Tylko w 20 proc. przypadków raka trzustki możliwe leczenie operacyjne

5 kwi 2015 r.

Fot. Shutterstock

Tylko w 20 proc. przypadków nowotworów trzustki diagnozowanych w Polsce możliwe jest dające najlepsze rokowania leczenie operacyjne – poinformował kierownik Kliniki Chirurgii Przewodu Pokarmowego w Centralnym Szpitalu Klinicznym w Katowicach, prof. Paweł Lampe.

W pozostałych przypadkach choroba jest wykrywana zbyt późno.

Katowicka klinika jest jednym z czołowych ośrodków w Polsce zajmujących się leczeniem raka trzustki. Jak podkreślił specjalista, to choroba bardzo trudna w leczeniu, bo choć rozwija się z reguły kilkanaście lat, to przez długi czas nie daje żadnych objawów.

Nawet te, które się w końcu pojawią, mogą być mylące dla mniej doświadczonego lekarza rodzinnego. Zależnie od lokalizacji nowotworu w trzustce może on bowiem dać objawy w postaci bóli kręgosłupa, żółtaczki lub cukrzycy. W związku ze zbyt późnym wykryciem choroby, w chwili diagnozy rokowania są często złe.

Według prof. Lampego, 5 lat przeżywa do 10 proc. chorych. Dlatego – jak zaznaczył - ważna jest profilaktyka, w tym zdrowa dieta. „Żywność przetworzona naprawdę szkodzi – z mojej praktyki wynika, że można wydzielić wśród tych, którzy mają nowotwory trzustki i kamicę, całą grupę ludzi, którzy latami żywią się w fastfoodach. Spożywanie nadmiaru glutaminianu sodu czy środków konserwujących ma bardzo negatywne skutki” – powiedział PAP chirurg.

Według danych przedstawionych w lutym tego roku przez Instytut Żywności i Żywienia w Warszawie, od 1995 r. liczba przypadków raka trzustki w Polsce zmniejszyła się o 33 proc. wśród mężczyzn i o 20 proc. u kobiet. Specjaliści instytutu łączą mniejsza zachorowalność na nowotwory przewodu pokarmowego m.in. z korzystnymi zmianami w diecie Polaków. Przykładowo w latach 1960-2005 spożycie owoców zwiększyło się w naszym kraju aż 2,5-krotnie, a warzyw - o 41 proc.

Z kolei spożycie soli - która jest jednym z głównych czynników ryzyka raka żołądka - w latach 1999-2011 spadło o 26 proc. Zachorowalność na raka żołądka zmniejszyła się w ostatnich latach o 70 proc. Wpływ na to mogło mieć m.in. zmniejszone spożycie soli, która zmniejsza grubość pełniącej rolę ochronną śluzówki żołądka. „To również efekt lepszego przechowywania żywności, w tym upowszechnienia lodówek. Dzięki temu nie ma pleśni na produktach spożywczych, które w kooperacji z bakteriami, dość często zasiedlającymi błonę śluzową żołądka, są dość silnym kancerogenem” – wyjaśnił prof. Lampe.

Jego zdaniem Polacy w ostatnich dekadach odżywiają się generalnie zdrowiej, niż kiedyś. Oprócz konserwantów i soli zagrożeniem dla układu pokarmowego pozostaje jednak nadmierne spożycie cukru i używki. „Generalnie jemy za dużo, za często się obżeramy, a nadwaga zwiększa ryzyko zachorowania na nowotwory układu pokarmowego i technicznie utrudnia operację” - podkreślił.(PAP)


comments powered by Disqus

Nasz serwis używa cookies. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym i że wyrażasz zgodę na ich używanie. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia w swojej przeglądarce. Więcej o plikach cookies w Polityce prywatności

PUBLIC !!