Astma związana z wyższym ryzykiem bezdechu sennego

15 sty 2015 r.

Fot. Shutterstock

Osoby, które cierpią na astmę są bardziej narażone na zespół bezdechu sennego – wykazało badanie, które publikuje pismo “Journal of the American Medical Association” (JAMA).

Na istnienie związku między tymi schorzeniami wskazywały również wcześniejsze prace, nie było jednak wiadomo, czy astma jest czynnikiem ryzyka bezdechu sennego, przypominają autorzy artykułu.

Naukowcy pod kierunkiem Mihaeli Teodorescu z William S. Middleton Memorial Veteran's Hospital w Madison (stan Wisconsin, USA) analizowali częstość zachorowań na bezdech senny wśród ponad 500 pracowników rządowych instytucji. W roku 1988, w którym rozpoczęto badanie byli oni w wieku od 30 do 60 lat, żaden nie miał postawionej diagnozy bezdechu, a 81 cierpiało na astmę.

Co około cztery lata zapraszano ich na noc do laboratorium, a gdy spali poddawano badaniu polisomnograficznemu, które polega na analizie różnych parametrów fizjologicznych organizmu w trakcie snu. Badani wypełniali też ankiety dotyczące stanu zdrowia.

Okazało się, u 27 proc. chorych na astmę bezdech senny (tzw. zaporowy, który jest najczęstszą postacią tego zaburzenia) rozwinął się w ciągu pierwszych czterech lat, natomiast w grupie bez astmy odsetek ten wyniósł 16 proc. Naukowcy wyliczyli, że osoby z astmą były o ok. 40 proc. bardziej narażone na wystąpienie bezdechu sennego w porównaniu z osobami bez astmy. Związek ten był silniejszy w przypadku pacjentów, którzy chorowali na nią dłużej. Odczuwali również większą senność w ciągu dnia, która jest jedną z konsekwencji bezdechu.

Zdaniem autorów pracy wskazuje to, że astma jest czynnikiem ryzyka rozwoju bezdechu sennego. Jak podkreślają, w przyszłości konieczne jest przeprowadzenie badań, które pozwolą lepiej zrozumieć mechanizm leżący u podłoża tej zależności, a także ocenić, czy warto okresowo badać chorych na astmę pod kątem występowania zespołu bezdechu sennego.

Byłoby to o tyle istotne, że to zaburzenie oddychania podczas snu zostało w licznych badaniach powiązane z groźnymi konsekwencjami zdrowotnymi, w tym schorzeniami układu krążenia (jak niewydolność czy zawał serca), a nawet z wyższym ryzykiem zgonu.

Choć najbardziej charakterystycznym objawem bezdechu jest chrapanie, to fakt, że ktoś chrapie nie wystarczy do zdiagnozowania tego zaburzenia. Rozpoznaje się je na podstawie częstych (co najmniej 5-15) zatrzymań oddechu na godzinę snu. Przyczyniają się one do niedotlenienia tkanek, w tym mięśnia sercowego i tkanki nerwowej, a w efekcie do uczucia zmęczenia i senności w ciągu dnia. Osoby cierpiące na zespół bezdechu sennego skarżą się też częściej na bóle głowy i mogą być bardziej rozdrażnione. (PAP)


comments powered by Disqus

Nasz serwis używa cookies. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym i że wyrażasz zgodę na ich używanie. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia w swojej przeglądarce. Więcej o plikach cookies w Polityce prywatności

PUBLIC !!