Wrocławski szpital rozwija diagnostykę zaburzeń snu

24 lut 2015 r.

Fot. Shutterstock

Uniwersytecki Szpital Kliniczny we Wrocławiu chce być jednym z wiodących w Polsce ośrodków prowadzących diagnostykę zaburzeń snu. Placówka zamierza nawiązać współpracę z prof. Robertem Skomro, autorytetem w tej dziedzinie z Uniwersytetu Saskatchewan w Kanadzie.

Najczęstszym zaburzeniem snu jest obturacyjny bezdech śródsenny. „Według danych epidemiologicznych na to schorzenie cierpi od dwóch do trzech milionów Polaków. Z czego jedynie znikoma cześć jest zdiagnozowana. Mała rozpoznawalność tej choroby wynika nie tylko z małej wiedzy pacjentów, ale przede wszystkim z małej liczby pracowni zaburzeń snu lub ich niedostatecznego wyposażenia” - powiedziała we wtorek PAP Monika Kowalska, rzeczniczka Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu.

We wrocławskim szpitalu Pracownia Zaburzeń Snu działa od 2009 r. Pracownia wyposażona jest w dwa polisomnografy, urządzenia niezbędne do pełnego badania zaburzeń snu. Najnowsze zostało zakupione pod koniec 2014 r. W pracowni prowadzone są badania nad zaburzeniami snu w nadciśnieniu tętniczym oraz u osób zawodowo narażonych na metale ciężkie.

Jak powiedział PAP kierownik Kliniki Chorób Wewnętrznych, Zawodowych i Nadciśnienia Tętniczego prof. Grzegorz Mazur, wrocławski szpital chce rozwijać badania na zaburzeniami snu i stać się jednym z wiodących w tym obszarze placówek w Polsce. „Dysponujemy nowoczesnym sprzętem, a od miesiąca gości u nas autorytet w tej dziedzinie prof. Robert Skomro z Uniwersytetu Saskatchewan w Kanadzie, z którym chcielibyśmy nawiązać stałą współpracę” - powiedział profesor.

Dodał, że diagnostyką bezdechu sennego powinny być objęte szczególnie niektóre grupy zawodowe, na przykład kierowcy. „W Kanadzie i USA kierowcy przechodzą obowiązkowe badania polisomnograficzne, ponieważ bezdech senny powoduje m.in. zmęczenie i zasypianie w ciągu dnia wbrew własnej woli” - mówił profesor.

Objawem obturacyjnego bezdechu sennego są powtarzające się wielokrotnie w czasie snu epizody zapadania gardła. W efekcie osoba cierpiąca na to schorzenie przestaje oddychać przez 10-30 sekund. Budzi się wielokrotnie w ciągu nocy, przy czym większość przebudzeń pozostaje nieuświadomiona.

Bezpośrednimi następstwami bezdechów są: niedotlenienie krwi, przebudzenia, przyspieszenie rytmu serca i wzrost ciśnienia krwi. Obturacyjny bezdech senny może prowadzić do powikłań w postaci nadciśnienia tętniczego, choroby wieńcowej czy udaru mózgu. Nieleczony obturacyjny bezdech senny jest również przyczyną przedwczesnego zgonu, szczególnie u mężczyzn poniżej 50. roku życia.(PAP)


comments powered by Disqus

Nasz serwis używa cookies. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym i że wyrażasz zgodę na ich używanie. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia w swojej przeglądarce. Więcej o plikach cookies w Polityce prywatności

PUBLIC !!