Wybrano nowe pełnomocniczki premier rządu w resorcie zdrowia i edukacji

22 gru 2014 r.

Fot. Shutterstock

Beata Małecka-Libera i Urszula Augustyn zostaną pełnomocniczkami premier rządu w resorcie zdrowia i edukacji - potwierdziła w poniedziałek rzeczniczka rządu Iwona Sulik.

"Premier podjęła decyzję co do dwóch osób - Beata Małecka-Libera, która będzie pełnomocnikiem ds. ustawy dotyczącej zdrowia publicznego w ministerstwie zdrowia, a także Urszula Augustyn, która będzie pełnomocnikiem ds. wdrażania ustawy o bezpieczeństwie w szkołach" - powiedziała w radiowej Trójce rzeczniczka rządu.

Dodała, że pełnomocniczki będą realizowały zadania wynikające z expose premier Kopacz.

Beata Małecka-Libera pochodzi z Dąbrowy Górniczej. Z wykształcenia jest lekarką (po Śląskiej Akademii Medycznej), skończyła też studia doktoranckie (na Śląskiej Akademii Medycznej w Zabrzu) oraz podyplomowe na kierunku zarządzanie w ochronie zdrowia (na Uniwersytecie Jagiellońskim).

W Dąbrowie Górniczej była radną, członkiem komisji zdrowia rady miejskiej i członkiem Rady Nadzorczej ZOZ, a od 1996 r. - zastępcą dyrektora ds. lecznictwa ZOZ Dąbrowa Górnicza. Przez rok pełniła obowiązki dyrektora Szpitala Miejskiego w Dąbrowie Górniczej. Była dyrektorem naczelnym Szpitala Specjalistycznego w tym mieście.

W 2005 r. dostała się do Sejmu z listy PO. Obecnie jest wiceprzewodniczącą sejmowej komisji zdrowia i przewodniczącą podkomisji stałej ds. zdrowia publicznego.

Urszula Augustyn jest wiceprzewodniczącą sejmowej komisji edukacji (była nią także w poprzedniej kadencji Sejmu). Pracuje także w komisji kultury. Jest wiceprzewodniczącą klubu PO.

Augustyn pochodzi z Tarnowa, z zawodu jest nauczycielką (przez 15 lat pracowała jako nauczyciel w szkołach podstawowych) i dziennikarką mediów katolickich. Współpracowała z "Gościem Niedzielnym", Radiem Plus Tarnów oraz z katolickim portalem OPOKA, była też prezenterką w Radiu RDN Małopolska i dziennikarką w Biurze Prasowym Konferencji Episkopatu Polski oraz w polonijnym miesięczniku "Nasze Słowo" w Hanowerze. Jest członkiem zarządu Katolickiego Centrum Edukacji Młodzieży "KANA" w Tarnowie.

Pełni funkcję zastępcy przewodniczącego Zgromadzenia Parlamentarnego Polski i Litwy. Jest przewodniczącą PO w powiecie tarnowskim grodzkim oraz wiceprzewodniczącą zarządu PO w Małopolsce.

Od soboty w mediach pojawiają się też nazwiska dwóch kolejnych, potencjalnych pełnomocniczek: Elżbieta Pierzchała miałaby się zająć w ministerstwie infrastruktury wydawaniem funduszy na kolei, Krystyna Skowrońska wymieniana jest jako pełnomocniczka w resorcie skarbu.

"Słyszymy te nazwiska. Pani premier rozmawia z wieloma politykami i posłami, ale decyzje w tej kwestii nie zostały podjęte" - powiedziała Sulik.

Rzeczniczka przypomniała, że pełnomocnicy będą podlegać rządowi, ale kompetencje do ich powoływania i odwoływania należą wyłącznie do premiera.

"Te panie będą nadzorowane przez Radę Ministrów, ale jednocześnie będą współpracować z ministrami. Trudno sobie wyobrazić inną sytuację: że mamy pełnomocnika i mamy ministra. Minister i pełnomocnik muszą współdziałać dla realizacji określonych celów" - podkreśliła Sulik.

Przypomniała też, że zadania pełnomocnika określane są przez przepisy Ustawy o Radzie Ministrów. Mówią one, że pełnomocnika powołuje się do realizacji takich zadań, których powierzenie członkom Rady Ministrów nie jest celowe.

"A więc pełnomocnik jest tą osobą, która będzie realizowała określone zadanie. W przypadku Beaty Małeckiej-Libery zadaniem tym będzie przygotowanie, przedstawienie i przeprowadzenie przez Sejm ustawy o zdrowiu publicznym" - tłumaczyła rzecznik.

Pytana, czy tego zadania nie może zrealizować minister zdrowia - Sulik zaznaczyła, że nie ma dziś trudniejszej ustawy do przeprowadzenia, niż ustawa o zdrowiu publicznym, a próby jej stworzenia trwają od ponad 20 lat.

Dodała, że fundamenty pod ustawę przygotowała Ewa Kopacz. "Zostawiła projekt, na którym można dalej pracować, i to jest znakomity punkt wyjścia. Bo gdyby nie było tego projektu, całą pracę trzeba by zaczynać od początku. A to by znaczyło, że czas 11 miesięcy jest zbyt krótki, by to przeprowadzić. Tam są tak silne grupy interesów, że przeprowadzenie ustawy, która jest konieczna, wymaga specjalnego nadzoru, specjalnych kompetencji, specjalnej determinacji i dużo czasu" - przekonywała.

<< < 1 2 > >>

comments powered by Disqus

Nasz serwis używa cookies. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym i że wyrażasz zgodę na ich używanie. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia w swojej przeglądarce. Więcej o plikach cookies w Polityce prywatności

PUBLIC !!