Gromadzenie danych osobowych dawców szpiku zgodne z konstytucją

23 lip 2014 r.

Fot. Shutterstock

Gromadzenie i przetwarzanie w centralnym rejestrze danych osobowych potencjalnych dawców szpiku, takich jak miejsce urodzenia, jest zgodne z konstytucją – orzekł Trybunał Konstytucyjny, rozpatrując we wtorek skargę RPO.

TK uznał, że zamieszczenie w rejestrze imienia i nazwiska, miejsca urodzenia, adresu potencjalnego dawcy oraz informacji o podmiocie, który dokonał badania antygenów zgodności tkankowej, jest zgodne z konstytucją. Za niekonstytucyjny TK uznał natomiast inny przepis ustawy - umożliwiający udostępnienie danych z rejestru ministrowi zdrowia i Krajowej Radzie Transplantacyjnej.

O zbadanie przepisów ustawy o pobieraniu, przechowywaniu i przeszczepianiu komórek, tkanek i narządów odnoszących się do danych osobowych rzecznik praw obywatelskich prof. Irena Lipowicz wystąpiła w ubiegłym roku. Zastrzeżenia RPO wzbudził szeroki zakres przetwarzania tych danych. Są one gromadzone w rejestrze Centrum Organizacyjno-Koordynacyjne do Spraw Transplantacji "Poltransplant".

Według RPO umieszczanie w centralnym rejestrze imion i nazwisk, miejsc urodzenia, adresów zamieszkania oraz numerów PESEL nie jest konieczne, gdyż taki sam katalog danych gromadzony jest już przez ośrodki dawców szpiku. W kraju działa 15 takich ośrodków.

TK podzielił pogląd, że gromadzenie i przetwarzanie tych danych jest ograniczeniem prawa do prywatności i że na tle zaskarżonego przepisu dochodzi do kolizji dwóch wartości – prywatności dawców oraz życia i zdrowia osób wymagających przeszczepu.

„Obie te wartości mają podstawy w konstytucji, ale różnią się pod względem rangi. Prawo do ochrony życia i zdrowia ma pierwszeństwo przed prawem do prywatności” – podkreślił sędzia Wojciech Hermeliński. „Jednym z zadań demokratycznego państwa prawnego jest zapewnienie ochrony życia i zdrowia obywateli, a analizowane rozwiązanie jest obecnie niezbędnym środkiem do realizacji tego celu” – dodał.

Trybunał ocenił, że wszystkie gromadzone dane są przydatne dla prawidłowego funkcjonowania systemu transplantacji i umożliwiają identyfikację dawców przy dwóch osobach o tym samym imieniu i nazwisku. Zdaniem TK taki zakres danych daje też szanse na szybki kontakt z dawcą i „należy uznać, że na obecnym etapie nie ma innych równie skutecznych sposobów”.

„W szczególności warunku tego nie spełnia archiwizowanie wszystkich osobowych danych dawców tylko w bazach ośrodków dawców i ograniczenie centralnego rejestru do anonimowego profilu dawców. Nie zabezpieczałoby to przed utratą danych dawców w wypadku zamknięcia ośrodka dawców szpiku lub awarii jego systemu informatycznego. Nie pozwalałoby także na wyeliminowanie z baz wielokrotnych zgłoszeń tych samych osób” – wskazał TK.

W ocenie TK zalety zaskarżonego przepisu przeważają nad wadami. Trybunał zwrócił też uwagę, że zgłoszenia dawców szpiku są dobrowolne, a dane są przechowywane z zachowaniem środków bezpieczeństwa.

Podczas rozprawy przedstawiciel RPO przypomniał, że według rządowego Centrum Reagowania na Incydenty Komputerowe w 2013 r. doszło w Polsce do prawie 9 tys. incydentów, w tym prób dostania się do poufnych danych i podszywania się pod organy administracji w celu wyłudzenia danych. Argumentował, że im więcej gromadzonych danych, tym większe ryzyko naruszenia praw jednostki, a warunki gospodarki rynkowej jeszcze to ryzyko zwiększają. Zwrócił też uwagę, że nadmiar danych powoduje, że zbiory stają się dysfunkcyjne.

Sejm wnosił o uznanie zaskarżonych przepisów za zgodne z konstytucją, ale reprezentujący Izbę poseł Ryszard Kalisz wyraził zadowolenie ze skargi jako okazji do przedyskutowania sytuacji związanej z transplantologią.

Częściowo argumenty RPO podzieliła Prokuratura Generalna, uznając jednak, że nie ma innej metody wyeliminowania multiplikacji danych spowodowanej przez wielokrotne zgłoszenia tych samych dawców do różnych ośrodków niż sprawdzenie przy pomocy danych osobowych.

Odnosząc się do przepisu nakazującego przekazywanie danych osobowych dawców ministrowi zdrowia i Krajowej Radzie Transplantacyjnej, TK wskazał, że brak po temu podstaw w ustawowo określonych zadaniach tych organów.

„Dostęp tych organów do pełnych danych osobowych i zdrowotnych wszystkich osób wpisanych do centralnego rejestru nie jest im potrzebny. Nie uczestniczą one w procesie doboru dawca-biorca, a jedynie nadzorują działania systemu. W tym celu nie muszą mieć bieżącego dostępu do wszystkich danych figurujących w rejestrze” – uznał TK.

<< < 1 2 > >>

comments powered by Disqus

Nasz serwis używa cookies. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym i że wyrażasz zgodę na ich używanie. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia w swojej przeglądarce. Więcej o plikach cookies w Polityce prywatności

PUBLIC !!