień nadziei, podjęliśmy reanimację. Gdyby dziecko przebywało na zewnątrz dobę, powiedziałbym: nie. Majestat śmierci ma swoje prawa i nie wolno robić rzeczy wykraczających poza etykę lekarską. Ale niska temperatura fantastycznie zabezpiecza narządy, żeby nie uległy martwicy. Tę wiedzę wykorzystujemy na co dzień podczas operacji kardiologicznych.

PAP: Co w pierwszych godzinach po odnalezieniu chłopca było kluczowe?

J.S.: Od momentu znalezienia Adasia, wszyscy zachowali się profesjonalnie. Nie zastanawiali się co dobre, a co złe, działali odruchowo. Przy skrajnym wychłodzeniu i bez możliwości określenia, jak długo zatrzymane było krążenie należy przystąpić do masażu serca i próby przywrócenia oddechu. W takiej sytuacji nie powinno się ogrzewać pacjenta. Chłopiec w drodze do szpitala cały czas był reanimowany, a po przyjeździe do nas został podłączony do aparatu ECMO (sztucznego płuco-serca - PAP) ze wspomaganiem krążenia i od tego momentu czas zaczął pracować na jego korzyść. Bardzo spokojnie go dogrzewaliśmy obserwując, czy wystąpiły u niego jakieś szkody narządowe, a mogliśmy się spodziewać dużych szkód.

PAP: Adaś wymyka się wszelkim klasyfikacjom… Według stosowanej w medycynie tzw. klasyfikacji szwajcarskiej istnieje pięć stadiów wychłodzenia organizmu. Gdy temperatura spada poniżej 24 st. C (stadium czwarte) następuje zatrzymanie krążenia. Stadium piąte to hipotermia nieodwracalna.

J.S.: Ta klasyfikacja uwzględnia powrót do normotermii w oparciu o własną czynność serca bez udziału aparatury wspomagającej. Co do wartości krytycznych można się spierać. Są one różne dla dorosłych i dla dzieci. Dorosły mający temperaturę 24 - 27 st. C jest w stanie krytycznym. Dziecko może mieć temperaturę nieco niższą.

W praktyce temperaturę ciała poniżej 27 stopni uważa się za zagrożenie życia i większości ludzi nie uda się przywrócić do życia zewnętrznym dogrzewaniem. U dzieci i niektórych bardzo odpornych i zdrowych dorosłych ta granica może być nieco niższa, ale rzeczywiście, już poniżej 24 st. tak u dorosłych, jak i u dzieci, nie ma szans na przeżycie pacjenta, jeśli nie zastosuje się aparatury do sztucznego krążenia krwi.

Z kolei jako kardiochirurdzy mamy do czynienia przy każdej operacji z zatrzymaniem krążenia krwi w niskiej temperaturze, chociaż często widzimy jeszcze słabą, szczątkową czynność serca w temperaturze 24-25 st. C; przy 20 st. C zazwyczaj zatrzymuje się całkowicie. Choć bywa, że u wyjątkowych noworodków serce pracuje nawet przy 15 st. C, ale jest to szczątkowa kurczliwość.

<< < 1 2 3 4 > >>

comments powered by Disqus

Nasz serwis używa cookies. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym i że wyrażasz zgodę na ich używanie. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia w swojej przeglądarce. Więcej o plikach cookies w Polityce prywatności

PUBLIC !!