Nowe leki na raka pomogli opracować polscy specjaliści

28 sie 2013 r.

Fot. Shutterstock

Polscy specjaliści przyczynili się do opracowania nowych leków na raka, które weszły już w fazę badania klinicznych. Jeden z nich będzie wkrótce testowany w USA – poinformowano we wtorek na konferencji prasowej.

Badania prowadzone są w ramach polsko-kanadyjskiej spółki biofarmaceutycznej Helix Polska z siedzibą w Toronto i oddziałem w Warszawie. Dotyczą leków przydatnych w leczeniu zmian przednowotworowych w obrębie szyjki macicy oraz najczęściej występującego niedrobnokomórkowego raka płuca.

 

Najbardziej zaawansowane są prace nad preparatem o nazwie TIFN (Topical Interferon alpha-2b). Odpowiednio wczesnego jego podanie może zapobiec powstaniu raka szyjki macicy wywołane przez zakażenie wirusem HPV (brodawczaka ludzkiego).

 

Kierownik katedry i kliniki dermatologii i wenerologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego prof. Sławomir Majewski, współtwórca nowego leku, powiedział, że dzięki regularnie wykonywanym badaniom cytologicznym coraz częściej wykrywane są wczesne postacie przednowotworowe w szyjce macicy stopnia 1 lub 2 (CIN1 i CIN2).

 

W takiej sytuacji zwykle zleca się kobietom kolejne badania cytologiczne po upływie pół roku. Wiele kobiet obawia się jednak, że do tego czasu zmiany przednowotworowe będą już bardziej zaawansowane i trudniejsze do leczenia. „Tym pacjentkom będzie można podawać lek TIFN o silnym działaniu immunomodulującym i przeciwwirusowym” – zapewniał prof. Majewski.

 

Preparat przeszedł już dwie fazy badań i przygotowywany jest do decydującego trzeciego etapu. Z przedstawionych na konferencji danych wynika, że powoduje on ustąpienie zmian przednowotworowych (CIN) u 71 proc. pacjentek.

 

Jest zatem nadzieja, że w przyszłości u wielu pacjentem będzie on stosowany zamiast operacji. Zabieg pozwala całkowicie usunąć zmiany przednowotworowe, ale grozi powikłaniami może utrudniać zajście w ciążę i utrzymanie ciąży.

 

Lek TIFN jest wygodny w użyciu, gdyż dostępny jest w postaci kremu przeznaczony do samodzielnego stosowania miejscowo (w specjalnym aplikatorze). Według prof. Majewskiego, stało się to możliwe dzięki zastosowaniu nowej, unikatowej technologii, która sprawia, że zawarty w preparacie interferon wnika bezpośrednio przez nabłonek i błony śluzowe. Dotychczas interferon trzeba było wstrzykiwać.

 

„Mamy nadzieję, że nową metodę będzie można wykorzystać do podobnego, czyli miejscowego stosowania również innych substancji przeciwnowotworowych, jak i przeciwzapalnych oraz przeciwbólowych” – dodał specjalista.

 

Drugi testowany lek to L-DOS47 przeznaczony do leczenia niedrobnokomórkowego raka płuca. Jego działanie polega na tym, że przyłącza się do powierzchni komórek nowotworowych o określonej mutacji genetycznej (zawiera odpowiednie przeciwciało monoklonalne). Wtedy uwalania enzym ureazę, który rozkłada mocznik na amoniak i dwutlenek węgla.

 

Prof. Kazimierz Roszkowski-Śliż z Instytutu Gruźlicy i Chorób Płuc w Warszawie powiedział, że uwolnienie amoniaku zmienia środowisko w jakim rozwija się guz z kwaśnego na zasadowe. Utrudnia to dalszą jego ekspansję, ponieważ komórkowym nowotworowym najbardziej odpowiada środowisko kwaśne. Jednocześnie poprawia to skuteczność leków przeciwnowotworowych, ponieważ lepiej działają one w środowisku zasadowym.

 

Preparat L-DOS47 przeszedł pierwsza fazę badań klinicznych, które przeprowadzono w Polsce. Teraz przygotowywana jest druga faza testów, która poza naszym krajem planowana jest również w USA.

 

„Mamy już zgodę na rozpoczęcie takich badań amerykańskiej Agencji ds. Żywności i Leków (FDA)” – powiedział w rozmowie z dziennikarzem PAP prof. Roszkowski-Śliż.

 

Specjalista dodał, że w podobny sposób będzie można leczyć również inne nowotwory. Wystarczy zastosować w nich przeciwciało związane z mutacją występującą w innych guzach litych, np. raka piersi, trzustki i jelita grubego. Leki te będzie można stosować również w skojarzeniu z tradycyjnymi chemioterapeutykami.

 

„Liczymy na wprowadzenie do użycie nowych leków, ponieważ operacyjnie można leczyć zaledwie 15 proc. przypadków niedrobnokomórkowego raka płuca. Chemioterapia jest natomiast mało skuteczna. Pozwala wydłużyć życie chorych z tym nowotworem średnio jedynie o trzy miesiące” – podkreślił prof. Roszkowski-Śliż.

<< < 1 2 > >>

comments powered by Disqus

Nasz serwis używa cookies. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym i że wyrażasz zgodę na ich używanie. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia w swojej przeglądarce. Więcej o plikach cookies w Polityce prywatności

PUBLIC !!