Polacy nadal lekceważą zagrożenie chorobami tropikalnymi

12 sty 2015 r.

Fot. Shutterstock

Coraz częściej wyjeżdżamy do krajów egzotycznych i tropikalnych, ale nadal lekceważymy zagrożenie występującymi w tych regionach zakażeniami – powiedział w poniedziałek w Warszawie na konferencji prasowej prof. Jerzy Stefaniak z Poznania.

Z danych Wielkopolskiego Centrum Medycyny Podróży wynika, że ponad 1 mln Polaków rocznie wyjeżdża do krajów egzotycznych i strefy klimatu międzyzwrotnikowego. Ponad 300 tys. naszych rodaków udaje się do państw subtropikalnych.

„Prawie co trzeciemu podróżnemu podczas pobytu za granicą przytrafiają się biegunki, powodowane głównie zmianą odżywiania, flory bakteryjnej oraz związanym z wyjazdem stresem” - powiedział kierownik katedry i kliniki chorób tropikalnych prof. Jerzy Stefaniak.

Coraz częściej dochodzi do zakażenia malarią, głównie w Ameryce Środkowej i Południowej, Afryce Subsaharyjskiej i Azji Południowo-Wschodniej. Choroba pasożytnicza leiszmanioza występuje zarówno w strefie klimatu międzyzwrotnikowego, jak i w rejonie basenu Morza Śródziemnego. Robaczyce przewodu pokarmowego grożą nam w Afryce, Azji, Ameryce Środkowej i Południowej, na Bliskim Wschodzie oraz na obszarach basenu Morza Śródziemnego.

Prof. Stefaniak zwraca uwagę, żeby po powrocie z tropiku nie lekceważyć stanu gorączkowego. Może być on spowodowany malarią, gorączką krwotoczną, dengą lub filariozą, chorobą pasożytniczą wywoływaną przez nicienie.

„Do zakażenia malarią najczęściej dochodzi w Afryce Zachodniej” – powiedział prof. Stefaniak. Ale infekcja ta – ostrzegł - występuje również w Egipcie, na Dominikanie, w Grecji, a nawet w rejonie Moskwy, gdzie komary przenoszące wywołujące tę chorobę pasożyty (tzw. zarodźce), znalazły dogodne warunki do bytowania w pobliżu elektrowni jądrowych.

Według specjalisty co roku w całej Europie wykrywanych jest od 10 tys. do 15 tys. przypadków zawleczonej z innych regionów świata malarii. W Polsce każdego roku leczonych jest z tego powodu kilkadziesiąt osób, a co najmniej drugie tyle leczy się za granicą.

Prezes Wielkopolskiego Centrum Medycyny Podróży Konrad Nowajczyk twierdzi, że biura podróży od 1997 r. są zobowiązane do informowaniu podróżnych o zagrożeniach chorobami egzotycznymi i tropikalnymi. Nie zawsze jednak wywiązują się z tego, by nie zniechęcać do wyjazdu turystów.

„Przed podróżą warto zatem sprawdzić we własnym zakresie jakie są zagrożenia chorobami zakaźnymi w regionie, do którego się wybieramy” – podkreśla prezes. Informuje o tym strona internetowa www.raport.medtrop.pl. W całym kraju jest około 230 gabinetów medycyny podróży.

Warto skonsultować z lekarzem medycyny podróży jakie badania, leki i szczepienia należy zastosować przed wyjazdem do krajów egzotycznych i tropikalnych. Tego rodzaju szczepienia profilaktyczne i leki przeciwmalaryczne nie są refundowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia.

Szczepienia ochronne powinny być wykonywa na 4-6 tygodni przed wyjazdem. Najbardziej zalecane są preparaty przeciwko żółtej gorączce, durowi brzusznemu, wirusowemu zapaleniu wątroby typu A i B, tężcowi, błonicy, krztuścowi oraz śwince, odrze i różyczce. Przeciwciała przeciwko drobnoustrojom wytwarzana są zwykle najwcześniej po 2-3 tygodniach od zastosowania preparatu.

Nie ma jednak żadnych szczepionek chroniących przed pasożytami, takimi jak leiszmanioza czy filarioza. Zakażenie te mogą się ujawnić dopiero po kilku miesiącach, a nawet latach, po powrocie z wakacji.

Nie ma również szczepionek chroniących przed malarią, zapobiegawczo zalecane jest jedynie zażywanie leków przeciwmalarycznych. Prof. Stefaniak uważa, że należy je przyjmować jeszcze przed wyjazdem. Odradza kupowanie tych środków w krajach egzotycznych, do których się wybieramy, np. w Indiach. „Są tam tańsze, ale mogą być mało skuteczne, ponieważ często zawierają mniejszą dawkę substancji czynnej” – podkreśla.

W krajach subtropikalnych i egzotycznych trzeba szczególnie dbać o higienę i zwracać uwagę na to, co jemy. Do suszenia rąk nie wolno używać ręczników z tkaniny. Należy pić wyłącznie wodę przegotowaną lub butelkowaną i puszkowaną. Nie wolno używać kostek lodu do napojów. Lepiej unikać również spożywania surowych sałatek owocowo-warzywnych, bo nie ma pewności w jakiej wodzie były myte i czy przy ich przyrządzaniu używano rękawiczek.

<< < 1 2 > >>

comments powered by Disqus

Nasz serwis używa cookies. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym i że wyrażasz zgodę na ich używanie. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia w swojej przeglądarce. Więcej o plikach cookies w Polityce prywatności

PUBLIC !!