Zaburzenia snu stają się globalną epidemią

13 mar 2015 r.

Fot. Shutterstock

Różnego rodzaju zaburzenia snu zagrażają zdrowiu i obniżają jakość życia ok. 45 proc. światowej populacji ludzi – przypominają eksperci ze Światowego Stowarzyszenia Medycyny Snu (WASM) z okazji Światowego Dnia Snu, który w tym roku wypada 13 marca.

Tegoroczne hasło jego obchodów brzmi: „Kiedy sen jest zdrowy, szczęście i zdrowie dookoła”.

"Święto to zostało utworzone po to, by uświadamiać ludziom rolę snu, negatywne skutki jego zaburzeń oraz fakt, że większości z nich można zapobiegać lub skutecznie je leczyć” - powiedział PAP dr Piotr Walerjan, prezes Narodowej Fundacji Snu, która rozpowszechnia w naszym kraju informacje nt. Światowego Dnia Snu.

Tymczasem z danych przytaczanych przez specjalistów z WASM wynika, iż mniej niż jedna trzecia osób cierpiących na zaburzenia snu szuka pomocy profesjonalisty.

W Polsce odsetek osób, które mają różnego rodzaju zaburzenia snu, eksperci szacują na 25-40 proc.

„Nie mamy jednak dokładnych danych, ponieważ nikt nie robił dużych populacyjnych badań na ten temat” - podkreślił dr Walerjan.

W swoich materiałach edukacyjnych Światowe Stowarzyszenie Medycyny Snu zwraca uwagę, że na sen przeznaczamy nawet jedną trzecią naszego życia. Sen to podstawowa fizjologiczna potrzeba człowieka, tak jak picie i jedzenie, a odpowiednia ilość i jakość snu jest niezbędna dla naszego zdrowia, dobrego funkcjonowania i samopoczucia, podkreślają eksperci organizacji.

Sen nie tylko pozwala nam odpocząć i zregenerować organizm, ale też odgrywa istotną rolę w regulacji metabolizmu, zwłaszcza u dzieci. Coraz więcej dowodów naukowych potwierdza związek między niedoborami snu a narastającą epidemią otyłości u dzieci. Ponadto, sen wpływa korzystnie na pamięć i inne zdolności poznawcze, a także dobre samopoczucie psychiczne.

Jak przekonują eksperci WASM, niedobory snu i jego zła jakość mają bardzo negatywny krótko- i długotrwały wpływ na zdrowie fizyczne oraz psychiczne. Powiązano je m.in. z chorobami układu krążenia, a także z cukrzycą, otyłością, osłabieniem odporności, wyższym ryzykiem zachorowania na niektóre nowotwory oraz chorobami psychicznymi, jak depresja, stany lękowe czy psychozy.

Jednak konsekwencje zaburzeń snu mają charakter nie tylko medyczny, ale też ekonomiczny i społeczny. Z badania amerykańskiego z 2007 r. wynika np., że roczne koszty bezsenności wynoszą od 92,5 mld dolarów do 107,5 mld dolarów. W dodatku, 46 proc. osób z częstymi zaburzeniami snu przyznaje się do opuszczania dni w pracy, a 70 tys. doznaje urazów w wypadkach mających związek z niedoborami snu.Inne amerykańskie badanie, opublikowane w 2014 r., a obejmujące swoim zakresem lata 2009-2013 sugeruje, że w Stanach Zjednoczonych dochodzi rocznie do średnio 6400 śmiertelnych wypadków w ruchu drogowym związanych z prowadzeniem pojazdu w stanie senności.

WASM podaje, że aby sen był dobrej jakości, zapewniał regenerację i wypoczynek powinny być spełnione trzy warunki: musi trwać wystarczająco długo (najlepiej 7-8 godzin w przypadku osób dorosłych), nie być przerywany i musi być dostatecznie głęboki.

Z okazji Światowego Dnia Snu eksperci przypominają, że bardzo istotny jest też niezakłócony oddech podczas snu. Gdy dochodzi do systematycznych przerw w oddychaniu, mamy do czynienia z zaburzeniem, które określane jest jako bezdech senny.

Dr Piotr Walerjan przypomniał, że z przeprowadzonego na populacji Warszawy badania, które zostało opublikowane w 2008 r. wynika, iż na bezdech senny może cierpieć ok. 7,5 proc. osób. Jego najbardziej znanym objawem jest chrapanie, choć fakt, że ktoś chrapie nie oznacza jeszcze, że ma bezdech. Jest to jednak objaw, który powinien skłonić do konsultacji lekarskiej, zaznaczył prezes Narodowej Fundacji Snu.

Bezdech senny prowadzi do niedotlenienia tkanek, co przyczynia się do nasilonej senności i uczucia zmęczenia w ciągu dnia. „Zaburzenie to zwiększa ryzyko rozwoju nadciśnienia tętniczego i chorób układu krążenia, w tym zawału serca i udaru mózgu. Wiadomo też, że ma związek z cukrzycą, choć nie udało się jak dotąd jednoznacznie wykazać, czy to występowanie bezdechu przyczynia się do rozwoju cukrzycy czy odwrotnie” - tłumaczył.

<< < 1 2 > >>

comments powered by Disqus

Nasz serwis używa cookies. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym i że wyrażasz zgodę na ich używanie. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia w swojej przeglądarce. Więcej o plikach cookies w Polityce prywatności

PUBLIC !!